Przyjaciele Boga > Żyć w obliczu Boga i ludzi > Punkt 166
166

Nie możemy kryć się za żadnymi pozornie pobożnymi racjami pozbawiając innych tego, co im się należy. Jeśliby ktoś mówił: "Miłuję Boga”, a brata swego nienawidził, jest kłamcą. Myli się jednak również i ten, kto skąpi Panu miłości, czci, uwielbienia — należnych Mu jako naszemu Stwórcy i Ojcu — i ten, kto odmawia posłuszeństwa przykazaniom Bożym z fałszywą wymówką, że tego posłuszeństwa nie da się pogodzić ze służeniem ludziom. Święty Jan jasno zwraca nam uwagę: Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie.

Spotkacie rezonerów wymyślających przeróżne teorie, którzy w imię pragmatyzmu, czy wręcz miłości bliźniego chcieliby ograniczyć zewnętrzne przejawy szacunku i czci wobec Boga. Przesadne wydaje im się to wszystko, co służy czci Bożej. Nie zwracajcie na nich uwagi. :Idźcie swoją drogą. Takie elukubracje ograniczają się jedynie do kontrowersji, prowadzących do nikąd, a często budzą zgorszenie i przeszkadzaja w spełnianiu przykazania Jezusa Chrystusa, by oddać każdemu to, co mu się należy, i praktykować świętą cnotę sprawiedliwości z subtelną doskonałością.

[Drukuj]
 
[Wyślij]
 
[Palm]
 
[Zachowaj]
 
Tłumacz punkt na:
Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny