Josemaría Escrivá Obras
37

W przypowieści o zaproszonych na ucztę, gdy gospodarz dowiedział się, że niektórzy z tych, którzy mieli przybyć, wymówili się zmyślonymi powodami, rozkazuje słudze: Wyjdź na drogi i między opłotki, i zmuszaj do wejścia — compelle intrare — by dom mój był zapełniony. A więc jednak przymus? Czy nie użyto tu przemocy wobec słusznej wolności każdego sumienia?

Rozważając Ewangelię i zgłębiając nauczanie Jezusa, nie pomylimy tego nakazu z przymusem. Przypatrzcie się, w jaki sposób Chrystus nakłania: Jeśli chcesz być doskonały... Jeśli ktoś chce iść za Mną. Tamto compelle intrare nie oznacza przemocy fizycznej ani moralnej; odzwierciedla porywającą siłę przykładu chrześcijańskiego, który jest tak skuteczny jak moc Boża: Przyjrzyjcie się, jak pociąga nas Ojciec: zachwyca swoim nauczaniem, nie narzuca żadnej konieczności.W ten sposób przyciąga do Siebie.

W takim klimacie wolności staje się zrozumiałe, że czynienie zła nie jest żadnym wyzwoleniem, lecz zniewoleniem. Kto grzeszy przeciw Bogu, zachowuje wolną wolę w tym zakresie, że jest wolny od przymusu, ale utracił ją pod tym względem, że nie jest wolny od winy. Może będzie mógł powiedzieć, że postąpił zgodnie ze swymi upodobaniami, lecz nie może tu być mowy o prawdziwej wolności: gdyż stał się niewolnikiem swojej decyzji, a zdecydował się na rzecz najgorszą, na oddalenie się od Boga, a tam nie ma wolności.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny