Josemaría Escrivá Obras
177

Podejmijmy na nowo temat, który proponuje nam Kościół: Maryja z duszą i ciałem została wzięta do nieba, weselą się aniołowie! Myślę też o radości św. Józefa, Jej przeczystego Oblubieńca, który oczekiwał Jej w raju. Wróćmy jednak na ziemię. Wiara potwierdza nam, że obecne życie tutaj, na ziemi, jest czasem pielgrzymowania, podróży i nie zabraknie ofiar, bólu, wyrzeczeń. Jednakże radość powinna być zawsze kontrapunktem tej wędrówki.

Służcie Panu z weselem - nie można służyć Mu w inny sposób. Radosnego dawcę miłuje Bóg - tego, kto oddaje się całkowicie w ochoczej ofierze, ponieważ nie ma żadnego powodu, który usprawiedliwiłby smutek.

Może stwierdzicie, że ten optymizm wydaje się przesadny, bo wszyscy ludzie znają swoje ograniczenia i swoje upadki, doświadczają bólu, zmęczenia, niewdzięczności, może nienawiści. Jak więc my, chrześcijanie, jako ludzie tacy sami jak inni, moglibyśmy być wolni od tych stałych właściwości ludzkiej kondycji?

Naiwnością byłoby zaprzeczanie nieustannej obecności bólu i zniechęcenia, smutku i samotności w czasie naszego pielgrzymowania po tej ziemi. Dzięki wierze wiemy jednak w sposób pewny, że wszystko to nie jest dziełem przypadku, że przeznaczeniem stworzenia nie jest wędrówka ku unicestwieniu własnego pragnienia szczęścia. Wiara uczy nas, że wszystko ma swój Boży sens, ponieważ należy do sedna powołania, które prowadzi nas do domu Ojca. To nadprzyrodzone pojmowanie ziemskiej egzystencji chrześcijanina nie upraszcza wcale ludzkiej złożoności; zapewnia jednak człowiekowi możliwość przeniknięcia tej złożoności nerwem Bożej miłości, poprzez mocną i niezniszczalną więź, która łączy to życie na ziemi z ostatecznym życiem w Ojczyźnie.

Uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej ukazuje nam rzeczywistość tej radosnej nadziei. Jesteśmy jeszcze pielgrzymami, lecz nasza Matka uprzedziła nas i wskazuje nam kres drogi: powtarza nam, że można do niego dotrzeć i że jeśli będziemy wierni, dotrzemy. Bo Najświętsza Maryja Panna nie tylko jest naszym przykładem: jest wspomożeniem chrześcijan. I na naszą prośbę - Monstra te esse Matrem - z macierzyńską troskliwością nie potrafi ani nie chce odmówić swoim dzieciom opieki.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny