Josemaría Escrivá Obras
17

Zróbmy gruntowny rachunek sumienia... Być może, również my nie zasługujemy na pochwałę, którą ów księżyna wyśpiewał na cześć swego osła. Tyle pracowaliśmy, piastowaliśmy tyle odpowiedzialnych stanowisk, odnosiliśmy sukcesy w takiej czy innej dziedzinie... Ale, czy stając przed obliczem Boga nie znajdujesz niczego, czego musisz żałować? Czy naprawdę starałeś się zawsze służyć Bogu i swoim braciom — ludziom, czy też raczej pielęgnowałeś swój egoizm, swój osobisty prestiż, swoje ambicje, swój sukces wyłącznie doczesny i beznadziejnie przemijający?

Mówię to do was bez ogródek, ponieważ chcę jeszcze raz dokonać bardzo szczerego aktu skruchy i ponieważ chciałbym, aby również każdy z was prosił o przebaczenie. Na widok naszych niewierności, na widok tylu błędów, słabości, tchórzostwa — każdy z nas zna swoje — z serca powtórzmy Panu owo zawołanie Piotra: Domine, tu omnia nosti, tu scis quia amo te!. Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham, pomimo mojej nędzy! I odważam się dodać: Ty wiesz, że Cię kocham, właśnie przez tę moją nędzę, gdyż to ona skłania mnie do szukania oparcia w Tobie, który jesteś moją mocą: quia tu es Deus, fortitudo mea. A teraz, wzbudziwszy akt skruchy, zacznijmy raz jeszcze od nowa.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny