Josemaría Escrivá Obras
639

Milczenia nigdy nie będziesz żałował. Mówienia — często.


640

Jak możesz nalegać, aby dochowano tajemnicy...? Przecież to naleganie świadczy właśnie o tym, iż ty sam nie potrafiłeś jej dochować!


641

Dyskrecja nie jest ani tajemniczością, ani skrytością. — To po prostu naturalność.


642

Dyskrecja to... delikatność. — Czy nie odczuwasz niepokoju, wewnętrznego niesmaku, gdy sprawy twojej rodziny — szlachetne i codzienne — wychodzą poza ciepło domowego ogniska i są narażone na obojętność lub ciekawość obcych ludzi?


643

Nie ujawniaj zbyt łatwo wewnętrznych spraw swojej pracy apostolskiej. Czyż nie widzisz, że świat jest pełen nieporozumień wypływających z egoizmu?


644

Milcz. Nie zapominaj, że twój ideał jest jak światełko, które dopiero się zapaliło. — Byle powiew może je zgasić w twoim sercu.


645

Jak owocne jest milczenie! — Energia, którą tracisz przez brak dyskrecji, to energia, o jaką pomniejszasz skuteczność swojej pracy.— Bądź dyskretny.


646

Gdybyś był bardziej dyskretny, nie narzekałbyś później na wewnętrzny niesmak, który odczuwasz po niejednej rozmowie.


647

Nie staraj się, żeby koniecznie cię “zrozumiano”. — Ten brak zrozumienia jest opatrznościowy: żeby twoja ofiara pozostała niezauważona.


648

Jeśli będziesz milczeć, twoje poczynania apostolskie będą skuteczniejsze — ileż to osób marnuje siły na “gadanie”! — i unikniesz wielu zasadzek próżności.


649

Ciągle ta potrzeba widowiska! — Żądasz ode mnie fotografii, wykresów, statystyk. — Nie dostarczę ci tych materiałów, gdyż — przy całym szacunku dla przeciwnej opinii — miałbym potem wrażenie, że wykonuję pracę, której celem jest “wspinanie się” tu, na ziemi... podczas gdy ja chciałbym się wspiąć do nieba.


650

Sporo jest osób — świętych — które nie rozumieją twojej drogi. — Nie staraj się, żeby koniecznie “zrozumiały”: będzie to strata czasu i narazisz się na niedyskrecję.


651

“Roślina może zapuścić korzenie i rozgałęzić się tylko wówczas, gdy nie brak jej ożywczego soku, ducha, czegoś, co pracuje od wewnątrz”.

— Twój przyjaciel, który napisał te słowa, wiedział, że masz szlachetne ambicje. — I wskazał ci drogę: dyskrecja, poświęcenie, praca “od wewnątrz”!


652

Dyskrecja to cnota nielicznych. — Kto oczernił kobietę, twierdząc, że dyskrecja nie jest cnotą kobiet? — Iluż mężczyzn, i to dojrzałych, powinno się jej nauczyć!


653

Jakiż przykład dyskrecji daje nam Matka Boża! Nawet św. Józefowi nie zwierzyła się z tajemnicy.

— Proś Maryję o dyskrecję, której ci brakuje.


654

Złość wyostrzyła ci język. Milcz!


655

Nigdy nie mógłbym przesadzić w podkreślaniu znaczenia dyskrecji. — Jeśli nie jest ona ostrzem twojej broni, to przynajmniej jest jej rękojeścią.


656

Milcz zawsze, gdy czujesz, że zaczyna w tobie narastać oburzenie. — Milcz nawet wtedy, gdy twój gniew jest jak najbardziej uzasadniony. — Bo mimo swojej dyskrecji, w takich chwilach zawsze powiesz więcej, niż byś sobie życzył.


Poprzedni Następny