Josemaría Escrivá Obras
39

Kiedy zwracam się do was podczas naszej wspólnej rozmowy z Bogiem, Naszym Panem, po prostu wypowiadam głośno swoją osobistą modlitwę — o czym często i chętnie przypominam wam, gdyż sądzę, że również i wy winniście się starać, żeby ten czas przemienić w wewnętrzną modlitwę. Nawet w takich sytuacjach jak teraz, kiedy mamy poruszyć temat, który u pozoru nie wydaje się dość odpowiedni do tego miłosnego dialogu, jakim jest nasza rozmowa z Panem. Tylko z pozoru, ponieważ właściwie wszystko, co dzieje się w nas i wokół nas, może i powinno być tematem naszego rozmyślania.

Dzisiaj chciałbym mówić o czasie o tym czasie, który przemija. Nie chcę zatrzymywać się nad znanym powiedzeniem, że jeden rok więcej oznacza jeden rok mniej... Nie pytajmy też, co ludzie zwykli myśleć o przemijaniu czasu, gdyż prawdopodobnie usłyszelibyśmy odpowiedź w stylu: i nasze młode lata popłyną szybko w dal, a w sercu pozostanie tęsknota, smutek, żal... Jakkolwiek nie wykluczam, że usłyszelibyście inne refleksje, świadczące o większej wrażliwości na rzeczy nadprzyrodzone.

Nie zamierzam też poddawać się melancholijnym rozmyślaniom o krótkotrwałości życia. Krótkość ziemskiego pielgrzymowania winna nas, chrześcijan, mobilizować do lepszego wykorzystania czasu, a w żadnym razie nie powinno skłaniać nas do lęku przed naszym Panem, a tym bardziej nie do spoglądania na śmierć jak na straszliwy koniec. Dzięki bowiem łasce i miłosierdziu Bożemu możemy powiedzieć — jak to już często mniej lub bardziej poetycko powiedziano — że każdy rok, który się kończy, przybliża nas do nieba, naszej ostatecznej Ojczyzny. Kiedy o tym myślę, bardzo dobrze rozumiem napomnienie świętego Pawła z listu do Koryntian: tempus breve est! Jakże krótko trwa nasza droga na ziemi! Dla prawdziwego chrześcijanina słowa te stanowią wyrzut, że tak często brak mu wielkoduszności, ale są też ustawicznym wezwaniem do wierności.

Tak, rzeczywiście krótki jest czas, w którym możemy kochać, dawać siebie, pokutować. Dlatego byłoby rzeczą niewłaściwą, gdybyśmy ten czas marnotrawili i tak wielki skarb nieodpowiedzialnie wrzucali w błoto. Nie możemy zmarnować tego momentu historii świata, który Bóg powierza każdemu z nas.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny