Josemaría Escrivá Obras
73

Tak jak kade wito chrzecijaskie, to, ktre obchodzimy, jest w sposb szczeglny witem pokoju. Gazki oliwne w swojej staroytnej symbolice przywouj scen z Ksigi Rodzaju: Noe, przeczekawszy za jeszcze siedem dni, znw wypuci z arki gobic i ta wrcia do niego pod wieczr, niosc w dziobie wiey listek z drzewa oliwnego. Pozna wic Noe, e woda na ziemi opada. Teraz wspominamy, e przymierze midzy Bogiem a Jego ludem zostao potwierdzone i ustanowione w Chrystusie, poniewa On jest naszym pokojem. W tej cudownej jednoci i syntezie tego, co stare, w tym, co nowe - co jest charakterystyczne dla liturgii witego Kocioa katolickiego - czytamy w dniu dzisiejszym sowa gbokiej radoci: Dzieci hebrajskie wyszy naprzeciw Pana, niosc gazki oliwne i gono woajc: "Chwaa na wysokociach”.

Ta cze oddawana Chrystusowi wie si w naszych duszach z t, z jak powitano Jego narodzenie w Betlejem. Gdy Jezus przejeda, opowiada w. ukasz, ludzie sali swe paszcze na drodze. Zblia si ju do zboczy Gry Oliwnej, kiedy cae mnstwo uczniw poczo wielbi radonie Boga za wszystkie cuda, ktre widzieli. I woali gono: "Bogosawiony Krl, ktry przychodzi w imi Paskie. Pokj w niebie i chwaa na wysokociach”.

Pax in coelo, pokj w niebie. Spjrzmy jednak rwnie na wiat: dlaczego na ziemi nie ma pokoju? Nie, nie ma pokoju. Istniej tylko pozory pokoju, rwnowaga strachu, niepewne ukady. Nie ma rwnie pokoju w Kociele targanym napiciami, ktre rozrywaj bia szat Oblubienicy Chrystusa. Nie ma pokoju w wielu sercach, ktre na prno staraj si wynagrodzi sobie niepokj duszy nieustann bieganin, namiastk zadowolenia z dbr, ktre nie daj nasycenia, poniewa pozostawiaj gorzki posmak smutku.

Licie palmowe - pisze w. Augustyn - s symbolem hodu, poniewa oznaczaj zwycistwo. Pan mia zwyciy, wanie umierajc na Krzyu. W znaku Krzya mia zatriumfowa nad szatanem, ksiciem mierci. Chrystus jest naszym pokojem, poniewa zwyciy, a zwyciy, poniewa walczy z caym zem ludzkich serc.

Chrystus jest naszym pokojem, jest te Drog. Jeli chcemy pokoju, musimy i Jego ladem. Pokj jest konsekwencj wojny, walki, tej walki ascetycznej, wewntrznej, ktr kady chrzecijanin powinien toczy przeciwko wszystkiemu, co w jego yciu nie jest z Boga: przeciwko pysze, zmysowoci, egoizmowi, powierzchownoci, ciasnocie serca. Bezuyteczne jest woanie o spokj zewntrzny, jeli brakuje pokoju w sumieniach, w gbi duszy, z serca bowiem pochodz ze myli, zabjstwa, cudzostwa, czyny nierzdne, kradziee, faszywe wiadectwa, przeklestwa.


74

Czy jednak ten jzyk nie jest ju staromodny? Czy nie zosta zastpiony jzykiem okolicznociowym, jzykiem osobistych kompromisw okrytych szat pseudonaukowoci? Czy nie istnieje milczca zgoda co do tego, e prawdziwymi dobrami s: pienidze, za ktre wszystko si kupuje, doczesna wadza, przebiego pozwalajca by zawsze gr oraz ludzka mdro okrelajca si jako dojrzaa, ktra uwaa, i pokonaa sacrum?

Nie jestem i nigdy nie byem pesymist, poniewa wiara mwi mi, e Chrystus zwyciy ostatecznie i na dowd swojego zwycistwa da nam przykazanie, bdce rwnie zobowizaniem: walczy. My, chrzecijanie, mamy obowizek mioci, ktry przyjlimy dobrowolnie, na wezwanie aski Boej: zobowizanie zachcajce nas do tego, by walczy wytrwale, poniewa wiemy, e jestemy tak samo sabi jak inni ludzie. Zarazem jednak nie moemy zapomina, e jeli zastosujemy odpowiednie rodki, bdziemy sol, wiatem i zaczynem wiata: bdziemy pociech Boga.

Nasza wola stanowczego trwania w tym postanowieniu Mioci jest poza tym obowizkiem wynikajcym ze sprawiedliwoci. Materia tego wymogu, wsplna dla wszystkich wiernych, konkretyzuje si w nieustannej walce. Caa tradycja Kocioa mwi o chrzecijanach jako o milites Christi, onierzach Chrystusa. onierzach, ktrzy nios pokj innym, walczc nieustannie przeciwko wasnym zym skonnociom. Czasem, z powodu braku spojrzenia nadprzyrodzonego, z powodu praktycznego braku wiary, ludzie nie chc wcale przyj, e ycie na ziemi jest bojowaniem. Insynuuj zoliwie, e jeli bdziemy uwaa si za milites Christi, zaistnieje niebezpieczestwo posugiwania si wiar w celach doczesnych, skierowanych na przemoc i interesy grup. Ten sposb mylenia jest aosnym i mao logicznym uproszczeniem, ktre zwykle towarzyszy wygodnictwu i tchrzostwu.

Nie ma nic bardziej obcego wierze chrzecijaskiej ni fanatyzm, za ktrym idzie dziwny "oenek” wieckoci z duchowoci, niezalenie od tego, spod jakiego byby znaku. To niebezpieczestwo nie istnieje, jeli rozumie si walk tak, jak uczy nas Chrystus: jako wojn, ktr kady toczy z sob samym; jako cigle odnawiany wysiek gbszego miowania Boga, odrzucenia egoizmu, suenia wszystkim ludziom. Zrezygnowanie z tej walki, obojtnie dla jakiej wymwki, to ogoszenie si z gry pokonanym, pobitym, bez wiary, z dusz upad i rozproszon na szukaniu ndznych przyjemnoci.

Dla chrzecijanina walka duchowa w obliczu Boga i wszystkich braci w wierze jest koniecznoci, konsekwencj jego kondycji. Dlatego te, jeli kto nie walczy, zdradza Chrystusa i cae Jego mistyczne Ciao, ktrym jest Koci.


75

Walka chrzecijanina jest nieustanna, poniewa w yciu wewntrznym ma miejsce cige zaczynanie i rozpoczynanie od nowa, ktre nie pozwala nam na pene pychy wyobraanie sobie, e jestemy doskonali. Nieuniknione jest spotykanie na swojej drodze wielu przeszkd. Gdybymy nie natrafiali na przeszkody, nie bylibymy stworzeniami z krwi i koci. Zawsze bdziemy mie namitnoci, ktre bd nas cign w d, i zawsze bdziemy musieli si broni przed tymi mniej lub bardziej gwatownymi porywami.

Dostrzeenie w ciele i w duszy ocienia pychy, zmysowoci, zazdroci, lenistwa, pragnienia podporzdkowywania sobie innych, nie powinno stanowi wielkiego odkrycia. Jest to stare zo, systematycznie potwierdzane przez nasze osobiste dowiadczenie; jest to punkt wyjcia i normalne rodowisko, w ktrym mamy zwyciy w naszym biegu do domu Ojca, w tym duchowym sporcie. Dlatego w. Pawe naucza: Ja przeto biegn nie jakby na olep; walcz nie tak, jakbym zadawa ciosy w prni, lecz poskramiam moje ciao i bior je w niewol, abym innym goszc nauk, sam przypadkiem nie zosta uznany za niezdatnego.

Chrzecijanin nie powinien czeka na zewntrzne znaki lub sprzyjajcy nastrj, aby rozpocz lub prowadzi dalej t walk. ycie wewntrzne nie jest spraw uczu, lecz aski Boej, woli, mioci. Wszyscy uczniowie byli w stanie i za Jezusem w dniu Jego tryumfu w Jerozolimie, lecz prawie wszyscy Go opucili w godzinie haby Krzya.

eby naprawd kocha, trzeba by mnym, lojalnym, mie serce mocno zakotwiczone w wierze, nadziei i mioci. Tylko bezmylna niestao zmienia kaprynie obiekt swojej mioci - to jednak nie jest mio, lecz szukanie zaspokojenia wasnego egoizmu. Kiedy istnieje mio, istnieje te stao: zdolno do oddania, powicenia, wyrzeczenia. A w oddaniu, powiceniu i wyrzeczeniu, obok cierpienia powodowanego przez przeciwnoci, s szczcie i rado. Rado, ktrej nic ani nikt nie zdoa nam odebra.

W tych miosnych zawodach nie powinny nas zasmuca upadki, nawet upadki cikie, jeli zwracamy si do Boga w Sakramencie Pokuty ze skruch i postanowieniem poprawy. Chrzecijanin nie kompletuje sobie obsesyjnie nienagannego yciorysu. Jezus, nasz Pan, jest wzruszony niewinnoci i wiernoci Jana, a po upadku Piotra rozczula Go jego skrucha. Jezus rozumie nasz sabo i przyciga nas do siebie jakby po rwni pochyej, pragnc, abymy umieli wytrwa w wysiku wspinania si codziennie nieco wyej. Szuka nas, tak jak szuka uczniw z Emaus, wychodzc im na spotkanie; jak szuka Tomasza, ktremu pokaza otwarte rany w swoich doniach i boku i poleci mu dotkn ich palcami. Chrystus zawsze oczekuje, e wrcimy do Niego, wanie dlatego, e zna nasz sabo.


76

We udzia w trudach i przeciwnociach jako dobry onierz Chrystusa Jezusa, mwi nam w. Pawe. ycie chrzecijanina jest bojowaniem, wojn, przepikn wojn pokoju, ktra w niczym nie przypomina ludzkich przedsiwzi wojennych, poniewa te inspirowane s podziaami i czstokro nienawici, podczas gdy wojna synw Boych przeciwko wasnemu egoizmowi opiera si na jednoci i mioci. Chocia bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki wedug ciaa, gdy or bojowania naszego nie jest z ciaa, lecz posiada moc burzenia, dla Boga, twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania i wszelk wynioso przeciwn poznaniu Boga. Jest to nieprzerwany bj przeciwko pysze; przeciwko wyniosoci, ktra przysposabia nas do czynienia za; przeciwko zarozumiaym sdom.

W t Niedziel Palmow, kiedy nasz Pan rozpoczyna decydujcy dla naszego zbawienia tydzie, porzumy powierzchowne rozwaania i przejdmy do tego, co istotne; do tego, co naprawd wane. Spjrzcie: to, o co mamy zabiega, to pjcie do nieba. W przeciwnym razie, nic nie warto. eby pj do nieba, niezbdna jest wierno nauce Chrystusa. eby by wiernym, trzeba nieustannie trwa w walce z przeszkodami, ktre sprzeciwiaj si naszej wiecznej szczliwoci.

Wiem, e kiedy mwi o walce, natychmiast staje nam przed oczami nasza sabo i przewidujemy upadki, bdy. Bg si z tym liczy. Nieuniknione jest, e idc, bdziemy podnosi kurz. Jestemy stworzeniami i jestemy peni wad. Powiedziabym, e zawsze powinnimy je mie: s cieniem, ktry sprawia, e w naszej duszy - prawem kontrastu - bardziej uwidacznia si aska Boa i nasz wysiek odpowiadania na Bo dobro. I ten wiatocie uczyni nas bardziej ludzkimi, pokornymi, wyrozumiaymi, hojnymi.

Nie oszukujmy si: jeli w yciu nam si powodzi i odnosimy zwycistwa, powinnimy te liczy si ze zniechceniem i porakami. Taka bya zawsze ziemska wdrwka chrzecijanina, rwnie tych chrzecijan, ktrych czcimy na otarzach. Pamitacie Piotra, Augustyna, Franciszka? Nigdy nie podobay mi si biografie witych, w ktrych naiwnie, ale te niezgodnie z doktryn przedstawia si ich bohaterskie czyny tak, jak gdyby ju od ona matki zostali oni utwierdzeni w asce. Nie. Prawdziwe biografie chrzecijaskich bohaterw s takie jak nasze ycie: walczyli i wygrywali, walczyli i przegrywali. A wtedy skruszeni wracali do walki.

Niech nas nie dziwi to, e do czsto bdziemy pokonani, zazwyczaj, a nawet prawie zawsze, w sprawach maej wagi, ktre bol nas tak, jakby byy wane. Jeli bdziemy kocha Boga, jeli bdziemy pokorni, wytrwali i nieustpliwi w walce, te poraki nie bd miay wikszego znaczenia. Poniewa nadejd take zwycistwa, ktre bd chwa w oczach Boga. Nie istniej poraki, jeli si postpuje z prostot intencji i z pragnieniem penienia woli Boej, liczc zawsze na Jego ask i liczc si z wasn nicoci.


77

Czyha na nas jednak potny wrg, sprzeciwiajcy si naszemu pragnieniu wcielenia w peni w ycie nauki Chrystusa: pycha, ktra wzrasta, kiedy po upadkach i porakach nie staramy si odkry dobroczynnej i miosiernej rki Pana. Wwczas dusza napenia si mrokiem, ponur ciemnoci - i uwaa si za stracon. A wyobrania wymyla nierealne przeszkody, ktre znikyby, gdybymy tylko spojrzeli z odrobin pokory. Z powodu pychy i wyobrani dusza wchodzi czasem na krte drogi krzyowe. Na tych drogach krzyowych nie ma jednak Chrystusa, bo gdzie jest Pan, tam jest pokj i rado, nawet jeli dusza bdzie cierpie do ywego i jeli bd otacza j ciemnoci.

Drugi zwodniczy nieprzyjaciel naszego uwicenia - to mniemanie, e ta wewntrzna walka powinna by skierowana przeciwko nadzwyczajnym przeszkodom, przeciwko smokom ziejcym ogniem. To kolejny przejaw pychy. Chcemy walczy, ale haaliwie, przy dwiku trb i opocie sztandarw.

Musimy zrozumie, e najwikszym wrogiem skay nie jest kilof ani topr, ani uderzenie jakiegokolwiek innego narzdzia, choby nie wiem jak miadce - jest nim ta niepozorna woda, ktra kropla po kropli wdziera si w szczeliny skay, niszczc w kocu jej struktur. Najpotniejszym niebezpieczestwem dla chrzecijanina jest lekcewaenie walki w tych maych potyczkach, ktre powoli przenikaj do duszy, czynic j mikk, sab i obojtn, nieczu na woanie Boga.

Posuchajmy Pana, ktry nam mwi: Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej bdzie wierny, a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy bdzie. To tak, jakby nam przypomina: walcz w kadej chwili w tych drobiazgach, z pozoru nieistotnych, ale wielkich w moich oczach; wypeniaj punktualnie swoje obowizki; umiechaj si do tych, ktrzy tego potrzebuj, choby sam mia zbola dusz; powi na modlitw konieczny czas, nie szczdzc go; przyjd z pomoc temu, kto ci szuka; praktykuj sprawiedliwo, rozszerzajc j dziki asce mioci.

Wanie te i podobne poruszenia odczujemy codziennie w swoim wntrzu, jak ciche ostrzeenie, ktre kae nam zaprawia si w tym nadprzyrodzonym sporcie przezwyciania samego siebie. Niech wiato Boga nas owieci, abymy usyszeli Jego przestrogi; niech pomoe nam w walce; niech towarzyszy nam w zwycistwie; niech nas nie opuszcza w godzinie upadku, poniewa w ten sposb zawsze bdziemy w stanie si podnie i dalej walczy.

Nie moemy si zatrzymywa. Pan prosi nas o walk coraz prniejsz, coraz dogbniejsz i coraz szersz. Mamy obowizek przezwycia siebie samych, poniewa w tych zawodach jedyn met jest dojcie do chway nieba. Gdybymy nie dotarli do nieba, nic nie byoby warte wysiku.


78

Ten, kto pragnie walczy, stosuje rodki. A rodki nie zmieniy si przez dwadziecia wiekw chrzecijastwa: modlitwa, umartwienie i przystpowanie do sakramentw. Poniewa umartwienie jest rwnie modlitw - modlitw zmysw - moemy opisa te rodki tylko w dwch sowach: modlitwa i sakramenty.

Chciabym, ebymy zastanowili si teraz nad tym rdem aski Boej, jakim s sakramenty, cudowny przejaw Boego miosierdzia. Rozwamy powoli definicj podan w Katechizmie w. Piusa V: pewne znaki widzialne, ktre daj ask, a zarazem j oznaczaj, jakby ukazujc j naszym oczom. Bg Nasz Pan jest nieskoczony, Jego mio jest niewyczerpalna, Jego askawo i lito nad nami nie znaj granic. I chocia udziela nam swojej aski na rne inne sposoby, ustanowi w sposb wyrany i dobrowolny - tylko On mg to uczyni - siedem skutecznych znakw, eby ludzie mogli w sposb stay, prosty i dostpny dla wszystkich stawa si uczestnikami zasug Odkupienia.

Jeli porzuci si sakramenty, zanika prawdziwe ycie chrzecijaskie. Nie da si jednak ukry, e zwaszcza w naszych czasach nie brakuje osb, ktre zdaj si zapomina o tym zbawczym strumieniu aski Chrystusa, a nawet go odrzucaj. Bolesne jest mwienie o tej ranie spoecznoci, ktra nazywa si chrzecijask, niemniej jest to konieczne, eby w naszych duszach ugruntowao si pragnienie przystpowania z wiksz mioci i wdzicznoci do tych rde uwicenia.

Bez adnych skrupuw decyduj si opnia chrzest noworodkw, pozbawiajc je - przez cikie uchybienie sprawiedliwoci i mioci - aski wiary, nieocenionego skarbu zamieszkania Trjcy witej w duszy, ktra przychodzi na wiat splamiona grzechem pierworodnym. Usiuj te przeinaczy istot Sakramentu Bierzmowania, w ktrym Tradycja zawsze jednomylnie upatrywaa umocnienia ycia duchowego przez ciche i podne wylanie Ducha witego, aby dusza, umocniona w ten nadprzyrodzony sposb, moga walczy - jako miles Christi, onierz Chrystusa - w tej wewntrznej walce przeciwko egoizmowi i podliwoci.

Jeli straci si wraliwo na rzeczy Boe, z trudem zrozumie si Sakrament Pokuty. Spowied sakramentalna nie jest dialogiem ludzkim, lecz Boskim; jest trybunaem nieomylnej Boej sprawiedliwoci, a przede wszystkim miosierdzia, w ktrym kochajcy sdzia nie pragnie mierci wystpnego, ale jedynie tego, aby wystpny zawrci ze swej drogi i y.

Czuo naszego Pana jest naprawd nieskoczona. Popatrzcie, z jak delikatnoci traktuje swoje dzieci. Uczyni z maestwa wity wze, obraz zjednoczenia Chrystusa z Jego Kocioem, wielki sakrament bdcy podstaw rodziny chrzecijaskiej, ktra z ask Bo powinna by rodowiskiem pokoju i harmonii, szko witoci. Rodzice s wsppracownikami Boga. Std bierze si miy obowizek szanowania ich, jaki maj dzieci. Susznie mona nazwa czwarte przykazanie - napisaem to przed tylu laty - najsodszym przykazaniem Dekalogu. Jeli bdzie si przeywa maestwo tak, jak tego chce Bg, w sposb wity, dom rodzinny bdzie zaktkiem penym pokoju, jasnym i radosnym.


79

Nasz Ojciec Bg da nam w wiceniach kapaskich t moliwo, aby niektrzy wierni, na mocy nowego i niewymownego wylania Ducha witego, otrzymali niezatarty charakter duchowy, upodabniajcy ich do Chrystusa Kapana; aby dziaali w imi Jezusa, Gowy Mistycznego Ciaa. Dziki kapastwu urzdowemu, ktre rni si od powszechnego kapastwa wszystkich wiernych co do istoty, a nie stopnia, wici szafarze mog konsekrowa Ciao i Krew Chrystusa, skada Bogu Najwitsz Ofiar, odpuszcza grzechy w spowiedzi sakramentalnej, sprawowa posug nauczania ludu in iis quae sunt ad Deum, w tym wszystkim, i tylko w tym, co si odnosi do Boga.

Dlatego kapan powinien by wycznie mem Boym, odrzucajc myl o wyrnianiu si w dziedzinach, w ktrych pozostali chrzecijanie go nie potrzebuj. Kapan nie jest ani psychologiem, ani socjologiem, ani antropologiem: jest drugim Chrystusem, samym Chrystusem, aby peni posug duchow wobec swoich braci. Byoby smutne, gdyby kapan, opierajc si na jakiej nauce wieckiej - ktr, jeli powica si swojej pracy kapaskiej, bdzie uprawia tylko na poziomie amatora i ucznia - uwaa si za uprawnionego do wypowiadania si w sposb autorytatywny w kwestiach teologii dogmatycznej lub moralnej. Jedyne, co by osign, to ukazanie swojej podwjnej ignorancji - zarwno w naukach wieckich, jak i teologicznych - nawet jeli powierzchowna postawa uczonoci zdoaaby zmyli niektrych bezbronnych czytelnikw lub suchaczy.

Oglnie znany jest fakt, e niektrzy duchowni wydaj si dzisiaj gotowi sfabrykowa nowy Koci, sprzeniewierzajc si Chrystusowi, zamieniajc cele duchowe - zbawienie dusz, kadej z osobna - na cele doczesne. Jeli nie opr si tej pokusie, przestan peni swoj wit posug, strac zaufanie i szacunek spoeczestwa i spowoduj straszliwe zniszczenie wewntrz Kocioa. Poza tym naruszajc niesusznie wolno chrzecijan i innych ludzi w kwestiach politycznych - co powoduje zamt w yciu spoecznym - sami staj si zagroeniem. wicenia kapaskie s sakramentem nadprzyrodzonej suby braciom w wierze; wydaje si, e niektrzy chcieliby go zamieni w doczesne narzdzie nowego despotyzmu.


80

Rozwaajmy jednak dalej cud sakramentw. W Namaszczeniu Chorych, jak teraz si nazywa Ostatnie Namaszczenie, jestemy wiadkami penego mioci przygotowania do podry, ktra zakoczy si w domu Ojca. A w Najwitszej Eucharystii, sakramencie - jeli moemy wyrazi si w ten sposb - Boej rozrzutnoci, udziela nam swojej aski i oddaje si nam sam Bg: Jezus Chrystus, ktry jest zawsze rzeczywicie obecny, nie tylko w czasie Mszy witej, ze swoim Ciaem, ze swoj Dusz, ze swoj Krwi i ze swoim Bstwem.

Czsto myl o odpowiedzialnoci, jak maj kapani, aby zapewni wszystkim chrzecijanom t Bosk drog sakramentw. aska Boa przybywa z pomoc kadej duszy; kade stworzenie potrzebuje konkretnego, osobistego wsparcia. Nie mona traktowa dusz zbiorowo! Niedopuszczalne jest obraanie godnoci ludzkiej i godnoci dziecka Boego przez to, e nie traktuje si kadego indywidualnie, z pokor osoby, ktra czuje si narzdziem, kanaem mioci Chrystusa. Kada bowiem dusza jest cudownym skarbem; kady czowiek jest jedyny, niezastpiony; kady jest wart caej krwi Chrystusa.

Mwilimy wczeniej o walce. Ale walka wymaga zaprawy, odpowiedniego pokarmu, szybkiego zastosowania lekarstwa w przypadku choroby, kontuzji czy ran. Sakramenty, podstawowe lekarstwo Kocioa, nie s czym zbdnym. Kiedy porzuca si je dobrowolnie, nie mona czyni postpw na drodze naladowania Chrystusa: potrzebujemy ich jak oddechu, jak krenia krwi, jak wiata, eby w kadej chwili dostrzec to, czego chce od nas Pan.

Ascetyka chrzecijaska wymaga mstwa, a mstwo to chrzecijanin odnajduje u Stwrcy. Jestemy ciemnoci, a On najjaniejszym blaskiem; jestemy chorob, a On peni zdrowia; jestemy niedostatkiem, a On nieskoczonym bogactwem; jestemy saboci, a On nas podtrzymuje, quia tu es, Deus, fortitudo mea, poniewa zawsze jeste, Boe mj, nasz moc. Na tej ziemi nie istnieje nic, co byoby w stanie powstrzyma niecierpliwy strumie odkupieczej Krwi Chrystusa. Jednak ludzka mao moe przesoni oczy, tak e nie dostrzeg one Boej wielkoci. Std odpowiedzialno wszystkich wiernych, zwaszcza tych, ktrzy maj za zadanie kierowa - suy - duchowo Ludem Boym, aby nie zamyka rde aski, nie wstydzi si Krzya Chrystusa.


81

W Kociele Boym nieustanne denie do bycia coraz wierniejszym nauce Chrystusa jest obowizkiem wszystkich. Nikt nie jest z niego zwolniony. Gdyby pasterze nie walczyli osobicie o zdobycie delikatnoci sumienia, wiernego poszanowania dogmatw i moralnoci - stanowicych depozyt wiary i wsplne dziedzictwo - prorocze sowa Ezechiela stayby si rzeczywistoci: Synu czowieczy, prorokuj o pasterzach Izraela, prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mwi Pan Bg: Biada pasterzom Izraela, ktrzy sami siebie pas! Czy pasterze nie powinni pa owiec? Nakarmilicie si mlekiem owiec, odzialiscie sie welna [...]. Sabej nie wzmacnialicie, o zdrowie chorej nie dbalicie, skaleczonej nie opatrywalicie, zabkanej nie sprowadzilicie z powrotem, zagubionej nie odszukiwalicie, a z przemoc i okruciestwem obchodzilicie si z nimi.

To powane zarzuty, ale jeszcze cisza jest obraza Boga, kiedy otrzymawszy zadanie czuwania nad dobrem duchowym wszystkich, le si traktuje dusze, pozbawiajc je czystej wody Chrztu, ktra je odradza; balsamicznego oleju Bierzmowania, ktry je umacnia; trybunau, ktry udziela przebaczenia; pokarmu, ktry daje ycie wieczne.

Kiedy moe si to zdarzy? Kiedy porzuca si t wojn pokoju. Ten, kto nie walczy, wystawia si na niebezpieczestwo wszelkich form zniewolenia, ktre potrafi krpowa serca z ciaa: zniewolenie polegajce na patrzeniu wycznie na sposb ludzki, zniewolenie przez usilne pragnienie wadzy i ziemskiego prestiu, zniewolenie prnoci, zniewolenie przez pienidze, niewola zmysowosci...

Jeli kiedy - bo Bg moe dopuci t prb - natkniecie si na pasterzy niegodnych tego miana, nie ulegajcie zgorszeniu. Chrystus obieca swojemu Kocioowi nieomyln i pewn pomoc, ale nie zagwarantowa wiernoci ludzi, ktrzy go tworz. Nie zabraknie im aski - obfitej i szczodrej - jeli ze swej strony dadz to niewiele, o co prosi Bg: uwan czujno i staranie o to, by z ask Bo usuwa przeszkody utrudniajce osignicie witoci. Jeli nie ma walki, to nawet ten, kto wydaje si sta wysoko, moe by bardzo nisko w oczach Boga. Znam twoje czyny, twoje zachowanie; masz imi, ktre mwi, e yjesz, a jeste umary. Sta si czujnym i umocnij reszt, ktra miaa umrze, bo nie znalazem twych czynw doskonaymi wobec mego Boga. Pamitaj wic, jak wzie i usyszae, strze tego i nawr si.

Oto napomnienia w. Jana Apostoa, skierowane w I wieku do osoby odpowiedzialnej za Koci w miecie Sardes. Poniewa moliwa utrata poczucia odpowiedzialnoci przez niektrych pasterzy nie jest zjawiskiem wycznie wspczesnym; istniaa ju w czasach apostolskich, w tym samym wieku, w ktrym y na ziemi nasz Pan, Jezus Chrystus. Bo nikt nie jest bezpieczny, jeli przestaje walczy ze sob. Nikt nie moe zbawi si sam. Wszyscy w Kociele potrzebujemy tych konkretnych rodkw, ktre nas umacniaj: pokory, ktra usposabia nas do przyjcia pomocy i rady; umartwienia, ktre oczyszcza serce, by mg w nim krlowa Chrystus; zgbiania zawsze pewnej doktryny, ktra prowadzi nas do zachowywania i przekazywania wiary.


82

Liturgia Niedzieli Palmowej wkada w usta chrzecijan t pie: Bramy, podniecie swe szczyty, uniecie si, prastare podwoje, aby mg wkroczy Krl chway. Ten, kto si zamyka w twierdzy wasnego egoizmu, nie wejdzie na pole bitwy. Jeli jednak podniesie bramy fortecy i pozwoli, aby wszed Krl pokoju, to wraz z Nim wyjdzie walczy z ca t ndz, ktra zaciemnia wzrok i znieczula sumienie.

Uniecie prastare podwoje. Ten wymg walki nie jest w chrzecijastwie nowy. To odwieczna prawda. Bez walki nie osiga si zwycistwa; bez zwycistwa nie osiga si pokoju. Bez pokoju ludzka rado bdzie radoci pozorn, faszyw, niepodn, ktra nie przejawia si w pomocy ludziom ani w dzieach mioci i sprawiedliwoci, przebaczenia i miosierdzia, ani w subie Bogu.

Dzi, wewntrz Kocioa i na zewntrz, na grze i na dole, odnosi si wraenie, e wielu zrezygnowao z walki - z osobistej wojny przeciwko wasnym sabociom - eby wraz z broni i ekwipunkiem odda si w niewol, ktra upadla dusz. To niebezpieczestwo zawsze czyha na wszystkich chrzecijan.

Dlatego trzeba wytrwale zwraca si do Trjcy Przenajwitszej, eby zlitowaa si nad wszystkimi. Kiedy mwi o tych rzeczach, przeraa mnie myl o sprawiedliwoci Boga. Uciekam si do Jego miosierdzia, do Jego askawoci, eby nie patrzy na nasze grzechy, lecz na zasugi Chrystusa i Jego witej Matki, ktra jest rwnie nasz Matk; na zasugi Patriarchy, witego Jzefa, ktry suy Mu za Ojca; na zasugi witych.

Chrzecijanin moe mie pewno, e jeli pragnie walczy, Bg podtrzyma jego prawic, jak czytamy w czasie Mszy z dzisiejszego wita. Jezus, ktry wjeda do Jerozolimy, siedzc na ndznym osioku, Krl pokoju, jest tym, ktry powiedzia: krlestwo niebieskie doznaje gwatu i ludzie gwatowni zdobywaj je. Ta gwatowno nie jest jednak gwatownoci wobec innych; jest to mstwo w zwalczaniu wasnych saboci i ndz; dzielno, by nie ukrywa osobistych niewiernoci; odwaga, by wyznawa wiar rwnie wtedy, gdy rodowisko jest nieprzychylne.

Dzi, podobnie jak wczoraj, od chrzecijanina oczekuje si heroizmu. Heroizmu w wielkich bojach, jeli to konieczne. Heroizmu - a tak bdzie zazwyczaj - w maych potyczkach kadego dnia. Kiedy si walczy nieprzerwanie, z Mioci i w ten sposb, ktry wydaje si nieznaczcy, Pan zawsze bdzie u boku swoich dzieci jak miujcy pasterz: Ja sam bede pasl moje owce i Ja sam bede je ukladal na legowisko [...]. Zagubion odszukam, zabkan sprowadz z powrotem, skaleczona opatrze, chora umocnie, a tlusta i mocna bede ochranial. [...] Bd oni yli bezpiecznie w swym kraju i poznaj, e Ja jestem Pan, gdy skrusz kody ich jarzma i wyrw ich z rki tych, ktrzy ich ujarzmiaj.


Poprzedni Nastpny