Josemaría Escrivá Obras
76

Nie wiem, czy potrafię określić, która z cnót ludzkich jest najważniejsza, gdyż zależy to od punktu widzenia. Co więcej, problem ten okazuje się czczy, bo rzecz nie w tym, by praktykować tylko jedną czy kilka cnót. Konieczna jest walka o zdobycie i praktykowanie wszystkich cnót. Wszystkie one wiążą się ze sobą wzajemnie. I tak na przykład, dążenie do prawdy czyni nas sprawiedliwymi, radosnymi, roztropnymi, spokojnymi.

Tak samo nie jestem w pełni przekonany co do słuszności rozdzielania cnót na cnoty osobiste od cnót społecznych. Żadna cnota, godna tego miana, nie może sprzyjać egoizmowi; każda musi działać zarówno dla dobra jednostki, jak i otoczenia. Wszyscy, jako ludzie i jako dzieci Boże, nie możemy sądzić, że życie polega na zabieganiu o błyskotliwe curriculum vitae, o wspaniałą karierę. Wszyscy musimy się czuć solidarni i, ze względu na otrzymaną łaskę, wszyscy jesteśmy też złączeni nadprzyrodzonymi więzami Świętych Obcowania.

Równocześnie musimy pamiętać o tym, że podejmowanie decyzji i odpowiedzialności należy do zakresu osobistej wolności każdej osoby i dlatego cnoty są również czymś zdecydowanie osobistym, przynależnym osobie. A przecież nikt nie prowadzi tej walki o miłość samotnie — nikt nie jest wierszem wyrwanym z poematu, jak zwykłem powtarzać. Zawsze w jakiś sposób albo sobie pomagamy, albo przeszkadzamy. Jesteśmy ogniwami tego samego łańcucha. Proś teraz wraz ze mną Boga Pana Naszego, aby tym łańcuchem przywiązał nas mocno do swego Serca, aż nadejdzie dzień, w którym będziemy Go oglądać w Niebie twarzą w twarz na zawsze.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny