Josemaría Escrivá Obras
247

Dla niektrych z was to o czym mwimy jest dobrze znane; dla innych nowe; a dla wszystkich — wymagajce. Ale dopki yj, nie przestan gosi, e absolutn koniecznoci jest to abymy byli ludmi modlitwy. Stale trzeba si modli! W kadej sytuacji, w najrniejszych okolicznociach, poniewa Bg nigdy nas nie opuszcza. Nie jest postaw chrzecijask uciekanie si do przyjani z Bogiem jedynie w ostatecznoci. Czy moemy uwaa za co normalnego ignorowanie i zapominanie osb, ktre kochamy? Oczywicie, nie. Ku tym, ktrych kochamy, ustawicznie zwracaj si nasze sowa, nasze pragnienia, nasze myli. Oni s dla nas stale obecni. Tak te winno by wanie z Bogiem.

Jeli wci szuka bdziemy Boga, cay nasz dzie przemieni si w jedn zay i ufn z Nim rozmow. Gosiem to i pisaem tyle razy, lecz nie krpuj si powtrzy tego raz jeszcze: Pan nasz przekonuje nas swoim przykadem, e na tym polega waciwe odnoszenie si do Ojca: na staej modlitwie, od rana do wieczora, od wieczora do rana. Kiedy wszystko si udaje, mw: Dziki Ci, mj Boe! Kiedy przychodzi trudna chwila, powtarzaj: Panie, nie opuszczaj mnie! I ten Bg, cichy i pokorny sercem, nie zapomni naszych baga, ani te nie pozostanie obojtny, gdy sam powiedzia Procie, a bdzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; koaczcie, a otworz wam.

Starajmy si wic nie traci nigdy z oczu rzeczywistoci nadprzyrodzonej, w tle kadego wydarzenia upatrywa Boga zarwno w rzeczach przyjemnych, jak i nieprzyjemnych, w chwili ukojenia ale i wtedy, gdy jestemy niepocieszeni po mierci umiowanej istoty. Twoim pierwszym odruchem winna by zawsze rozmowa z twoim Ojcem Bogiem, szukanie Pana w gbi twej duszy. Nie moemy traktowa modlitwy jak rzeczy maej i niewanej, gdy jest to jasny znak aktywnego ycia wewntrznego, prawdziwego dialogu mioci. Praktyka staej modlitwy, ktra winna by dla chrzecijanina tak naturalna jak bicie serca nie moe prowadzi do nieadu psychicznego.

Poprzedni Czytaj cay rozdzia Nastpny