 |
20 |
 |
Wobec tego, w jaki sposób kościelna rzeczywistość Opus Dei włącza się do akcji duszpasterskiej całego Kościoła i do ekumenizmu?
Następujące wyjaśnienie wydaje mi się odpowiednie: Opus Dei nie jest i nie może być uważane za rzeczywistość połączoną z procesem rozwoju tak zwanego stanu doskonałości, nie jest formą nowoczesną albo aggiornata tego stanu. W rzeczy samej, ani koncepcja teologiczna status perfectionis jaką święty Tomasz, Suárez i inni autorzy zdefiniowali w nauce ani różne definicje prawne, które miały, bądź mogą mieć miejsce w tym pojęciu teologicznym, nie mają nic wspólnego z duchowością i celem apostolskim, jakiego Bóg pragnął dla naszego Stowarzyszenia. Wystarczy stwierdzić gdyż kompetentna wykładnia doktrynalna byłaby zbyt długa że Opus Dei nie interesują ani śluby, ani obietnice, ani żadna inna forma konsekracji jego członków różna od konsekracji jaką wszyscy otrzymali w czasie chrztu świętego. Nasze stowarzyszenie nie pretenduje w żaden sposób do tego, by jego członkowie zmienili swój stan, by przestali być zwyczajnymi wiernymi, by osiągnąć szczególny status perfectionis. Wprost przeciwnie, to czego pragnie i o co się stara sprowadza się do tego, by każdy czynił apostolstwo oraz uświęcał się w ramach swego własnego stanu, na tym samym miejscu i w warunkach jakie posiada w Kościele i w społeczeństwie świeckim. Nie wyciągamy nikogo z jego miejsca, nie oddalamy nikogo od jego pracy, bądź od jego pragnień i szlachetnych zobowiązań o charakterze doczesnym.
Rzeczywistość społeczna, duchowość i działanie Opus Dei wypływa z całkiem innego źródła życia Kościoła niż status perfectionis: konkretnie od procesu teologicznego i życiowego, który prowadzi laikat do pełnego wzięcia na siebie własnej odpowiedzialności kościelnej, do jego własnego udziału w misji Chrystusa i Jego Kościoła. W proces ten, od początku istnienia Dzieła aż po dzien dzisiejszy, zaangażował Bóg pragnienie służenia Jemu zarówno w mojej duszy jak i w duszach moich synów i córek.
Jaki jest wkład Opus Dei do tego procesu? Być może nie jest to właściwy moment historyczny, najbardziej odpowiedni do tego, by dokonać tego rodzaju powszechnej oceny. Pomimo, że chodzi o problemy, którymi ku wielkiej mej radości tak szczegółowo zajmował się Sobór Watykański II mimo, że na wiele pojęć i sytuacji odnoszących się do życia i misji laikatu Urząd Nauczycielski Kościoła dał już jasną odpowiedź, istnieje wciąż jeszcze wiele pytań, które stanowią nadal prawdziwe problemy graniczne teologii. Nam, żyjącym w duchu, jaki Bóg dał Opus Dei, któremu staramy się być wierni pomimo naszych osobistych niedoskonałości zdaje się, że Bóg wspaniale rozwiązał już większość tych dyskutowanych problemów. Jednak nie usiłujemy przedstawiać tych rozwiązań jako jedynie możliwych.
|
 |
|