Josemaría Escrivá Obras
65

Lecz pomówmy konkretnie o przypadku Hiszpanii. Ci nieliczni członkowie Opus Dei, którzy pracują w tym kraju na stanowiskach znaczących z punktu widzenia społecznego, bądź uczestniczą w życiu publicznym, czynią to — tak jak i w innych krajach — ze swobodą i odpowiedzialnością osobistą, każdy z nich działa według swego przekonania. To znaczy, że w praktyce zajmują różne stanowiska, w wielu okolicznościach wręcz przeciwstawne.

Prócz tego pragnę uprzedzić, że mówienie o obecności w polityce hiszpańskiej osób należących do Opus Dei tak, jakby to stanowiło jakieś szczególne zjawisko, jest zniekształceniem rzeczywistości prowadzący do kalumnii, ponieważ członkowie Opus Dei, którzy działają w hiszpańskim życiu publicznym, stanowią mniejszość w porównaniu ze wszystkimi katolikami uczestniczącymi aktywnie w tym sektorze. Ponieważ ludność Hiszpanii jest w swojej większości katolicka jest logiczne, że statystycznie ci, którzy partycypują w życiu politycznym są katolikami. Co więcej, na wszystkich szczeblach hiszpańskiej administracji publicznej — począwszy od ministrów, a skończywszy na merach — liczni są katolicy pochodzący z najróżniejszych stowarzyszeń wiernych: niektórych odgałęzień Akcji Katolickiej, Narodowego Stowarzyszenia Katolickiego Propagandystów, którego pierwszym przewodniczącym był dzisiejszy kardynał Herrera, Kongregacji Maryjnych itp.

Nie chcę się więcej rozwodzić na ten temat, lecz korzystam z okazji, by oświadczyć raz jeszcze, że Opus Dei nie jest powiązane z żadnym krajem, z żadnym reżimem ani z żadną tendencją polityczną czy ideologiczną. Jego członkowie działają zawsze w kwestiach doczesnych z pełną swobodą, potrafiąc przyjąć na siebie odpowiedzialność i nienawidzą wszelkich prób wykorzystywania religii dla osiągania stanowisk politycznych czy interesów partii.

Proste rzeczy są czasami trudne do wytłumaczenia. Dlatego rozwodziłem się trochę odpowiadając na Pańskie pytanie. W każdym razie jedno jest pewne, a mianowicie, że plotki które komentowaliśmy stanowią już przeszłość. Kalumnie te są już od dawna całkowicie zdyskwalifikowane: nikt już w nie nie wierzy. Od pierwszej chwili działaliśmy w sposób całkowicie jawny i otwarty — nie było żadnego powodu, aby działać inaczej — tłumacząc jasno rodzaj i cele naszego apostolstwa i wszyscy ci, którzy chcieli, mogli poznać prawdę. I rzeczywiście tysiące osób — katolików i niekatolików, chrześcijan i niechrześcijan — spogląda serdecznie i z szacunkiem na naszą pracę i współpracuje z nami.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny