 |
159 |
 |
W mojej nędzy uskarżałem się przyjacielowi, że zdaje mi się, iż Jezus przechodzi obok mnie... pomija mnie i zostawia samego.
- Natychmiast zareagowałem z bólem, pełen ufności: nie jest tak, Miłości moja - to ja niewątpliwie oddaliłem się od Ciebie! Ale już nigdy więcej!
|
 |
|