Josemaría Escrivá Obras
13

Sprawia mi bardzo wielki bl, kiedy si dowiaduj, e jaki katolik — dziecko Boe, ktre na Chrzcie witym zostao powoane, by by drugim Chrystusem — uspokaja swoje sumienie formalistyczn pobonoci, pewnego rodzaju religijnym sentymentalizmem: modli si od czasu do czasu, tylko wtedy kiedy czuje, e mu to korzy przyniesie! We Mszy witej widzi obowizek niedzielny, ktrego nie trzeba jednak traktowa nazbyt rygorystycznie, natomiast troskliwie i regularnie o ustalonych godzinach dba o zaspokojenie swego odka. Ludzie tacy gotowi s odstpi od swojej wiary za misk soczewicy, byle tylko zachowa swoj pozycj... A potem bezwstydnie, nie liczc si ze zgorszeniem, posuguj si etykiet chrzecijask, by odnie z tego korzy. Nie! Nie zadowalajmy si etykietami! Chc, abycie byli chrzecijanami z krwi i koci, chrzecijanami w stu procentach. Ale, aby to osign, musicie konsekwentnie szuka waciwego poywienia duchowego.

Wiecie z wasnego dowiadczenia — i syszelicie, jak czsto to powtarzaem, eby zapobiec zniechceniu — e ycie wewntrzne polega na staym rozpoczynaniu od nowa, kadego dnia; i spostrzeglicie w swoim sercu — podobnie jak ja w swoim — e ustawicznie musimy walczy. Podczas rachunku sumienia stwierdzacie wci te same poraki, ktre same w sobie s nieznaczne, wam jednak wydaj si wrcz ogromne, poniewa dopatrujecie si w nich braku mioci, oddania, ofiarnoci, delikatnoci. To samo zdarza si te mnie. Wybaczcie, e mwi o sobie, ale kiedy przemawiam do was, rwnoczenie omawiam z Panem potrzeby swojej duszy. Rozbudzajcie w sobie gorce pragnienie zadouczynienia, przeywajcie szczer skruch, ale mi nie tracie pokoju!

Poprzedni Czytaj cay rozdzia Nastpny