Josemaría Escrivá Obras
51

W przeddzie Jezus duo pracowa, gdy wic wyruszy w drog, poczu gd. Powodowany godem, kieruje si ku owemu drzewu figowemu, ktre z oddali wabio swoj liciast koron. wity Marek podaje, e nie by to czas na figi; Pan Nasz podszed do drzewa, chocia dobrze wiedzia, e owocw o tej porze nie spotka. I dowiadczymy jaowoci drzewa, ktre swym bogatym listowiem dawao zudzenie podnoci, rozkazuje: Niech ju nikt nigdy nie je owocu z ciebie!.

Mocne to sowa, oczywicie! Ju wicej nie przyniesiesz owocu! Jak mogli czu si uczniowie Jezusa, zwaszcza gdy brali pod uwag, e przemawiaa przeze Mdro Boa! Jezus przeklina drzewo, gdy znalaz jedynie zudzenie podnoci — same licie. W ten sposb uczymy si, e nie ma usprawiedliwie dla nieskutecznoci. Moe kto powie: Mam za mao wiedzy... Nie ma tumaczenia si! Albo: moja choroba... nie jestem taki zdolny... okolicznoci nie s sprzyjajce... to okropne rodowisko... I te wymwki s bez znaczenia! Biada temu, kto przyozdabia si listowiem faszywego apostolstwa, kto chepi si bujnoci pozornie tylko podnego ycia, a nie usiuje szczerze wyda owocw! Mona by zrazu mniema, e dobrze wykorzystuje czas, e jest ruchliwy, e co organizuje, wymyla nowe metody rozwizywania wszystkiego... A jednak jest nieproduktywny. Nikt nie bdzie mia poytku z jego dzie, gdy brak im yciodajnego soku nadprzyrodzonoci.

Promy Pana, aby uczyni nas ludmi gotowymi pracowa z podnym heroizmem. Nie brak bowiem na ziemi wielu takich, u ktrych, gdy si do nich podejdzie, znajdzie si same licie: wielkie, wyglansowane i lnice. Same licie, tylko licie i nic wicej. A dusze patrz na nas z nadziej, e zaspokoj swj gd, ktry jest godem Boga. Nie zapominajmy, e mamy po temu od Boga wszystkie niezbdne rodki: pomimo naszych uomnoci dobrze znamy Jego nauczanie i posiadamy Jego ask.

Poprzedni Czytaj cay rozdzia Nastpny