Josemaría Escrivá Obras
463

Twoja modlitwa będzie czasami refleksyjna; niekiedy — pewnie rzadko — pełna żarliwości; i może bardzo często oschła, oschła, oschła... Ważne jest jednak, żebyś — z pomocą Bożą — nie zniechęcał się. Pomyśl o wartowniku, który stoi na straży: nie wie, czy król lub głowa państwa znajduje się w pałacu, ani nie jest mu wiadome, co on lub ona czyni, przeważnie też osobistość ta nie wie, kto stoi na warcie. — Zupełnie inaczej jest z naszym Bogiem: On żyje tam, gdzie ty żyjesz; troszczy się o ciebie; zna ciebie i zna twoje najskrytsze myśli... Nie porzucaj straży modlitwy!

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny