Josemaría Escrivá Obras
67

Przeczytalimy w czasie Mszy witej fragment Ewangelii wedug w. Jana, opisujcy scen cudownego uzdrowienia niewidomego od urodzenia. Myl, e wszyscy wzruszylimy si raz jeszcze wobec mocy i miosierdzia Boga, ktry nie patrzy obojtnie na ludzkie nieszczcie. Chciabym jednak teraz skupi si na innych aspektach, a konkretnie na tym, ebymy zobaczyli, i kiedy istnieje mio do Boga, chrzecijanin rwnie nie jest obojtny na los innych ludzi i potrafi take traktowa wszystkich z szacunkiem; kiedy natomiast ta mio sabnie, zachodzi niebezpieczestwo fanatycznej i bezlitosnej ingerencji w sumienia innych.

Przechodzc obok - mwi Ewangelia - ujrza pewnego czowieka, niewidomego od urodzenia. Jezus, ktry przechodzi. Czsto zadziwia mnie ten prosty sposb przedstawienia Boej askawoci. Jezus przechodzi i od razu zdaje sobie spraw z cierpienia. Zauwacie jednak, jak odmienne byy wwczas myli uczniw. Pytaj Go: Nauczycielu, kto zgrzeszy, e si urodzi niewidomy - on czy jego rodzice?.

Nie powinnimy si dziwi, e wielu ludzi, rwnie tych, ktrzy uwaaj si za chrzecijan, zachowuje si w podobny sposb: doszukuj si przede wszystkim za. Zakadaj je bez adnego dowodu; i nie tylko tak myl, lecz maj czelno wyraa to w pochopnych sdach wobec tumw.

Zachowanie uczniw mona by agodnie okreli jako niedelikatne. W wczesnym spoeczestwie - tak jak dzisiaj: w tym wzgldzie niewiele si zmienio - byli inni, faryzeusze, ktrzy z takiej postawy czynili norm. Przypomnijcie sobie, w jaki sposb oskara ich Jezus: Przyszed bowiem Jan: nie jad ani nie pi, a oni mwi: "Zy duch go opta”. Przyszed Syn Czowieczy: je i pije, a oni mwi: "Oto arok i pijak, przyjaciel celnikw i grzesznikw”.

Systematyczne atakowanie dobrego imienia, podwaanie nienagannego postpowania - tak zajad i dotkliw krytyk znosi Jezus. Nie jest wic dziwne, e niektrzy stosuj t sam metod wobec tych, ktrzy wiadomi swoich oczywistych i naturalnych ndz i bdw osobistych - dodabym, e drobnych i nieuniknionych, zwaywszy na ludzk sabo - pragn naladowa Nauczyciela. Dowiadczenie tych rzeczywistoci nie powinno jednak prowadzi nas do usprawiedliwiania grzechw i wystpkw - z podejrzan wyro-zumiaoci nazywanych plotkami - skierowanych przeciwko dobremu imieniu innych osb. Jezus oznajmia, e jeli pana domu przezwali Belzebubem, nie naley oczekiwa, e postpi lepiej wobec jego domownikw; wyjania te jednak, e kto by rzek swemu bratu "bezboniku”, podlega karze pieka ognistego.

Skd bierze si ta niesuszna ocena innych? Wydaje si, jakby niektrzy nieustannie nosili okulary, ktre psuj im wzrok. Z zasady uwaaj, e niemoliwa jest prawo, albo przynajmniej ciga walka o to, by dobrze postpowa. Odbieraj wszystko - jak mwi dawna sentencja filozoficzna - na sposb odbierajcego: poddawszy to wasnej deformacji. Dla nich nawet to, co najbardziej prawe, odzwierciedla mimo wszystko postaw faszyw, ktra obudnie przyjmuje pozory dobra. Kiedy odkryj w sposb oczywisty dobro - pisze w. Grzegorz - badaj je dociekliwie, eby sprawdzi, czy jest w nim jeszcze jakie ukryte zo.


68

Trudno jest przekona te osoby, u ktrych takie znieksztacanie staje si niemal drug natur, e mylenie o blinich dobrze jest bardziej ludzkie i bardziej zgodne z prawd. w. Augustyn daje nastpujc rad: starajcie si zdoby cnoty, ktrych - jak sdzicie - brakuje waszym braciom, a ju nie bdziecie dostrzega ich wad, gdy sami nie bdziecie ich mieli. Dla niektrych ten sposb postpowania utosamia si z naiwnoci. Oni s wikszymi realistami, s rozsdniejsi.

Przyjmujc uprzedzenie za norm osdu, obraaj kadego przed wysuchaniem jego racji. Potem obiektywnie, dobrodusznie dadz, by moe, oczernionemu moliwo obrony: sprzeciwia si to wszelkiej moralnoci i prawu, udzielaj bowiem niewinnemu przywileju wykazania swojej niewinnoci, podczas gdy sami powinni ponie ciar udowodnienia domniemanej winy.

Nie bybym szczery, gdybym nie wyzna wam, e powysze rozwaania s czym wicej ni krtkim przegldem traktatw prawa i moralnoci. Opieraj si na dowiadczeniu, ktrego niemao ludzi zaznao na wasnej skrze; tak jak wielu innych byli oni czstokro i przez dugie lata tarcz wiczebn dla rzucajcych oszczerstwa, obmawiajcych, zniesawiajcych. aska Boa i usposobienie nieskonne do odczuwania urazy sprawiy, e wszystko to nie pozostawio w nich najmniejszego ladu zgorzknienia. Mihi pro minimo est, ut a vobis iudicer, mnie za najmniej zaley na tym, czy bd sdzony przez was - mogliby powiedzie za w. Pawem. Czasami, uywajc bardziej potocznych sw, dodaliby, e to wszystko kosztowao ich zawsze tyle, co nic. I taka jest prawda.

Z drugiej jednak strony nie mog zaprzeczy, e zasmuca mnie dusza tego, kto niesusznie atakuje czyje dobre imi, poniewa ten, kto niesusznie atakuje innych, pogra samego siebie. Cierpi take z powodu tylu osb, ktre w obliczu arbitralnych i gwatownych oskare nie wiedz, gdzie si podzia: s przeraone, nie wierz, by byo to moliwe, zastanawiaj si, czy to wszystko nie jest zym snem.

Kilka dni temu czytalimy w czasie Mszy witej opowie o Zuzannie, kobiecie czystej, faszywie obwinionej o rozwizo przez dwch zdeprawowanych starcw. Westchna Zuzanna i powiedziaa: "Jestem w trudnym ze wszystkich stron pooeniu. Jeeli to uczyni, zasuguj na mier; jeeli za nie uczyni, nie ujd waszych rk”. Jake czsto knowania zawistnych lub intrygantw stawiaj ludzi czystych w takiej samej sytuacji! Daje si im tak alternatyw: obrazi Pana albo pozwoli, by zniesawiono ich dobre imi. Jedyne szlachetne i godne rozwizanie jest jednoczenie skrajnie bolesne - musz zdecydowa: wol jednak niewinna wpa w wasze rce, ni zgrzeszy wobec Pana.


69

Wrmy do sceny uzdrowienia niewidomego. Jezus odpowiada swoim uczniom, e to nieszczcie nie jest konsekwencj grzechu, lecz okazj do objawienia si mocy Boga. I z cudown prostot decyduje, by niewidomy przejrza.

Wraz ze szczciem rozpoczyna si mka tego czowieka. Nie daj mu spokoju. Najpierw ssiedzi i ci, ktrzy przedtem widywali go jako ebraka. Ewangelia nie mwi nam, e si cieszyli, lecz e nie potrafili w to uwierzy, mimo i niewidomy powtarza, e ten, ktry przedtem nie widzia, a teraz widzi, to on sam. Zamiast pozwoli mu spokojnie cieszy si t ask, prowadz go do faryzeuszw, ktrzy znowu pytaj go, jak to si stao. A on po raz drugi odpowiada: pooy mi boto na oczy, obmyem si i widz.

Faryzeusze za chc wykaza, e to, co si stao - dobro i wielki cud - nie miao miejsca. Niektrzy posuguj si pod, obudn, bardzo mao bezstronn argumentacj: uzdrowi w szabat, a poniewa w szabat nie wolno pracowa, zaprzeczaj cudowi. Inni podejmuj co, co dzi nazwalibymy dochodzeniem. Id do rodzicw niewidomego: czy waszym synem jest ten, o ktrym twierdzicie, e si niewidomym urodzi? W jaki to sposb teraz widzi?. Lk przed monymi powoduje, e rodzice udzielaj odpowiedzi, ktra spenia wszystkie warunki metody naukowej: wiemy, e to jest nasz syn i e si urodzi niewidomym. Nie wiemy, jak si to stao, e teraz widzi, nie wiemy take, kto mu otworzy oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, niech mwi za siebie.

Prowadzcy dochodzenie nie mog uwierzy, poniewa nie chc wierzy. Znowu wic przywoali tego czowieka, ktry by niewidomy, i rzekli do niego: "[...] my wiemy, e czowiek ten - Jezus Chrystus - jest grzesznikiem”.

Relacja w. Jana w kilku sowach ukazuje nam przykad strasznego targnicia si na podstawowe prawo, przysugujce z natury wszystkim - prawo do bycia traktowanym z szacunkiem.

Ten temat jest nadal aktualny. Bez trudu mona by wskaza w naszych czasach przypadki agresywnej ciekawoci, prowadzcej do chorobliwego zgbiania prywatnego ycia innych. Minimalne poczucie sprawiedliwoci wymaga, aby - nawet w dochodzeniu domniemanego wystpku - postpowa ostronie i z umiarkowaniem, nie biorc za pewnik tego, co jest tylko przypuszczeniem. Zrozumiae jest, do jakiego stopnia niezdrowa ciekawo, usiujca rozgrzebywa to, co nie tylko nie jest wystpkiem, lecz co moe by uczynkiem szlachetnym, powinna by okrelona jako perwersja.

Trzeba broni godnoci kadej osoby i jej prawa do milczenia przed tymi, ktrzy handluj podejrzliwoci i sprawiaj wraenie, jak gdyby kupczyli intymnoci. W tej obronie zazwyczaj bior udzia wszyscy ludzie szlachetni, chrzecijanie i niechrzecijanie, poniewa chodzi tu o wspln warto: o uprawnione postanowienie bycia sob, nieobnaania si, zachowania susznej i skromnej dyskrecji, gdy chodzi o wasne radoci, troski i cierpienia rodzinne, a przede wszystkim czynienia dobra bez afiszowania si, pomagania potrzebujcym z czystej mioci, bez obowizku rozgaszania tych dziaa w subie innym, a tym bardziej bez odkrywania wntrza swojej duszy przed niedyskretnym i wypaczonym spojrzeniem ludzi, ktrzy od ycia wewntrznego niczego nie oczekuj, chyba e po to, by bezlitonie kpi.

Jake trudno jednak uwolni si od tej wcibskiej agresji! Zwikszya si rwnie liczba metod, ktre nie pozwalaj czowiekowi y w spokoju. Mam tutaj na myli zarwno rodki techniczne, jak i przyjte systemy argumentowania, ktrym bardzo trudno si przeciwstawi, jeli pragnie si zachowa reputacj. I tak mwi si czasem, e wszyscy ludzie postpuj le; a wskutek tej bdnej formy rozumowania pojawia si w sposb nieunikniony meakulpizm, samokrytyka. Jeli kto sam nie wyrzuci na siebie tony bota, dochodzi si do wniosku, e poza tym, i jest z gruntu zy, jest hipokryt i arogantem.

Czasem postpuje si w inny sposb: ten, kto oczernia w mowie lub pimie, skonny byby przyzna, e jeste osob uczciw, ale inni, by moe, tego nie uczyni i mog rozgasza, e jeste zodziejem: jak udowodnisz, e nim nie jeste? Albo te: twierdzi pan niestrudzenie, e paskie postpowanie jest czyste, szlachetne, prawe. Czy miaby pan co przeciwko temu, by rozway je na nowo, eby sprawdzi czy - przeciwnie - nie jest ono przypadkiem brudne, nieszlachetne i pokrtne?


70

Nie s to przykady wymylone. Jestem pewien, e kady cho troch znany czowiek lub instytucja moe poda ich wicej. W pewnych rodowiskach wytworzyo si faszywe mniemanie, e spoeczestwo, publiczno, czy jak to nazywaj, ma prawo do poznawania i interpretowania najbardziej intymnych szczegw z ycia innych.

Pozwlcie mi na kilka sw o czym, co ma cisy zwizek z moj dusz. Od ponad trzydziestu lat na tysic rnych sposobw mwi i pisz, e Opus Dei nie dy do adnych celw doczesnych czy politycznych; e stara si tylko i wycznie rozpowszechnia wrd ludzi wszystkich ras, wszystkich grup spoecznych, ze wszystkich krajw, znajomo i praktyk zbawczej nauki Chrystusa: przyczyniania si do tego, eby na ziemi byo wicej mioci Boga, a w zwizku z tym - wicej pokoju, wicej sprawiedliwoci midzy ludmi, dziemi jednego Ojca.

Wiele tysicy - miliony - osb na caym wiecie ju to zrozumiao. Inni, raczej nieliczni, z takich czy innych powodw, zdaj si tego nie pojmowa. I chocia mojemu sercu blisi s ci pierwsi, szanuj i kocham take tych drugich, poniewa u wszystkich godna szacunku i powaania jest ich godno i wszyscy s wezwani do chway synw Boych.

Nigdy jednak nie brakuje sekciarskiej mniejszoci, ktra nie rozumiejc tego, co ja i tylu innych miujemy, chciaaby, ebymy wyjaniali to zgodnie z jej mentalnoci: w kategoriach politycznych, obcych sprawom nadprzyrodzonym, zwracajc uwag jedynie na rwnowag interesw i presji grupowych. Jeli nie otrzymaj takiego wyjanienia, bdnego i zafaszowanego, zgodnego z ich upodobaniem, dalej domylaj si kamstwa, zatajenia, niecnych planw.

Pozwlcie, e wam wyznam, i takie przypadki ani mnie nie martwi, ani nie smuc. Dodabym, e mnie bawi, gdyby mona byo pomin fakt, e ludzie ci obraaj bliniego i popeniaj grzech, ktry obraa Boga. Jestem Aragoczykiem i mam taki charakter, e nawet po ludzku rzecz biorc kocham szczero: odczuwam instynktowny niemal wstrt do wszystkiego, co zakada krtactwo. Zawsze staraem si odpowiada prawd, bez wyniosoci, bez dumy, nawet jeli oszczercy byli le wychowani, aroganccy, wrogo nastawieni, a nawet wydawali si pozbawieni wszelkich ludzkich uczu.

Czsto przychodzia mi na myl odpowied, jak niewidomy od urodzenia da faryzeuszom, ktrzy go pytali - nie wiadomo, ktry ju raz - w jaki sposb doszo do cudu: ju wam powiedziaem, a wycie mnie nie wysuchali. Po co znowu chcecie sucha? Czy i wy chcecie zosta Jego uczniami?.


71

Grzech faryzeuszy nie polega na tym, e nie widzieli w Chrystusie Boga, lecz na dobrowolnym zamkniciu si w sobie; na tym, e nie pozwolili, aby Jezus, ktry jest wiatem, otworzy im oczy. Ten upr ma bezporedni wpyw na nasze stosunki z blinimi. Ten sam faryzeusz, ktry uwaajc si za wzr, nie pozwala, aby Bg otworzy mu oczy, bdzie traktowa bliniego w sposb wyniosy i niesprawiedliwy: dzikuj Ci, e nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuci, cudzoonicy, albo jak i ten celnik - modli si. Natomiast niewidomego od urodzenia, ktry niezmiennie mwi prawd o swoim cudownym uzdrowieniu, obraaj: "Cay urodzie si w grzechach, a miesz nas poucza?” I precz go wyrzucili.

Pord tych, ktrzy nie znaj Chrystusa, jest wielu szlachetnych ludzi, ktrzy dziki elementarnej wraliwoci umiej zachowywa si delikatnie: s szczerzy, serdeczni, uprzejmi. Jeli oni i my nie sprzeciwimy si temu, aby Chrystus uleczy lepot, ktr dotd jeszcze dotknite s nasze oczy; jeli pozwolimy, aby Pan przyoy do nich to boto, ktre w Jego rkach zamienia si w najskuteczniejszy lek, bdziemy widzie rzeczywistoci ziemskie i postrzega wieczne w nowym wietle, w wietle naszej wiary: bdziemy mie czyste spojrzenie.

To jest wanie powoanie chrzecijaskie: penia tej mioci, ktra jest cierpliwa [...], laskawa [...], nie zazdroci, nie szuka poklasku, nie unosi si pych; nie dopuszcza si bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi si gniewem, nie pamita zego; nie cieszy si z niesprawiedliwoci, lecz wspweseli si z prawd. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokada nadziej, wszystko przetrzyma.

Mio Chrystusa nie jest jedynie ciepym uczuciem w stosunku do bliniego; nie poprzestaje na upodobaniu do altruizmu. Mio wlana przez Boga w dusz przeksztaca od wewntrz umys i wol: jest nadprzyrodzonym fundamentem przyjani i radoci z czynienia dobra.

Przypatrzcie si scenie uzdrowienia chromego, ktr przedstawiaj nam Dzieje Apostolskie. Piotr i Jan szli do wityni i przechodzc, spotkali czowieka siedzcego przy bramie - by chromy od urodzenia. Wszystko tu przypomina tamto uzdrowienie niewidomego. Teraz jednak uczniowie nie myl, e choroba jest spowodowana osobistymi grzechami chorego albo grzechami jego rodzicw. Mwi mu: W imi Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chod!. Wczeniej siali niezrozumienie, teraz - miosierdzie; dawnej pochopnie osdzali, teraz dokonuj cudownego uzdrowienia w imi Pana. Zawsze - Chrystus, ktry przechodzi! Chrystus, ktry nadal przechodzi ulicami i placami wiata, poprzez swoich uczniw, chrzecijan. Prosz Go arliwie, eby przeszed rwnie przez dusze niektrych z tych, ktrzy mnie w tych chwilach suchaj.


72

Pocztkowo dziwi nas stosunek uczniw Jezusa do niewidomego od urodzenia. Postpowali w myl owego nieszczsnego powiedzenia: myl le, a utrafisz. Pniej, kiedy lepiej poznaj Nauczyciela, kiedy zdadz sobie spraw z tego, co znaczy by chrzecijaninem, bd kierowa si w swoich osdach wyrozumiaoci.

W kadym czowieku - pisze w. Tomasz z Akwinu - mona znale co, czym nas przewysza, w myl sw Apostoa "w pokorze oceniajc jedni drugich za wyej stojcych od siebie” (Flp 2, 3). Zgodnie z tym poleceniem, wszyscy ludzie winni uprzedza si wzajemnie we czci. Pokora jest cnot pozwalajc odkry, i okazywanie szacunku osobie - jej godnoci, jej dziaaniu w dobrej wierze, jej intymnoci - to nie zewntrzne konwenanse, lecz podstawowe przejawy mioci i sprawiedliwoci.

Mio chrzecijaska nie ogranicza si do wspomagania osb potrzebujcych rodkw materialnych, ale skierowana jest przede wszystkim ku poszanowaniu i rozumieniu kadej osoby jako takiej, w jej nieodcznej godnoci czowieka i syna Stworzyciela. Std te ataki na osob - na jej reputacj, na jej cze - wiadcz o tym, e ten, kto si ich dopuszcza, nie wyznaje albo nie praktykuje niektrych prawd naszej wiary chrzecijaskiej, a w kadym razie brakuje mu prawdziwej mioci Boga. Mio Boga i mio bliniego - to jedna cnota. Bliniego kochamy ze wzgldu na Boga. Miujemy bowiem w blinim samego Boga.

Mam nadziej, e bdziemy w stanie wycign bardzo konkretne wnioski z tej chwili rozmowy w obecnoci Pana. Przede wszystkim - postanowienie, aby nie osdza innych; aby nie obraa ich nawet poprzez wtpienie; aby topi zo w obfitoci dobra, przez szerzenie wok siebie lojalnego wspycia, sprawiedliwoci i pokoju.

A take - decyzja, by nigdy si nie smuci, jeli nasze prawe postpowanie bdzie le zrozumiane przez innych; jeli dobro, ktre - przy nieustannej pomocy Pana - staramy si peni, bdzie interpretowane w sposb faszywy, przez przypisywanie nam - wskutek niesusznego oceniania intencji - zych zamiarw, zafaszowanego i oszukaczego postpowania. Przebaczajmy zawsze, z umiechem na ustach. Mwmy jasno, bez urazy, kiedy zgodnie ze swoim sumieniem uwaamy, e powinnimy mwi. I pozostawmy wszystko w rkach naszego Ojca Boga, z Boskim milczeniem - Iesus autem tacebat, Jezus milcza - kiedy chodzi o ataki osobiste, choby byy nie wiem jak brutalne lub bezwstydne. Troszczmy si tylko o to, by peni dobre czyny, a ju On zadba o to, eby wieciy przed ludmi.


Poprzedni Nastpny