Josemaría Escrivá Obras
36

— W punkcie 484 swego kodeksu duchowego Droga pisze Ksiądz: "Twym obowiązkiem jest być narzędziem”. Jaki sens należy nadać temu stwierdzeniu w kontekście poprzednich pytań?

Droga kodeksem? Nie. W 1934 roku sumując moje kapłańskie doświadczenia napisałem znaczną część tej książki dla wszystkich dusz, z którymi obcowałem — zarówno dla tych z Opus Dei jak i spoza Dzieła — Nie przypuszczałem, że trzydzieści lat później zdobędzie ona tak wielką popularność wydawana w milionach egzemplarzy, w tylu językach. Nie jest to książka jedynie dla członków Opus Dei — jest dla wszystkich, nawet dla niechrześcijan. Wśród osób, które z własnej inicjatywy ją tłumaczyły, są prawosławni, protestanci i niechrześcijanie. Drogę można czytać mając minimum ducha nadprzyrodzonego, życia wewnętrznego i apostolskiego zapału. Nie jest to kodeks człowieka czynu. Pretenduje do tego, by być książką, która prowadzi do obcowania z Bogiem i do służenia wszystkim. Do bycia narzędziem — takie było Pana pytanie — jak Apostoł Paweł pragnął być narzędziem Chrystusa. Narzędziem wolnym i odpowiedzialnym: ci, którzy pragną zobaczyć na jej stronach cel doczesny, oszukują samych siebie. Proszę nie zapominać, że zazwyczaj autorzy duchowi wszystkich czasów widzą dusze jako narzędzia w rękach Boga.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny