Josemaría Escrivá Obras
157

Czy pamitacie przypowie o miosiernym Samarytaninie? Zbjcy napadaj na czowieka, okradaj go do ostatniego grosza i porzucaj zranionego przy drodze. Obok tego miejsca przechodzi kapan starozakonny, a po nim lewita. Obaj widz go i mijaj obojtnie. Pewien za Samarytanin, bdcy w podry, przechodzi rwnie obok niego. Gdy go zobaczy, wzruszy si gboko: podszed do niego i opatrzy mu rany, zalewajc je oliw i winem; potem wsadzi go na swoje bydl, zawiz do gospody i pielgnowa go. Zwrcie uwag na to, e nie jest to wzr do naladowania przeznaczony tylko dla nielicznych wybranych dusz, gdy Pan odpowiadajc pytajcemu — kademu z nas — dodaje: Id, i ty czy podobnie!

Dlatego te, jeli w swoim yciu, czy te w yciu innych, zauwaymy co niewaciwego, co wymaga pomocy duchowej i ludzkiej, ktrej jako dzieci Boe moemy i powinnimy udzieli, to prostym przejawem roztropnoci bdzie zastosowanie odpowiedniego lekarstwa z ca stanowczoci, moc, szczeroci i mioci. Nie ma tu miejsca na wahanie. Bdem jest myle, e problemy da si rozwiza przez ich odkadanie czy te ignorowanie.

Roztropno wymaga, aby po otwarciu rany zawsze, gdy to konieczne, stosowa lekarstwo w sposb zdecydowany i bez uciekania si do prodkw. Kiedy zauwaycie najmniejsze objawy za, zachowujcie si z prostot i szczeroci, zarwno jeli macie udzieli pomocy, jak i wtedy, gdy macie j sami otrzyma. W takich przypadkach naley pozwoli, aby ten, kto z Bo pomoc potrafi leczy, naciska ran, najpierw z odleglejszego miejsca, a potem zbliajc si stopniowo ku rodkowi, a wypynie z niej caa ropa i rdo infekcji zostanie oczyszczone. W ten sposb powinnimy traktowa przede wszystkim samych siebie oraz tych, ktrym nasza pomoc nalena jest ze wzgldu na porzdek sprawiedliwoci i mioci. Myl tu szczeglnie o rodzicach i tych wszystkich, ktrzy zajmuj si wychowaniem i nauczaniem.

Poprzedni Czytaj cay rozdzia Nastpny