Kużnia > Ponownie walczyć > Rozdz. 6
377

Idź za radą świętego Pawła: hora est iam nos de somno surgere! - czas już przystąpić do pracy! - Pracy wewnętrznej nad kształtowaniem własnej duszy, i pracy na zewnątrz - nad budową Królestwa Bożego w tym miejscu, w którym tkwisz.


378

Mówisz mi, skruszony: “Jakże wielką nędzę widzę w sobie. Tak wielka jest moja tępota i dźwigam tak wielki ciężar swoich żądz, że mam wrażenie, jakbym nigdy nic nie uczynił, by zbliżyć się do Boga. Zaczynać, znowu zaczynać: O, Panie, ciągle znajdujemy się zaledwie u początku! Będę się jednak starał z całej duszy czynić codzienne wysiłki”.

- Niech On pobłogosławi tym twoim wysiłkom.


379

Ojcze - tłumaczyłeś mi: mam tyle wad, tyle niedociągnięć.

- Wiem o tym - odpowiedziałem ci. Ale Bóg, Pan Nasz, który również wie o tym i bierze to pod uwagę, domaga się od ciebie tylko pokornego przyznania się do tego i walki o poprawę, aby służyć Mu coraz lepiej, z coraz bogatszym życiem wewnętrznym, z ciągłą modlitwą, z pobożnością i wykorzystaniem środków właściwych do uświęcania twojej pracy.


380

Obyś nabył - chcesz je nabyć - cnót osiołka: jest pokorny, twardy i wytrwały w pracy, uparty!, wierny, bardzo pewny swego kroku, silny i - jeśli ma dobrego pana - wdzięczny i posłuszny.


381

Zastanawiaj się nadal nad cechami osiołka i zwróć uwagę na to, że osiołek, aby zrobić coś pożytecznego, musi poddać się woli tego, który go prowadzi... sam czyniłby jedynie... głupstwa. Na pewno nie wymyśli nic ponad tarzanie się po ziemi, bieganie do żłobu... i porykiwanie.

O, Jezu! - powiedz mu również - ut iumentum factus sum apud te! - sprawiłeś, że jestem twoim osiołkiem, nie opuszczaj mnie et ego semper tecum! - i będę zawsze z Tobą. Prowadź mnie na silnej uwięzi Twojej łaski: tenuisti manum dexteram meam - wziąłeś mnie za uzdę: et in voluntate tua deduxisti me... - i spraw, bym spełniał Twoją Wolę. I w ten sposób będę Cię kochać na wieki, bez końca! - et cum gloria suscepisti me!


382

Nawet najmniejsze umartwienie wydaje ci się bohaterstwem. Czasami Jezus posługuje twoimi “dziwactwami”, twoimi małostkami, dla twojego umartwienia, sprawiając, że nawet to, co czynisz z konieczności, służy cnocie.


383

Jezu mój, pragnę odwzajemnić Twoją Miłość, ale jestem rozlazły.

- Przy pomocy Twojej łaski potrafię!


384

Życie duchowe jest ciągłym zaczynaniem i zaczynaniem od nowa - powtarzam to ciągle i umyślnie.

- Zaczynaniem od nowa? Tak! Ilekroć czynisz akt kruchy - a codziennie powinniśmy czynić ich wiele - zaczynasz od nowa, gdyż przez to ofiarujesz Bogu nową miłość.


385

Nie możemy być zadowoleni z tego, co czynimy w naszej służbie Bogu, jak artysta nie jest zadowolony z obrazu czy posągu, który wychodzi z jego rąk. Wszyscy powtarzają: to jest wspaniałe, ale on myśli: nie, to nie to, chciałem, żeby było lepsze. Tak winniśmy postępować i my.

Poza tym, Pan daje nam wiele, ma prawo do naszej większej wzajemności... i należy Mu dotrzymać kroku.


386

Brak ci wiary... i brak ci miłości. W przeciwnym razie zwracałbyś się natychmiast i częściej do Jezusa, prosząc Go o to i o tamto.

- Nie zwlekaj dłużej zwróć się do Niego a usłyszysz, że Chrystus mówi do ciebie: “cóż chcesz abym ci uczynił?” - jak wysłuchał owego ślepca, który stojąc przy drodze błagał Go niezmordowanie.


387

Nasz przyjaciel napisał: “Często prosiłem Pana o przebaczenie moich ogromnych grzechów; mówiłem Mu, że go kocham, całowałem Krzyż i dziękowałem Mu za Jego ojcowską opiekę w tych dniach. Dopiero później uświadomiłem sobie ze zdumieniem, że jak przed laty mówiłem: Dei perfecta sunt opera - wszystkie dzieła Boże są doskonałe. Jednocześnie pozostała mi absolutna pewność, bez cienia wątpliwości, że to właśnie jest odpowiedzią Boga dla Jego grzesznego lecz kochającego stworzenia. W Nim jest cała moja nadzieja! Niech będzie błogosławiony!”

Natychmiast odpowiedziałem: ” Pan postępuje zawsze jak dobry Ojciec i daje nam ciągłe dowody Miłości: pokładaj w Nim całą swoją nadzieję... i walcz dalej”.


388

O Jezu! Jeśli mimo tego, że byłem taki nędzny i niegodny, aż tyle dla mnie uczyniłeś... co byś dopiero uczynił, gdybym odpowiedział na Twoją łaskę?

Ta prawda winna cię pobudzać do bezgranicznej wielkoduszności.

Płacz i żałuj, pełen bólu i miłości, gdyż Pan i Jego błogosławiona Matka zasługują na inne postępowanie z twojej strony.


389

Choć czasami w twej duszy pojawia się niechęć i wydaje ci się że modlisz się tylko ustami, odnawiaj swoje akty wiary, nadziei i miłości. Nie zasypiaj! W przeciwnym razie tam, gdzie kwitnie dobro, pojawi się zło, które cię pogrąży.


390

Módl się w ten sposób: Jeśli mam zrobić coś pożytecznego, Jezu, Ty powinnieneś to za mnie wykonać. Niech się spełni Twoja wola: kocham ją, nawet gdy Twoja wola dopuszcza, bym stale boleśnie upadał, jak teraz, a Ty byś mnie podźwigał!


391

Spraw, bym był świętym, mój Boże, choćbyś musiał używać kija. Nie chcę być przeszkodą dla Twojej woli. Chcę jej odpowiadać, chcę być wielkodusznym... Lecz, czy moje pragnienie jest poważne?


392

Bardzo przejmujesz się tym, że nie kochasz tak jak powinieneś. Wszystko cię denerwuje. A wróg czyni co może, aby twoje złe usposobienie wychodziło na światło dzienne.

- Rozumiem, że jesteś bardzo upokorzony i właśnie dlatego powinieneś niezwłocznie podjąć skuteczne kroki.


393

Nie jest prawdziwą świętością - w najlepszym razie będzie to jej karykaturą - taka świętość, na widok której inni mogą pomyśleć, że “po to aby znosić jednego świętego, potrzebni są dwaj święci”


394

Diabeł stara się oddalić nas od Boga i jeśli pozwolisz mu się opanować, istoty uczciwe “oddalą się” od ciebie, bo “oddalają się” od przyjaciół szatana czy od tych, których on posiadł.


395

Podczas rozmowy z Panem, nawet gdy uważasz, że używasz jedynie pustych słów, proś Go o większe oddanie, o bardziej zdecydowany postęp na drodze do doskonałości chrześcijańskiej: niech cię bardziej rozpali!


396

Ponawiaj swoje zdecydowane postanowienie życia po chrześcijańsku z wolą zwróconą ku “teraz”: o każdej porze i we wszystkich okolicznościach.


397

Nie stawiaj przeszkód łasce: bądź przekonany, że aby być zaczynem, musisz być świętym, walczyć o swoje utożsamienie się z Nim.


398

Powiedz wyraźnie, i z całą szczerością ducha: nunc coepi! - teraz zaczynam!

Nie zniechęcaj się, jeśli, niestety, nie stwierdzisz w sobie przemiany, skutku działania prawicy Pańskiej... z głębi swej nędzy możesz wołać: pomóż mi, mój Jezu, gdyż pragnę spełnić Twoją wolę... Twoją najłaskawszą wolę!


399

Zgoda: winieneś troszczyć się o “nich”. Ale na pierwszym miejscu winieneś zatroszczyć się o siebie, o twoje życie wewnętrzne; gdyż w innym przypadku nie będziesz im mógł służyć.


400

Ileż cię kosztuje to umartwienie, które ci podsuwa Duch Święty! Patrz uważnie na Krzyż... a pokochasz to przebłaganie za grzechy.


401

Przybić się do Krzyża! To pragnienie, jak nowe olśnienie wielokrotnie pojawiało się w umyśle, sercu oraz na ustach owego człowieka.

- Dać się ukrzyżować? Ależ to boli! - mówił do siebie.

A przecież bardzo dobrze znał drogę: agere contra! - wyrzec się samego siebie. Dlatego błagał: Pomóż mi, Panie!


402

Kiedy staniemy na Kalwarii, gdzie umarł Jezus, doświadczenie naszych grzechów osobistych winno prowadzić nas do bólu: do bardziej dojrzałej i głębokiej decyzji, by nie obrażać Go ponownie.


403

Jak przy rzeźbie w kamieniu lub w drewnie - należy dzień po dniu coraz bardziej wygładzać chropowatość, usuwać niedoskonałości w naszym życiu osobistym, w duchu pokuty, poprzez małe umartwienia, które mogą być dwojakie: aktywne - te, których sami szukamy przez cały dzień jak kwiatków - i pasywne, to jest takie, które przychodzą z zewnątrz i których przyjmowanie nas kosztuje. Później już sam Jezus Chrystus dopełni tego, czego nam brakuje.

- Jakże wspaniały będzie z ciebie wizerunek Ukrzyżowanego, jeśli twoja odpowiedź będzie wielkoduszna, radosna i całkowita!


404

Pan z rozciągniętymi ramionami prosi cię o ciągłą jałmużnę miłości.


405

Zbliż się do Jezusa, który umarł za ciebie, zbliż się do tego Krzyża, który widnieje na szczycie Golgoty...

Lecz zbliż się szczerze, z tym skupieniem wewnętrznym, które jest wskaźnikiem chrześcijańskiej dojrzałości: aby wydarzenia boskie i ludzkie Męki Pańskiej przeniknęły do twojej duszy.


406

Winniśmy przyjmować umartwienia z tym samym usposobieniem, z jakim Jezus Chrystus przyjął swoją Świętą Mękę.


407

Umartwienie jest niezbędną przesłanką całego apostolstwa i doskonałej realizacji każdego apostolskiego poczynania.


408

Duch pokuty polega przede wszystkim na tym, abyśmy te liczne drobiazgi, z którymi codziennie spotykamy się na naszej drodze - czyny, wyrzeczenia, ofiary, usługi... - przekształcali w akty miłości, skruchy, w umartwienia. W ten sposób na koniec dnia powstanie wspaniały bukiet, który ofiarujemy Bogu!


409

Najlepszym wyrazem ducha ofiary jest wytrwałość w rozpoczętej pracy: zarówno kiedy sprawia przyjemność, jak też kiedy jest żmudna.


410

Przedstaw swojemu kierownikowi duchowemu swój plan umartwień, aby je umiarkował.

- Lecz umiarkować nie zawsze oznacza zmniejszyć, ale również zwiększyć, jeśli uzna to za stosowne. - W każdym wypadku przyjmij jego rady!


411

Możemy powiedzieć, za św. Augustynem, że złe namiętności ściągają nas w dół. Jednocześnie obserwujemy w sercu pragnienie wielkie, szlachetne, czyste, i tak toczy się walka.

- Jeśli, z pomocą łaski Bożej stosujesz środki ascetyczne: starasz się trwać w obecności Bożej, umartwiać się - niech cię to nie przeraża: pokutować - zajdziesz daleko, uzyskasz pokój i odniesiesz zwycięstwo.


412

Strzeżenie swego serca. - Tak modlił się ów kapłan: “Jezu niech moje biedne serce będzie zamkniętym grodem; niech moje serce będzie rajem, w który zamieszkasz; niech Anioł Stróż pilnuje go, mieczem ognistym i niech tym mieczem oczyści wszelkie uczucia, zanim się do nie dostaną; Jezu, opieczętuj moje biedne serce boską pieczęcią Twego Krzyża”.


413

Prowadzić życie czyste - odważnie! - każdy zgodnie ze swoim stanem: dla wielkiej Miłości, należy umieć powiedzieć “nie”.


414

Jest powiedzonko, które brzmi jasno: między świętą i świętym - murowany mur!

- Winniśmy strzec serca i zmysłów, oddalać się zawsze od okazji. Należy unikać namiętności, nawet gdyby zdawała się jak najbardziej święta!


415

Boże mój! We wszystkim, co widzę znajduję urok i piękno: stale będę pilnował swego wzroku, w imię Miłości.


416

Jako chrześcijanin, a przez to samo jako dziecko Boże, powinieneś poczuwać się wielkiej odpowiedzialności za odwzajemnienie miłosiernych łask otrzymanych od Pana, wykazując troskliwą czujność i serdeczną stanowczość, aby nic i nikt nie mógł wymazać szczególnych śladów Miłości, które On wycisnął na Twej duszy.


417

Doszedłeś do wielkiej zażyłości z Bogiem, z tym naszym Bogiem, który jest tuż przy tobie, w głębi twej duszy... , ale czy starasz się o to by wzrastała, stawała się głębsza? Czy unikasz różnych drobiazgów, które mogłyby zamącić tę przyjaźń?

- Bądź dzielny! Nie wahaj się przed odrzuceniem wszystkiego tego, co chociaż z lekka mogłoby sprawić ból Temu, który tak bardzo cię kocha.


418

Życie Jezusa Chrystusa, jeślim jesteśmy Mu wierni, w jakiś sposób powtarza się w każdym z nas, zarówno w swoim rozwoju wewnętrznym - uświęceniu - jak też w zachowaniu zewnętrznym.

- Dziękuj mu za jego dobroć.


419

Wydaje mi się bardzo wskazane, abyś często wyrażał Panu wielkie, gorące pragnienie bycia świętym, nawet gdy jesteś świadom swojej zupełnej nędzy...

- Czyń tak z tego właśnie powodu!


420

Jasno poznałeś swoją godność syna Bożego, Nawet, gdyby ta twoja pewność została kiedyś zachwiana -oby tak się nigdy nie stało - podążaj zawsze wiernie dalej tą drogą, bez oglądania się wstecz.


421

Postanowienie: być wiernym - bohatersko wiernym i bez wymówek - rozkładowi godzin, tak w życiu codziennym, jak i w sytuacjach nadzwyczajnych.


422

Czy myślałeś czasami ze świętą zazdrością o Apostole młodzieńcu, Janie, quem diligebat Iesus - którego miłował Jezus?

- Czy nie chciałbyś być godzien tego, by nazywali cię “tym co kocha Wolę Boga”? Zastosuj odpowiednie środki, dzień po dniu.


423

Bądź pewien: pragnienie - potwierdzone czynami! - prowadzenia się jak dobre dziecko Boże daje wieczną młodość, spokój, radość i pokój.


424

Jeżeli ponownie oddasz się w ręce Boskie, otrzymasz od Ducha Świętego światło rozumu i siłę woli.


425

Posłuchaj z ust Jezusa owej przypowieści, którą podaje święty Jan w swojej Ewangelii: Ego sum vitis, vos palmites - Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami.

Oto masz w wyobraźni, w umyśle, całą przypowieść. I widzisz, że latorośl oderwana od pnia winnego krzewu nie nadaje się do niczego, nie okryje się owocami, podzieli los suchego kija, który deptać będą ludzie i zwierzęta, bądź który będzie wrzucony do ognia...

Jesteś latoroślą: wyciągnij z tego wszystkie wnioski.


426

Dziś modliłem się znowu pełen ufności, prosząc: Panie, niechaj nie dręczą nas nasze dawne, już wybaczone upadki, ani też możliwość przyszłych; obyśmy przedstawiali Ci nasze pragnienia świętości i apostolstwa, które pulsują jak rozżarzone węgle pod popiołem pozornego chłodu...

- Panie, wiem że nas słuchasz. Powiedz Mu to także ty.


427

Otwierając swą duszę bądź szczery i mów bez “owijania w bawełnę” - czasami to jest dziecinada.

A potem posłusznie idź naprzód. Będziesz bardziej święty, szczęśliwszy.


428

Nie szukaj pociechy poza Bogiem. - Posłuchaj, co pisał ów kapłan: Nie należy bez potrzeby wywnętrzać serca przed jakimś innym przyjacielem!


429

Świętość osiąga się z pomocą Ducha Świętego - który przybywa, by zamieszkać w naszych duszach - przy pomocy łaski otrzymywanej w sakramentach i dzięki ciągłej, ascetycznej walce.

Synu mój, nie czyńmy sobie złudzeń: ty i ja - będę to powtarzał niezmordowanie - będziemy musieli zawsze walczyć, zawsze aż do końca naszego życia. W ten sposób będziemy kochać pokój i będziemy nieść pokój, i otrzymamy nagrodę wieczną.


430

Nie poprzestawaj na mówieniu do Ducha Pocieszyciela. Słuchaj go!

Rozważ w twojej modlitwie, jak życie w dzieciństwie duchowym, odkrywając przed tobą głębię faktu, że jesteś dzieckiem Bożym, napełni cię synowską miłością do Ojca; pomyśl, jak przedtem szedłeś przez Maryję do Jezusa, którego kochasz jak przyjaciel, jak brat, jak Jego ulubieniec, bo nim jesteś...

Potem, dotrzymawszy tę radę, zrozumiałeś, że do tej pory wiedziałeś, iż Duch Święty zamieszkuje w twej duszy by ją uświęcić... , ale nie “ogarnąłeś” tej prawdy o Jego obecności. Potrzebna była ta sugestia: teraz czujesz w sobie Miłość, chcesz z Nim obcować, być Jego przyjacielem, powiernikiem..., ułatwiać Mu pracę czyszczenia, wyrywania, rozpalania...

Nie potrafię tego! - myślałeś. Posłuchaj Go, nalegam, On doda ci sił. On to wszystko sprawi, jeśli zechcesz ... a ty przecież zechcesz!

Módl się do Niego: Boski Gościu, Nauczycielu, Światło, Przewodniku, Miłości, obym potrafił Cię gościć, słuchać Twoich nauk, zapalić się, iść za Tobą i kochać Cię.


431

By zbliżyć się do Boga, by wznosić się ku Bogu, potrzebujesz silnych i szlachetnych skrzydeł Modlitwy i Pokuty.


432

By uniknąć rutyny w modlitwach ustnych, staraj się odnawiać je z tą samą miłością, z jaką po raz pierwszy oświadcza się zakochany... i jakby to była ostatnia okazja zwrócenia się do Pana.


433

Jeśli jesteś dumny z tego, że jesteś dzieckiem Najświętszej Maryi Panny, zapytaj siebie samego: ile przejawów mego oddania się Pannie Świętej okazałem w ciągu całego dnia, od rana do nocy?


434

Są między innymi dwa powody - mówił do siebie ów przyjaciel - zadośćuczynienia mojej Matce Niepokalanej w każdą sobotę i w przeddzień Jej świąt.

- Drugi z nich jest taki, że ludzie zamiast niedziele i święta Najświętszej Maryi Panny (a są to zazwyczaj święta odpustowe w różnych miejscowościach) poświęcać modlitwie, przeznaczają je - wystarczy otworzyć oczy i zobaczyć - na obrażanie Naszego Pana Jezusa jawnymi grzechami i skandalicznymi zbrodniami.

- A pierwszy to ten, że my, którzy pragniemy być dobrymi dziećmi nie przeżywamy, być może popychani przez szatana, z odpowiednią uwagą tych dni poświęconych Panu i Jego Matce.

- Zdajesz już sobie sprawę, że niestety są to nadal bardzo aktualne powody także do naszego zadośćuczynienia.


435

Zawsze rozumiałem modlitwę chrześcijanina jako miłosną rozmowę z Jezusem, której nie należy przerywać nawet w chwilach, kiedy fizycznie jesteśmy oddaleni od Tabernakulum gdyż całe nasze życie jest pieśnią utkaną ze zwrotek miłości ludzkiej zwróconej ku Bogu... a kochać możemy zawsze i wszędzie.


436

Tak wielka jest miłość Boga do stworzeń i tak wielka powinna być nasza wzajemność, że przy sprawowaniu Mszy Świętej zegarki winny się zatrzymać.


437

Latorośle złączone z winnym krzewem dojrzewają i przynoszą owoce.

Co powinniśmy czynić, ty i ja? Przylgnąć bardzo, za pośrednictwem Chleba i Słowa, do Jezusa Chrystusa, który jest naszym winnym krzewem... wypowiadać do Niego słowa miłości przez cały dzień. Tak czynią zakochani.


438

Kochaj mocno Pana. Zachowuj w swojej duszy i umacniaj tę naglącą potrzebę kochania Go. Kochaj Boga, w szczególności teraz, kiedy, być może wielu z tych, co trzymają Go w swoich rękach, nie kocha Go, ubliża Mu i zaniedbuje Go.

Odnoś się bardzo dobrze do Pana w czasie Mszy świętej i przez cały dzień!


439

Modlitwa jest najpotężniejszą bronią chrześcijanina. Modlitwa czyni nas skutecznymi. Modlitwa czyni nas szczęśliwymi. Modlitwa daje nam całą siłę potrzebną do spełniania przykazań Bożych.

- Tak! Całe twoje życie może i winno być modlitwą.


440

Świętość osobista nie jest czczą abstrakcją, lecz oczywistą - boską i ludzką rzeczywistością, która przejawia się stale w codziennych faktach Miłości.


441

Duch modlitwy, który ożywia całe życie Jezusa Chrystusa wśród ludzi, uczy nas, że modlitwa winna poprzedzać wszystkie nasze czyny - wielkie i małe - towarzyszyć im oraz trwać po nich.


442

Żyj Męką Chrystusa wraz z Nim miej ją przed oczyma: nadstawiaj - codziennie - swoje plecy, kiedy Go biczują; podsuwaj swoją głowę pod cierniową koronę.

- W moim kraju mówi się: “za miłość miłością się odpłaca”.


443

Temu, co kocha, nie uchodzi żaden szczegół. Stwierdziłem to w tylu duszach: te drobiazgi są wielką rzeczą - Miłością!


444

Kochaj Boga za tych, którzy Go nie kochają: duch przebłagania i zadośćuczynienia powinny przenikać całego ciebie.


445

Jeśli w jakiejś chwili walka wewnętrzna staje się trudniejsza, stanowi to dobrą okazję do wykazania, że nasza Miłość jest prawdziwa.


446

Masz pewność, że to właśnie Bóg pozwolił ci zobaczyć z całą jasnością, że powinieneś powrócić do tych dziecięcych drobiazgów z twego dawnego życia wewnętrznego. I winieneś przez miesiące, a nawet lata wytrwać w tych bohaterskich drobiazgach (nie zwracając uwagi na wrażliwość, tak często ślepą na dobro) dzięki swojej woli, być może chłodnej ale stanowczej w ich spełnianiu w imię Miłości.


447

Bądź wytrwały w swoich pobożnych praktykach spełnianych ochoczo i z miłością - nawet gdy będziesz odczuwał oschłość. I niech cię nie martwi, kiedy się spostrzegasz, że odliczasz minuty lub dni pozostałe do końca danej praktyki pobożnej czy pracy, z ową mętną radością, jaką odczuwa w podobnej sytuacji zły uczeń, który marzy o końcu roku szkolnego; bądź też przestępca, który myśli o powrocie do swych złych nawyków, jak tylko otworzą się bramy więzienia.

Bądź wytrwały - nalegam. Miej silną, skuteczną, wolę. Niech cię nawet przez chwilę nie opuszcza pragnienie praktykowania środków pobożności i korzystania z nich.


448

Żyj wiarą, pełen radości, w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem. - Kochaj Go naprawdę - naprawdę! naprawdę! - a będziesz uczestnikiem wielkiej Przygody Miłości, gdyż będziesz coraz bardziej zakochany.


449

Powiedz Nauczycielowi z rozwagą: “Panie, pragnę jedynie służyć Tobie! Pragnę jedynie spełniać swoje obowiązki i kochać Cię cały sercem! Pozwól mi odczuć, że kroczysz mocno u mego boku. Bądź Ty moim jedynym oparciem!

- Powiedz Mu to z rozwagą... i powiedz Mu to naprawdę!


450

Potrzebujesz życia wewnętrznego i formacji w nauce wiary. Bądź wobec siebie wymagającym! Jako chrześcijanin powinieneś być solą ziemi i światłem świata, gdyż masz obowiązek dawania przykładu ze świętą bezczelnością.

- Winna cię przynaglać miłość Chrystusa, a od chwili kiedy Mu powiedziałeś, że idziesz za Nim odczuwasz, że jesteś drugim Chrystusem i że nie możesz oddalić się od swoich bliskich -- swojej rodziny, przyjaciół, kolegów - tak samo jak nie oddziela się soli od jedzenia, które się nią przyprawia.

Twoje życie wewnętrzne i twoja formacja winny obejmować pobożność oraz zasady, którymi kieruje się dziecko Boże, by swoją aktywną obecnością dodawać smaku wszystkiemu.

Proś Pana, abyś był zawsze dobrą “przyprawą” w życiu innych.


451

My, chrześcijanie, z duchem młodości mamy gromadzić skarby Ewangelii, które są zawsze nowe, byśmy je mogli zanieść do wszystkich zakątków ziemi.


452

Powinieneś naśladować Jezusa Chrystusa i dawać Go poznać innym przez swoje postępowanie. Nie zapominaj, że Chrystus przyjął naszą naturę, by wszyscy ludzie stali się uczestnikami życia boskiego, tak, byśmy - zjednoczeni z Nim - żyli indywidualnie i społecznie przykazaniami Nieba.


453

Ze względu na swój status chrześcijanina, nie możesz stronić od żadnego niepokoju, od żadnych potrzeb twoich braci - innych ludzi.


454

Z jakim to uporem święty Jan Apostoł głosił owo mandatum novum! (nowe przekazanie) - kochajcie się wzajemnie!

Chciałbym upaść przed wami na kolana, bez żadnej komedii - tego domaga się moje serce - i prosić was na miłość boską, byście się kochali, byście sobie pomagali, byście sobie podali rękę, byście sobie potrafili wybaczać.

- Porzućcie, więc pychę, bądźcie wyrozumiali i miłosierni; wspomagajcie się wzajemnie modlitwą i szczerą przyjaźnią.


455

Dobrym będziesz tylko wtedy, kiedy potrafisz dostrzegać u innych dobre rzeczy i cnoty.

- Dlatego też, kiedy musisz zwracać komuś uwagę, czyń to z miłością i w odpowiedniej chwili, bez upokarzania... również z myślą o poznaniu i o poprawieniu samego siebie w tym, na co innym zwracasz uwagę.


456

Kochaj i uprawiaj miłosierdzie, bez granic i bez dyskryminacji, ponieważ ta cnota, znamionuje uczniów Nauczyciela.

- Jednakże to miłosierdzie nie może prowadzić cię - gdyż wówczas nie byłoby cnotą - do rozmiękczenia wiary, do zatarcia konturów, które ją określają, do przesładzania jej tak, aż się zamieni, jak chcieliby niektórzy, w coś bezkształtnego, co nie posiada siły i mocy Bożej.


457

Masz żyć w zgodzie z innymi, masz ich rozumieć, masz być bratem swoich braci-ludzi, masz siać miłość - jak mówi ów kastylijski mistyk - tam, gdzie nie ma miłości, by potem zbierać żniwo miłości.


458

Krytyka, kiedy będziesz musiał przeprowadzić krytykę, winna być pozytywna, w duchu współpracy, konstruktywna, i nigdy za plecami zainteresowanego.

- W przeciwnym razie będzie zdradą, szemraniem, potwarzą, może oszczerstwem... a zawsze brakiem szlachetności.


459

Kiedy stwierdzisz, że chwała Boża i dobro Kościoła wymagają, byś mówił, nie milcz.

- Zastanów się: któż nie byłby odważny mając za sobą Boga a przed sobą wieczność? Nie ma nic do stracenia, a wprost przeciwnie, wiele do zyskania. Wobec tego, dlaczego się nie odważysz?


460

Nie jesteśmy dobrymi braćmi naszych braci-ludzi, jeśli z obawy przed niewłaściwą oceną naszego postępowania i nieprzyjemną reakcją naszego otoczenia nie potrafimy iść prostą drogą.


461

Twoja miłość i twoja służba świętemu Kościołowi nie mogą być uwarunkowane większą czy mniejszą świętością osobistą jego członków, choć pragnęlibyśmy gorąco chrześcijańskiej doskonałości dla wszystkich.

- Winieneś kochać Oblubienicę Chrystusa, Matkę twoją, która jest i będzie zawsze czysta i bez skazy.


462

Praca nad naszym osobistym uświęceniem odbija się na świętości tylu dusz i także Kościoła Bożego.


463

Bądź przekonany, że skoro Bóg cię słyszy, kocha cię, obiecuje ci chwałę - to, wspierany wszechpotężną ręką twojego Ojca Niebieskiego, jeśli zechcesz, możesz być osobą pełną siły, gotową do dawania wszędzie świadectwa Jego łaskawej, prawdziwej nauce.


464

Pole Pańskie jest żyzne, a jego nasienie - dobre. Dlatego kiedy na tym świecie pojawia się kąkol, nie mniej wątpliwości, że dzieje się tak z powodu braku wzajemności ze strony ludzi, a w szczególności chrześcijan, którzy “zaspali” i pozostawili teren otwarty dla wroga.

Nie narzekaj, że pole jest nieurodzajne, natomiast zastanów się nad swoim postępowaniem.


465

Również tobie każe się zastanowić ta uwaga, która bardzo mnie zabolała: “Widzę jasno, dlaczego jest brak oporu, lub też nieskuteczny jest ten opór wobec niecnych ustaw, gdyż tak na górze, na dole, jak i po środku jest wiele, jakże wiele miernot!”


466

Wrogowie Boga i Jego Kościoła, kierowani stałą nienawiścią szatana, są aktywni i organizują się bez ustanku.

Z “przykładnym” uporem przygotowują swoje kadry, utrzymują szkoły, kierowników i agitatorów oraz propagują swoje idee drogą ukrytej ale skutecznej akcji, wnosząc do domów i do miejsc pracy swoje nasienie niszczące wszelką myśl religijną.

- O ileż bardziej musimy się starać, my, chrześcijanie, aby służyć naszemu Bogu i nieść prawdę?


467

Nie myl spokoju z lenistwem, niedbalstwem, z opóźnianiem w podejmowaniu decyzji, bądź w studiowaniu ważnych problemów.

Spokojowi towarzyszy zawsze pilność, cnota niezbędna do niezwłocznego rozpatrywania i rozwiązywania stojących przed nami kwestii.


468

- Synu, gdzież jest ten Chrystus, którego dusze szukają w tobie? W twojej pysze? W twojej chęci narzucania się innym? W tych ułomnościach charakteru, których nie chcesz pokonać? w twoim uporze?... Czyż w tym jest Chrystus? - Nie!

- Zgoda, musisz mieć własną osobowość, ale twoja osobowość winna się starać utożsamiać z Chrystusem.


469

Proponuję ci dobrą zasadę postępowania, żeby żyć braterstwem, duchem służby: aby, kiedy ciebie zabraknie, inni mogli poprowadzić dalej twoje zadanie, dzięki temu, że wielkodusznie przekazujesz im swe doświadczenia, i nie starasz się być niezastąpionym.


470

Na ciebie - niezależnie od twoich namiętności - spada odpowiedzialność za świętość, za chrześcijańskie życie innych, za ich skuteczność.

Ty nie jesteś oderwaną częścią. Jeśli się zatrzymasz, iluż ludzi możesz zahamować bądź skrzywdzić!?


471

Pomyśl o Matce swojej, Kościele świętym, i weź pod uwagę to, że kiedy jeden członek się nadweręży, reaguje całe ciało.

- Twoje ciało potrzebuje wszystkich członków, ale każdy członek potrzebuje całego ciała. Och, gdyby ręka moja przestała wykonywać swoje zadanie... lub gdyby przestało bić serce!


472

Zobaczyłeś to jasno: mimo, że tylu ludzi nie zna Boga, On jednak zwrócił uwagę na ciebie. Pragnie, byś był fundamentem, płytą kamienną, na której oprze się życie Kościoła.

Zastanawiaj się nad tą prawdą a wyciągniesz wiele praktycznych wniosków dla twego codziennego postępowania: fundament, płyta kamienna - być może, nie lśniąca, ukryta - winna być solidna, nie krucha, winna służyć za podstawę budowli; w przeciwnym razie zostanie odrzucona


473

Skoro się czujesz fundamentem wybranym przez Boga do współodkupiania dusz - nie zapominaj, że jesteś ... samą nędzą - twoja pokora winna cię umiejscowić pod nogami - na służbie wszystkich. Takie właśnie są fundamenty budynków.

Ale fundament winien posiadać wytrwałość, która jest cnotą niezbędną tego, kto ma podtrzymywać bądź popychać naprzód innych.

- Jezu - powiedz Mu to z całą siłą - obym nigdy z powodu fałszywej pokory nie przestał praktykować głównej cnoty męstwa. Pomóż mi, Boże mój, bym odróżniał złoto od szlaki.


474

Matko nasza, Nadziejo nasza, jakże czujemy się bezpieczni tuląc się do Ciebie, choćby wszystko się chwiało!


[Drukuj]
 
[Wyślij]
 
[Palm]
 
[Zachowaj]
 
Tłumacz punkt na:
Poprzedni Następny