Josemaría Escrivá Obras
96

— Bezdzietność małżonków — z uwagi na to, że może to zakładać życiowy zawód, może być źródłem nieporozumień i niewyrozumiałości. Jaki sens, zdaniem Ojca, winni nadać swemu małżeństwu katoliccy małżonkowie, nie mający potomstwa?

— Przede wszystkim chcę im powiedzieć, że nie powinni zbyt łatwo dać za wygraną. Trzeba prosić Boga, aby im dał potomstwo, żeby ich pobłogosławił — jeśli taka jest Jego Wola — jak pobłogosławił Patriarchów Starego Testamentu. Potem wskazane jest, aby ona i on udali się do dobrego lekarza. Jeżeli mimo wszystko Pan nie da im dzieci, niech w tym nie widzą żadnego niepowodzenia i niech będą zadowoleni, odkrywając w tym właśnie fakcie Wolę Bożą. Bardzo często Pan nie daje dzieci, ponieważ wymaga więcej. Żąda, aby włożyć ten sam wysiłek i to samo delikatne oddanie pomagając naszym bliźnim, bez czysto ludzkiego zadowolenia z posiadania dzieci. Nie ma więc powodu czuć się zawiedzionym lub poddać się smutkowi.

Jeżeli małżonkowie mają życie wewnętrzne, zrozumieją, że Bóg ich przynagla, kieruje nimi, aby z życia swego uczynili ofiarną służbę chrześcijańską, apostolstwo inne niż to, które realizowaliby ze swoimi dziećmi, ale równie cudowne.

Niech rozejrzą się wokół siebie i zaraz odkryją osoby które potrzebują pomocy, miłosierdzia i dobroci. Jest poza tym dużo prac apostolskich, w których mogą uczestniczyć. I jeżeli potrafią włożyć serce w tę pracę, jeśli potrafią oddać się szlachetnie innym, zapominając o sobie, będą mieli wspaniałą płodność, duchowy ojcostwo, które napełni ich dusze prawdziwym pokojem.

Konkretne rozwiązania w poszczególnych wypadkach mogą być różne, ale w rzeczy samej wszystkie sprowadzają się do zajęcia się drugimi z chęcią służenia, z miłością. Bóg zawsze nagradza, dając głęboką radość duszom tych, którzy mają szlachetną pokorę nie myślenie o sobie samych.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny