Josemaría Escrivá Obras
122

Oderwanie się, które głoszę wam wpatrzony w przykład Jezusa Chrystusa, oznacza panowanie. Nie ma ono nic wspólnego z krzyczącą i żebraczą nędzą, która jest jedynie maską lenistwa i zaniedbania. Winieneś chodzić ubrany zgodnie z wymogami twego stanu, twego środowiska, twojej rodziny, twojej pracy; tak czynią twoi koledzy, ty jednak winieneś czynić to dla Boga i z pragnieniem niesienia innym autentycznego, pociągającego obrazu życia chrześcijańskiego, w całej naturalności, bez ekstrawagancji. W ogóle chciałbym wam doradzić: zważajcie na te sprawy raczej nieco za wiele aniżeli za mało. Jak bowiem wyobrażasz sobie wygląd naszego Pana? Czy pomyślałeś kiedyś, z jaką godnością nosił On ową dzianą tunikę, którą prawdopodobnie utkały ręce Najświętszej Maryi Panny? Czy nie pamiętasz zdarzenia z domu Szymona, kiedy Jezus się skarży, że nie podano mu wody do obmycia, zanim zasiadł do stołu? Zapewne Jezus chce poprzez napiętnowanie braku grzeczności pouczyć przede wszystkim o tym, że miłość znajduje wyraz właśnie w drobnych rzeczach, ale też chce dać jasno do zrozumienia, że i dla Niego ważne są przyjęte w społeczeństwie formy grzecznościowe. Dlatego, ty i ja, staramy się oderwać od dóbr i wygód ziemskich, jednakże z zachowaniem dobrego tonu i bez żadnych dziwactw.

Znakiem tego, że czujemy się panami ziemi i wiernymi włodarzami Boga, jest, jak sądzę, troska o rzeczy, których używamy: aby istniały długo i w dobrym stanie służyły swemu celowi, staranie by się nie marnowały. W ośrodkach Opus Dei zastaniecie wystrój prosty, przytulny, a przede wszystkim czysty, gdyż nie należy mylić domu ubogiego ze złym smakiem czy brudem. Rozumiem niewątpliwie, że ty, zgodnie ze swymi możliwościami, swym stanowiskiem społecznym i obowiązkami rodzinnymi, posiadasz rzeczy wartościowe i troszczysz się o nie — ale szanując ducha umartwienia i oderwania się.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny