Josemaría Escrivá Obras
139

Jedno spojrzenie na wiat, jedno spojrzenie na Lud Boy w rozpoczynajcym si maju pozwala podziwia wspaniay obraz pobonoci maryjnej, ktra przejawia si w tylu zwyczajach, starych i nowych, lecz praktykowanych w tym samym duchu mioci.

Z radoci stwierdzamy, e naboestwo do Matki Boej jest zawsze ywe i rozbudza w duszach chrzecijaskich nadprzyrodzony impuls, by postpowa jak domestici Dei, domownicy Boga.

Z pewnoci wy rwnie, widzc w tych dniach tylu chrzecijan wyraajcych na tysic sposobw sw mio do Najwitszej Maryi Panny, czujecie bardziej swoj przynaleno do Kocioa, czujecie si bardziej brami wszystkich swoich braci. To jakby spotkanie rodzinne, w czasie ktrego dorose dzieci, rozdzielone przez ycie, spotykaj si na nowo u boku swojej matki z okazji jakiego wita. I nawet jeli kiedy kciy si midzy sob, traktoway si le, to w tym dniu - nie; w tym dniu czuj si zjednoczone, wszystkie je czy wsplne uczucie.

Maryja nieustannie buduje Koci, jednoczy go, podtrzymuje jego spoisto. Trudno jest posiada autentyczne naboestwo do Matki Boej i nie czu si bardziej zwizanym z pozostaymi czonkami Ciaa Mistycznego, bardziej zjednoczonym z jego widzialn gow, Papieem. Dlatego lubi powtarza: omnes cum Petro ad Iesum per Mariam! - wszyscy z Piotrem do Jezusa przez Maryj! A uznajc si za cz Kocioa i za zaproszonych, by czu si brami w wierze, odkryjemy w sposb gbszy braterstwo, jakie nas czy z ca ludzkoci. Koci bowiem zosta posany przez Chrystusa do wszystkich narodw i do wszystkich ludw.

To, o czym wanie powiedziaem, to co, czego dowiadczylimy wszyscy, bo nie brakowao nam okazji, by zazna nadprzyrodzonych skutkw szczerego naboestwa do Matki Boej. Kady z was mgby opowiedzie wiele. Ja take. Przypomina mi si pielgrzymka, ktr odbyem w 1935 r. do kapliczki Matki Boej w ziemi kastylijskiej, do Sonsoles.

Nie bya to taka pielgrzymka, jak zwykle ma si na myli. Nie bya haaliwa ani tumna: szlimy we trzech. Szanuj i kocham te inne, publiczne przejawy pobonoci, ale osobicie wol ofiarowa Maryi t sam mio i ten sam entuzjazm w prywatnych odwiedzinach albo w maych grupach, co daje posmak intymnoci.

W czasie owej pielgrzymki do Sonsoles poznaem pochodzenie tego tytuu Matki Boej Jest to szczeg bez wikszego znaczenia, bdcy jednak wyrazem synowskiego przywizania ze strony ludu tamtej ziemi. Wizerunek Matki Boej czczony w tamtej okolicy w epoce walk midzy chrzecijanami a muzumanami w Hiszpanii by przez pewien czas ukryty. Po kilku latach figur odnalazo kilku pasterzy, ktrzy - jak mwi tradycja - zobaczywszy j, powiedzieli: Jakie pikne oczy! Jak soca!


140

Od tamtego 1935 roku, w czasie licznych zwyczajowych odwiedzin w sanktuariach Matki Boej, miaem okazj zastanawia si nad t rzeczywistoci, jak jest mio tylu chrzecijan do Matki Jezusa, i rozwaa j. Zawsze te mylaem, e ta czuo jest odwzajemnieniem mioci, dowodem synowskiej wdzicznoci. Maryja bowiem jest bardzo zjednoczona z tym najwikszym przejawem mioci Boga: z Wcieleniem Sowa, ktre stao si czowiekiem jak my i wzio na siebie nasze ndze i grzechy. Maryja, wierna Boej misji, dla ktrej zostaa stworzona, oddaa si hojnie i nieustannie si oddaje subie wszystkim ludziom wezwanym do godnoci braci Jej Syna, Jezusa. Matka Boga jest wic teraz rzeczywicie rwnie Matk ludzi.

Tak jest, bo tak zechcia Pan. A Duch wity sprawi, e zostao to spisane i jest wiadome wszystkim pokoleniom: A obok krzya Jezusowego stay: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, ona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy wic Jezus ujrza Matk i stojcego obok Niej ucznia, ktrego miowa, rzek do Matki: "Niewiasto, oto syn Twj". Nastpnie rzek do ucznia: "Oto Matka twoja". I od tej godziny ucze wzi J do siebie.

Jan, umiowany ucze Jezusa, przyjmuje Maryj, wprowadza J do swojego domu, do swojego ycia. Autorzy duchowi widzieli w tych sowach, ktre podaje Ewangelia wita, zaproszenie skierowane do wszystkich chrzecijan, abymy take i my wprowadzili Maryj do swojego ycia. W pewnym sensie to wyjanienie jest prawie zbyteczne. Maryja z pewnoci chce, ebymy J wzywali, ebymy zbliali si do Niej z ufnoci, ebymy odwoywali si do Jej macierzystwa, proszc J, aby okazaa, e jest nasz Matk.

Jest to jednak Matka, ktra nie daje si nam prosi, a nawet uprzedza nasze bagania, poniewa zna nasze potrzeby i przychodzi nam szybko z pomoc, udowadniajc przez swoje czyny, e stale pamita o swoich dzieciach. Kady z nas, przygldajc si wasnemu yciu i widzc, jak przejawia si w nim Boe miosierdzie, moe odkry tysice powodw, aby w sposb bardzo szczeglny czu si dzieckiem Maryi.


141

Teksty Pisma witego, ktre mwi nam o Matce Boej, ukazuj dokadnie, jak Matka Jezusa krok po kroku towarzyszy swojemu Synowi, wczajc si w Jego odkupiecz misj, radujc si i cierpic razem z Nim, miujc tych, ktrych miuje Jezus, zajmujc si z matczyn trosk tymi wszystkimi, ktrzy s u Jego boku.

Pomylmy na przykad o opisie godw w Kanie. Pord tylu goci, na jednym z tych haaliwych, wiejskich wesel, na ktre przybywaj osoby z rnych miejscowoci, Maryja zauwaa, e brakuje wina. Ona jedna zdaje sobie z tego spraw, i to natychmiast. Jake bliskie s nam sceny z ycia Chrystusa! Poniewa wielko Boga wspgra z tym, co powszednie, zwyczajne. Jest rzecz waciw dla kobiety i dla czujnej gospodyni zauway niedopatrzenie, dba o te drobne szczegy, ktre uprzyjemniaj ludzkie ycie - i tak wanie postpia Maryja.

Zwrcie uwag, e to wanie w. Jan przedstawia nam scen z Kany: jest jedynym ewangelist, ktry opisa t cech matczynej troskliwoci. w. Jan chce nam przypomnie, e Maryja bya obecna na pocztku publicznego ycia Pana. To nam pokazuje, e umia on zgbi znaczenie obecnoci Maryi. Jezus wiedzia, komu powierza swoj Matk: uczniowi, ktry J umiowa, ktry nauczy si kocha J tak jak sw wasn matk i ktry by w stanie J zrozumie.

Pomylmy teraz o owych dniach, ktre nastpiy po Wniebowstpieniu, kiedy wyczekiwano Pidziesitnicy. Uczniowie, peni wiary z powodu tryumfu zmartwychwstaego Chrystusa, wyczekujc z utsknieniem obiecanego Ducha witego, chc czu si zjednoczeni - i spotykamy ich cum Maria, matre Iesu, z Maryj, Matk Jezusa. Modlitwa uczniw towarzyszy modlitwie Maryi: bya to modlitwa zjednoczonej rodziny.

Tym razem informacje o tym przekazuje nam w. ukasz - ewangelista, ktry najszerzej opisa dziecistwo Jezusa. Wydaje si, e chcia nam da do zrozumienia, e Maryja, ktra odegraa pierwszoplanow rol przy Wcieleniu Sowa, w sposb analogiczny bya take obecna u pocztkw Kocioa, ktry jest Ciaem Chrystusa.

Od pierwszych chwil ycia Kocioa wszyscy chrzecijanie, ktrzy szukali mioci Boej, tej mioci, ktra si nam objawia i ktra staje si ciaem w Jezusie Chrystusie, spotykali Maryj i na rne sposoby dowiadczali Jej matczynej troski. Najwitsz Maryj Pann naprawd mona nazwa Matk wszystkich chrzecijan. w. Augustyn uj to w jasnych sowach: wsppracowaa przez swoj mio, aby w Kociele rodzili si wierni, czonki tej Gowy, ktrej rzeczywicie jest Matk wedug ciaa.

Nie dziwi nas wic, e jednym z najstarszych wiadectw naboestwa do Maryi jest wanie modlitwa pena ufnoci. Mam na myli napisan przed wiekami antyfon, ktr powtarzamy rwnie dzisiaj: Pod Twoj obron uciekamy si, wita Boa Rodzicielko, naszymi probami racz nie gardzi w potrzebach naszych, ale od wszelakich zych przygd racz nas zawsze wybawia, Panno chwalebna i bogosawiona.


142

W sposb spontaniczny, naturalny rodzi si w nas pragnienie obcowania z Matk Boga, ktra jest take nasz Matk. Pragnienie obcowania z Ni tak, jak si obcuje z yw osob, poniewa mier nie odniosa nad Ni zwycistwa, lecz jest Ona obecna ciaem i dusz przy Bogu Ojcu, wraz z Synem i Duchem witym.

Aby zrozumie, jak rol odgrywa Maryja w yciu chrzecijaskim; aby Ona nas ku sobie pocigna; aby z synowsk mioci szuka Jej miego towarzystwa, nie trzeba wielkich i szczegowych rozwaa, chocia tajemnica Boego Macierzystwa zawiera bogactwo treci, ktrego nigdy wystarczajco nie zgbimy.

Wiara katolicka umiaa rozpozna w Maryi uprzywilejowany znak mioci Boej: Bg ju teraz nazywa nas swoimi przyjacimi, Jego aska w nas dziaa, odradza nas z grzechu, dodaje nam si, abymy - pord saboci waciwych dla kogo, kto jeszcze jest prochem i ndz - mogli w jaki sposb odzwierciedli oblicze Chrystusa. Nie jestemy tylko rozbitkami, ktrych Pan Bg obieca zbawi, lecz to zbawienie ju si w nas dokonuje. Nasze obcowanie z Bogiem nie przypomina sytuacji lepca, ktry poda wiata, ale jczy w udrce ciemnoci, lecz pooenie syna, ktry wie, e jest kochany przez swego Ojca.

O tej serdecznoci, o tej ufnoci, o tej pewnoci mwi nam Maryja. Dlatego Jej imi tak trafia nam do serca. Nasze relacje z wasn matk mog nam posuy jako wzr i kryterium w obcowaniu z Pani o Sodkim Imieniu - Maryj. Musimy kocha Boga tym samym sercem, ktrym kochamy naszych rodzicw, nasze rodzestwo, innych czonkw rodziny, naszych przyjaci czy przyjaciki - nie mamy drugiego serca. I tym samym sercem mamy kocha Maryj.

Jak postpuje normalny syn lub crka wobec swojej matki? Na tysic sposobw, ale zawsze z serdecznoci i ufnoci. Z serdecznoci, ktra w kadym przypadku bdzie wyraa si w rnych przejawach, zrodzonych przez samo ycie -nie s one nigdy czym zimnym, ale s to drogie rodzinne zwyczaje, codzienne gesty, ktrych syn potrzebuje w kontaktach ze swoj matk i ktrych te matce brakuje, jeli syn czasem o nich zapomni: pocaunek lub czuy gest przed wyjciem z domu i po powrocie, drobny prezent, kilka ciepych sw.

W relacjach z nasz Matk Niebiesk rwnie istniej te normy synowskiej pobonoci, w kt-rych normalnie wyraa si nasze zachowanie wobec Niej: wielu chrzecijan przyswoio sobie starodawny zwyczaj noszenia szkaplerza albo te ma nawyk pozdrawiania - nie potrzeba sw, wystarczy myl - wizerunkw Maryi znajdujcych si w kadym chrzecijaskim domu bd zdobicych ulice tylu miast; odmawiaj te t przepikn modlitw, jak jest raniec, w czasie ktrej dusza nie nuy si powtarzaniem wci tych samych formu - podobnie jak nie nu si zakochani, kiedy si kochaj - i w ktrej uczymy si przeywa na nowo centralne momenty ycia Pana; maj te w zwyczaju powica Maryi jeden dzie w tygodniu - ten wanie, w ktrym si tu gromadzimy, mianowicie sobot - ofiarujc Jej jaki czuy gest i rozwaajc w sposb szczeglny Jej macierzystwo.

Istnieje wiele innych naboestw maryjnych, ktrych nie trzeba tu i teraz przypomina. Nie ma powodu, by kady chrzecijanin mia praktykowa je wszystkie - wzrost w yciu nadprzyrodzonym to co zupenie odmiennego od mnoenia naboestw - chocia musz przyzna, e nie posiada peni wiary ten, kto nie praktykuje ktrego z nich, kto w jaki sposb nie okazuje swej mioci do Maryi.

Ci, ktrzy uwaaj naboestwa do Najwitszej Maryi Panny za przeytek, pokazuj, e zatracili ich gboki, chrzecijaski sens, e zapomnieli o rdle, z ktrego one wypywaj: o wierze w zbawcz wol Boga Ojca; o mioci do Boga Syna, ktry sta si prawdziwym czowiekiem i narodzi si z niewiasty; o ufnoci wobec Ducha witego, ktry uwica nas swoj ask. To Bg da nam Maryj i nie mamy prawa Jej odrzuca, lecz powinnimy ucieka si do Niej z synowsk mioci i radoci.


143

Rozwamy ten temat uwanie, poniewa moe on nam pomc w zrozumieniu czego bardzo wanego, jako e misterium Maryi ukazuje nam, e aby zbliy si do Boga, trzeba sta si maym. Zaprawd, powiadam wam - Pan poucza swoich uczniw - jeli si nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do krlestwa niebieskiego.

Sta si dziemi: odrzuci pych, samowystarczalno; przyzna, e my sami nie moemy nic, poniewa potrzebujemy aski, mocy naszego Ojca Boga, aby nauczy si chodzi i aby wytrwa w drodze. By maym oznacza zawierzy tak, jak to czyni dzieci, wierzy tak, jak wierz dzieci, prosi tak, jak prosz dzieci.

A tego wszystkiego moemy si nauczy, obcujc z Maryj. Naboestwo do Maryi to nie sabo czy brak hartu: to pociecha i wesele, ktre napeniaj dusz w takiej mierze, jak zakada gbokie i pene praktykowanie wiary, ktre sprawia, e wychodzimy poza samych siebie i pokadamy swoj nadziej w Panu. Pan jest moim pasterzem - mwi jeden z Psalmw - nie brak mi niczego. Pozwala mi lee na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mog odpocz: orzewia moj dusz. Wiedzie mnie po waciwych ciekach przez wzgld na swoje imi. Chociabym chodzi ciemn dolin, za si nie ulkn, bo Ty jeste ze mn.

Skoro Maryja jest Matk, naboestwo do Niej uczy nas by dziemi: kocha prawdziwie, bez miary; by prostymi, bez komplikacji rodzcych si z egoizmu, ktry kae myle tylko o sobie; by radosnymi, wiedzc, e nic nie moe zniszczy naszej nadziei. Pocztkiem drogi prowadzcej do szalestwa Boej mioci jest ufna mio do Najwitszej Maryi Panny. Tak napisaem przed wielu ju laty we wstpie do komentarzy do raca witego i od tamtej pory wielokrotnie dowiadczyem prawdziwoci tych sw. Nie bd tu przytacza wielu rozwaa w celu rozwinicia tej myli: zapraszam was raczej, ebycie sami tego dowiadczyli, ebycie sami to odkryli, obcujc z mioci z Maryj, otwierajc przed Ni swoje serca, powierzajc Jej swoje radoci i swoje smutki, proszc, eby wam pomoga pozna i naladowa Jezusa.


144

Jeli bdziecie szuka Maryi, spotkacie Jezusa. I nauczycie si stopniowo rozumie, co si kryje w sercu Boga, ktry si unia, ktry rezygnuje z okazania swojej potgi i majestatu, eby przyj posta sugi. Mwic po ludzku, moglibymy powiedzie, e Bg przekracza miar, poniewa nie ogranicza si do tego, co istotne i niezbdne, aby nas zbawi, lecz posuwa si dalej. Jedyn norm lub miar pozwalajc nam jako zrozumie ten sposb postpowania Boga jest uwiadomienie sobie, e nie zna ono miary: dostrzec, e rodzi si z szalestwa mioci, ktre prowadzi Go do przyjcia naszego ciaa i wzicia na siebie ciaru naszych grzechw.

Jak mona zda sobie z tego spraw, dostrzec, e Bg nas miuje, i nie oszale z mioci? Trzeba pozwoli, aby te prawdy naszej wiary przenikny stopniowo dusz i przemieniy cae nasze ycie. Bg nas miuje! Wszechmogcy, Wszechmocny, ktry stworzy niebo i ziemi.

Bg interesuje si nawet drobnymi sprawami swoich stworze: waszymi i moimi. I wzywa kadego z nas po imieniu. Ta pewno, jak nam daje wiara, sprawia, e spogldamy na wszystko, co nas otacza, w nowym wietle. I chocia wszystko pozostaje niezmienione, dostrzegamy, e jest inne, poniewa wszystko jest wyrazem mioci Boga.

Nasze ycie przemienia si w ten sposb w nieustann modlitw, pogod ducha i pokj, ktre nigdy si nie kocz; w akt dzikczynienia powtarzany godzina za godzin. Wielbi dusza moja Pana - piewaa Maryja - i raduje si duch mj w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrza na unienie Suebnicy swojej. Oto bowiem bogosawi mnie bd odtd wszystkie pokolenia, gdy wielkie rzeczy uczyni mi Wszechmocny. wite jest Jego imi.

Nasza modlitwa moe towarzyszy tej modlitwie Maryi i naladowa j. Tak jak Ona poczujemy pragnienie wypiewywania, goszenia wielkich dzie Boych, aby caa ludzko i wszystkie istoty uczestniczyy w naszym szczciu.


145

Nie mona obcowa po synowsku z Maryj i myle tylko o sobie i swoich wasnych problemach. Nie mona obcowa z Maryj i zajmowa si wasnymi egoistycznymi problemami. Maryja prowadzi nas do Jezusa, a Jezus jest primogenitus in multis fratribus, pierworodnym midzy wielu brami. Poznanie Jezusa jest wic uwiadomieniem sobie, e nasze ycie nie moe mie innego sensu poza oddaniem si na sub innym. Chrzecijanin nie moe zatrzymywa si tylko na osobistych problemach, gdy powinien y, majc na uwadze Koci powszechny, i myle o zbawieniu wszystkich dusz.

W ten sposb nawet te aspekty, ktre mona by uwaa za najbardziej prywatne czy wewntrzne - jak troska o wasny postp duchowy - w rzeczywistoci nie s osobiste: bo uwicenie i apostolstwo stanowi jedno. Powinnimy wic stara si o wzrastanie w naszym yciu wewntrznym i rozwj cnt, mylc o dobru caego Kocioa, jako e nie moglibymy czyni dobra i ukazywa Chrystusa, jeli nie byoby z naszej strony szczerych wysikw w praktykowaniu nauki Ewangelii.

Nasze modlitwy, przeniknite tym duchem, nawet jeli rozpoczn si od tematw i postanowie z pozoru osobistych, zawsze kocz si rozwaaniami na temat suby innym. A jeli w naszej wdrwce idziemy za rk z Najwitsz Maryj Pann, to Ona sprawi, e bdziemy czu si brami wszystkich ludzi: poniewa wszyscy jestemy dziemi tego Boga, ktrego Ona jest Crk, Oblubienic i Matk.

Problemy naszych blinich maj by naszymi problemami. Chrzecijaskie braterstwo powinno by zakorzenione gboko w naszej duszy, tak eby adna osoba nie bya nam obojtna. Maryja, Matka Jezusa, ktra Go wykarmia, wychowaa, towarzyszya Mu w czasie Jego ziemskiego ycia, a teraz przebywa wraz z Nim w niebie, pomoe nam rozpozna Jezusa, ktry przechodzi obok nas, ktry si uobecnia w potrzebach naszych braci, ludzi.


146

W czasie owej pielgrzymki, o ktrej mwiem wam na pocztku, zmierzajc do kapliczki w Sonsoles, przechodzilimy obok pl pszenicy. Zboe byszczao w socu, koysane wiatrem. Przypomnia mi si wtedy pewien fragment Ewangelii - sowa, ktre Pan skierowa do grupy swoich uczniw: Czy nie mwicie: "Jeszcze cztery miesice, a nadejd niwa?" Oto powiadam wam: Podniecie oczy i popatrzcie na pola, jak bielej na niwo. Pomylaem raz jeszcze, e Pan chcia wla w nasze serca to samo pragnienie, ten sam ogie, ktry wypenia Jego serce. Zszedszy nieco z drogi, zerwaem kilka kosw, eby suyy mi jako przypomnienie.

Trzeba otworzy oczy, trzeba umie patrze dookoa i rozpoznawa te wezwania, ktre kieruje do nas Bg poprzez tych, ktrzy nas otaczaj. Nie moemy y odwrceni plecami do tumu, zamknici w swoim maym wiecie. Nie tak y Jezus. Ewangelie mwi nam wielokrotnie o Jego miosierdziu, o Jego umiejtnoci wspczucia innym w ich cierpieniu i potrzebach: lituje si nad wdow z Nain, pacze z powodu mierci azarza, troszczy si o tumy, ktre id za Nim i nie maj co je, lituje si te przede wszystkim nad grzesznikami, ktrzy id przez wiat, nie znajc wiata ani prawdy: Gdy Jezus wysiad, ujrza wielki tum. Zlitowa si nad nimi, byli bowiem jak owce nie majce pasterza. I zacz ich naucza.

Bdc prawdziwymi dziemi Maryi, rozumiemy t postaw Pana, tak i nasze serce si powiksza i napenia si miosierdziem. Bol nas wwczas cierpienia, ndze, bdy, samotno, smutek, bl innych ludzi, naszych braci. Czujemy si przynagleni do pomagania im w ich potrzebach i do mwienia im o Bogu, eby umieli obcowa z Nim po synowsku i mogli pozna matczyn trosk Maryi.


147

Napeni wiat wiatoci, by sol i wiatem: tak okreli Pan misj swoich uczniw. Nie a na krace ziemi dobr nowin o mioci Boej. Temu powinnimy my, wszyscy chrzecijanie, w taki czy inny sposb powici swoje ycie.

Powiem wicej. Powinnimy odczuwa pragnienie, by nie pozosta sami, powinnimy zachca innych, by przyczynili si do tej Boskiej misji niesienia ludzkim sercom radoci i pokoju. O ile sami postpilicie naprzd, pocigajcie za sob innych - pisze w. Grzegorz Wielki - pragnijcie mie towarzyszy na drodze do Pana.

Pamitajcie jednak, e cum dormirent homines, podczas gdy ludzie spali, przyszed siewca kkolu - mwi Pan w pewnej przypowieci. My, ludzie, jestemy naraeni na to, e zapadniemy w sen egoizmu, powierzchownoci, rozpraszajc swoje serce w tysicu przemijajcych dowiadcze, unikajc zgbienia prawdziwego sensu rzeczywistoci ziemskiej. Za to rzecz ten sen, ktry tamsi godno czowieka i czyni go niewolnikiem smutku!

Jest taka sprawa, ktra powinna nas bole szczeglnie: to owi chrzecijanie, ktrzy mogliby da wicej, a nie decyduj si; ktrzy mogliby odda si cakowicie, ponoszc wszystkie konsekwencje swojego powoania dzieci Boych, lecz opieraj si i nie chc by hojni. Powinno nas to bole, poniewa aska wiary nie zostaa nam dana, aby pozosta w ukryciu, lecz aby wieci przed ludmi, a na dodatek - poniewa chodzi tu o szczcie doczesne i wieczne tych, ktrzy tak postpuj. ycie chrzecijaskie to wspaniao Boa, ktra niesie z sob obietnic zadowolenia i spokoju, pod warunkiem jednak, e bdziemy umieli doceni dar Boy i by hojni bez miary.

Trzeba wic obudzi tych, ktrzy mogli zapa w ten zy sen: przypomnie im, e ycie to nie zabawa, lecz Boy skarb, ktry dziki nam ma przynie owoce. Trzeba rwnie wskazywa drog tym, ktrzy maj dobr wol i dobre pragnienia, lecz nie wiedz, jak wprowadzi je w ycie. Chrystus nas przynagla. Kady z was ma by nie tylko apostoem, lecz apostoem apostow, ktry pocignie za sob innych i pobudzi ich do ukazywania Jezusa.


148

Kto, by moe, zada sobie pytanie: jak, w jaki sposb moe przekaza t wiadomo ludziom? Odpowiem wam wic: z naturalnoci, z prostot, yjc tak, jak yjecie pord wiata, oddani swojej pracy zawodowej i opiece nad swoj rodzin, podzielajc szlachetne denia ludzi, respektujc nalen kademu wolno.

Prawie trzydzieci lat temu Bg zoy w moim sercu gorce pragnienie sprawienia, by osoby kadego stanu, kadej kondycji czy zawodu zrozumiay t nauk: e codzienne ycie moe by wite i pene Boga; e Bg wzywa nas do uwicania zwykych zaj, poniewa tam rwnie osiga si doskonao chrzecijask. Rozwamy to raz jeszcze, kontemplujc ycie Maryi.

Nie zapominajmy, e prawie wszystkie dni, jakie Matka Boa spdzia na ziemi, przebiegay w sposb bardzo podobny do dni milionw innych kobiet zajmujcych si swoj rodzin, wychowaniem dzieci, wykonywaniem prac domowych. Maryja uwica to, co najmniejsze, co wielu mylnie uwaa za nieznaczce i bez wartoci: codzienn prac, troszczenie si o kochane osoby, rozmowy i odwiedziny krewnych lub przyjaci. Bogosawiona normalno, ktra moe by wypeniona tak mioci Boga!

To wanie tumaczy ycie Maryi - Jej mio. Mio doprowadzona do koca, do cakowitego zapomnienia o sobie samej, do zadowolenia z bycia tam, gdzie chce Bg, i do skrupulatnego wypeniania Jego woli. To wanie sprawia, e nawet najmniejszy Jej gest nigdy nie jest banalny, lecz okazuje si peen treci. Maryja, nasza Matka, jest dla nas przykadem i drog. Powinnimy stara si by tacy jak Ona, w konkretnych okolicznociach, w ktrych Bg zechcia, abymy yli.

Postpujc w ten sposb, bdziemy dawa tym, ktrzy nas otaczaj, wiadectwo ycia prostego i normalnego, z ograniczeniami i wadami waciwymi naszej ludzkiej kondycji, lecz spjnego. A inni, widzc, e jestemy tacy jak oni we wszystkich sprawach, poczuj si zachceni do zadania nam pytania: jak wytumaczy wasz rado? Skd czerpiecie siy, aby przezwyciy egoizm i wygodnictwo? Kto was uczy okazywania wyrozumiaoci, szlachetnego wspycia z innymi, oddania i suby innym?

Wtedy wanie jest czas, by odkry przed nimi Boski sekret chrzecijaskiego ycia: by powiedzie im o Bogu, o Chrystusie, o Duchu witym, o Maryi. Czas, by sprbowa przekaza im, poprzez nasze ubogie sowa, to szalestwo mioci Boga, ktr aska rozlaa w naszych sercach.


149

w. Jan zachowuje w swojej Ewangelii wspaniae zdanie wypowiedziane przez Maryj w scenie, ktr rozwaalimy ju wczeniej: na godach w Kanie. Ewangelista opowiada nam, e zwracajc si do sug, Maryja rzeka: Zrbcie wszystko, cokolwiek wam powie. O to wanie chodzi - zaprowadzi dusze, by stany przed Jezusem i zapytay Go: Domine, quid me vis facere? - Panie, co chcesz, abym uczyni?.

Apostolstwo chrzecijaskie - a mam teraz na myli apostolstwo zwyczajnego chrzecijanina, mczyzny i kobiety, ktrzy yj podobnie jak inni ludzie - jest wielk katechez, w ktrej poprzez osobiste obcowanie, poprzez lojaln, autentyczn przyja wzbudza si u innych gd Boga i pomaga si im odkrywa nowe horyzonty: z naturalnoci, z prostot, jak mwiem, poprzez przykad dobrze praktykowanej wiary, dziki uprzejmemu sowu, penemu jednak mocy Boej prawdy.

Bdcie odwani. Moecie liczy na pomoc Maryi, Regina apostolorum. A Najwitsza Maryja Panna, nie przestajc zachowywa si jak Matka, potrafi uwiadomi swoim dzieciom ich konkretne obowizki. Tym, ktrzy si do Niej przybliaj i kontempluj Jej ycie, Maryja zawsze udziela niezmiernej aski doprowadzenia ich do Krzya, ukazania im twarz w twarz przykadu Syna Boego. A w tej konfrontacji, decydujcej dla ycia chrzecijaskiego, Maryja wstawia si za nami, aby nasze postpowanie zakoczyo si pojednaniem modszego brata - ciebie i mnie - z Jednorodzonym Synem Ojca.

Wiele nawrce, wiele decyzji oddania si na sub Bogu poprzedzio spotkanie z Maryj. Matka Boa wzmagaa pragnienia poszukiwania, oywiaa po matczynemu denia duszy, pobudzaa ch przemiany, nowego ycia. W ten sposb zrbcie wszystko, cokolwiek wam powie przemienio si w rzeczywisto penego mioci oddania, w chrzecijaskie powoanie, ktre owieca od tamtej pory cae nasze osobiste ycie.

Ten czas rozmowy z Panem, w ktrym rozwaalimy naboestwo i mio do Jego i naszej Matki, moe oywi nasz wiar. Rozpoczyna si miesic maj. Pan chce, abymy nie zmarnowali tej okazji do wzrostu w Mioci poprzez obcowanie z Jego Matk. Obymy kadego dnia umieli okazywa Jej te synowskie gesty - drobne rzeczy, delikatne przejawy troski - ktre staj si wielk rzeczywistoci witoci osobistej i apostolstwa, to znaczy nieustannego wysiku przyczyniania si do zbawienia, ktre Chrystus przyszed da wiatu.

Sancta Maria, spes nostra, ancilla Domini, sedes sapientiae, ora pro nobis! wita Maryjo, nadziejo nasza, suebnico Paska, stolico Mdroci, mdl si za nami!


Poprzedni Nastpny