 |
| 58 |
 |
Wybraństwo Boże oznacza świętość osobistą. - I wymaga jej!
|
| 59 |
 |
Jeśli odpowiesz na wezwanie Pana, życie twe - twoje nędzne życie - pozostawi w historii ludzkości bruzdę głęboką i szeroką jaśniejącą i żyzną, wieczną i boską.
|
| 60 |
 |
Bądź świadom każdego dnia obowiązku świętości. - Być świętym! Świętość nie oznacza robienia niezwykłych rzeczy, lecz walkę w życiu wewnętrznym i bohaterskie spełnianie obowiązków.
|
| 61 |
 |
Świętość nie polega na wielkich zajęciach. - Polega na walce o to, by twoje życie nadprzyrodzone nie zgasło; byś pozwolił wypalić się do reszty służąc Bogu na najniższym z wszystkich posterunków..., lub też najwyższym: gdziekolwiek Pan cię wezwie.
|
| 62 |
 |
Pan nie ograniczył się do powiedzenia nam, że nas kocha, lecz udowodnił to nam swymi czynami, całym swoim życiem. - A ty?
|
| 63 |
 |
Jeśli kochasz Pana, “koniecznie” musisz dostrzec błogosławiony ciężar dusz, które masz doprowadzić do Boga.
|
| 64 |
 |
Dla tego, kto pragnie żyć Miłością pisaną z wielkiej litery, przeciętność oznacza mało, jest żałosnym skąpstwem.
|
| 65 |
 |
A oto recepta dla twej drogi jako chrześcijanina: modlitwa, pokuta, praca bez wytchnienia, i spełnianie obowiązków z miłością.
|
| 66 |
 |
Boże mój, naucz mnie kochać! - Boże mój, naucz mnie modlić się!
|
| 67 |
 |
Winniśmy prosić Boga o wiarę, nadzieję, miłość z pokorą; prosić wytrwałą modlitwą, godnym postępowaniem i czystymi obyczajami.
|
| 68 |
 |
Powiedziałeś że nie wiesz, jak odpłacić mi za świętą żarliwość, która napełniła twoją duszę.
- Odparłem ci natychmiast: to nie ja daję ci ów poryw; daje ci go Duch Święty.
- Pragnij Go, obcuj z Nim. - W ten sposób będziesz kochał Go coraz bardziej i coraz lepiej, dziękuj Mu za to, że zamieszkał w twej duszy, abyś posiadł życie wewnętrzne.
|
| 69 |
 |
Walcz o to, aby Święta Ofiara Ołtarza stała się ośrodkiem i źródłem twego życia wewnętrznego; w ten sposób, żeby cały dzień zamienił się w ciągły akt kultu - przedłużenie Mszy Świętej, w której uczestniczyłeś i przygotowanie do następnej - które wyrazi się w aktach strzelistych, w nawiedzaniu Najświętszego Sakramentu, ofiarowaniu twojej pracy zawodowej i twego życia rodzinnego...
|
| 70 |
 |
Staraj się dziękować Jezusowi w Eucharystii, wysławiając Matkę Najświętszą, Pannę czystą, nieskalaną, która wydała Go na świat.
- I z odwagą dziecka zdobądź się na powiedzenie Jezusowi: moja piękna Miłości, błogosławiona niech będzie Matka, która Cię urodziła!
Na pewno Mu się to spodoba i wleje w twą duszę jeszcze więcej miłości.
|
| 71 |
 |
Opowiada św. Łukasz Ewangelista, że Jezus modlił się... Jakaż mogła być modlitwa Jezusa?!
Zastanów się głęboko nad tym faktem: uczniowie rozmawiają z Jezusem Chrystusem i w tych rozmowach Pan ich naucza - również czynami - jak powinni się modlić, i ukazuje im wielki cud miłosierdzia Bożego: jesteśmy dziećmi Bożymi i możemy zwracać się do Niego, jak dziecko zwraca się do Ojca.
|
| 72 |
 |
Rozpoczynając każdy dzień, by pracować u boku Chrystusa i pomagać tylu duszom, które Go szukają, pamiętaj, że jest tylko jedna droga: uciekać się do Pana.
- Jedynie na modlitwie i przez modlitwę uczymy się służyć innym!
|
| 73 |
 |
Modlitwa - pamiętaj o tym - nie polega na pięknej mowie, na górnolotnych zdaniach, bądź słowach, które przynoszą pocieszenie.
Modlitwą jest czasami spojrzeniem na obraz Pana lub Jego Matki; innym razem prośba słowna; kiedy indziej ofiarowaniem dobrych uczynków, owoców wierności...
Winniśmy stać u bram Boga, Pana naszego jak żołnierz na warcie - i to jest modlitwa. Lub jak piesek, co kładzie się u stóp swego pana.
- Nie wstydź się powiedzieć Mu: Panie, oto jestem jak wierny pies, czy jeszcze lepiej: jak osiołek, który nie kopnie tego, kogo kocha.
|
| 74 |
 |
Wszyscy winniśmy być ipse Christus - samym Chrystusem. Tak nakazuje św. Paweł w imię Boga: induimini Dominum Iesum Christum - przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa.
Każdy z nas - ty też! - musi wiedzieć, jak należy odziewać się w te szaty, o których mówi nam Apostoł: każdy osobiście powinien prowadzić nieprzerwany dialog z Panem.
|
| 75 |
 |
Modlitwa twoja nie może poprzestać na samych słowach: winna być poparta czynem i przynosić skutki praktyczne.
|
| 76 |
 |
Modlitwa stanowi drogę do pokonania wszelkiego zła, które nas męczy.
|
| 77 |
 |
Dam ci radę, którą niestrudzenie powtarzam duszom: kochaj do szaleństwa Matkę Bożą, która jest Matką naszą.
|
| 78 |
 |
Bohaterstwo, świętość, odwaga wymagają stałego przygotowania ducha. Możesz dać innym tylko to, co sam posiadasz, a jeżeli chcesz dawać Boga, musisz z Nim obcować, żyć Jego Życiem, służyć Mu.
|
| 79 |
 |
Nie zaprzestanę powtarzać, by wyryło ci się to głęboko w duszy: Pobożność! Pobożność! Pobożność! Gdyż jeśli ranisz miłość, to z powodu braku życia wewnętrznego, a nie z powodu złego charakteru.
|
| 80 |
 |
Jak małe dziecko potrzebuje przy sobie rodziców, kiedy wstaje i kładzie się spać, tak i ty, jeśli jesteś dobrym dzieckiem Bożym, winieneś swoją pierwszą i ostatnią myśl każdego dnia zwracać do Niego.
|
| 81 |
 |
W swych normach pobożności winieneś być wytrwały i wymagający, również wtedy gdy jesteś zmęczony, lub gdy wydają ci się oschłe. Wytrwaj! Te chwile modlitewne są jak wysokie słupy na górskich drogach, pomalowane na czerwono, które, kiedy spadnie śnieg, służą za punkt odniesienia i zawsze wskazują bezpieczną drogę.
|
| 82 |
 |
Staraj się w każdej chwili odpowiadać na to, co Bóg żąda: chciej kochać Go czynami. - Czynami małymi, lecz nie rezygnując z żadnego z nich.
|
| 83 |
 |
Życie wewnętrzne umacnia się dzięki walce w codziennych praktykach pobożności, które powinieneś odbywać - co więcej: którymi winieneś żyć - pełen miłości, gdyż nasza droga jako dzieci Bożych jest drogą Miłości.
|
| 84 |
 |
Poszukuj Boga w głębi swego czystego serca, w głębi swej duszy, kiedy jesteś wierny, i nie trać nigdy tej zażyłości z Nim.
- A jeśli kiedyś nie będziesz wiedział, jak zwracać się do Niego, ani co Mu powiedzieć, czy też nie odważysz się szukać Jezusa w sobie, zwróć się do Maryi, tota pulchra - całkowicie czystej, cudownej - by się Jej zwierzyć: Pani, Matko nasza, Pan chciał, abyś Ty swoimi rękami pielęgnowała Boga. Naucz mnie, naucz nas wszystkich obcować z twym Synem!
|
| 85 |
 |
Wpajajcie duszom heroizm wykonywania w sposób doskonały małych, codziennych rzeczy: jakby od każdej z tych czynności zależało zbawienie świata.
|
| 86 |
 |
Dzięki życiu w pobożności nauczysz się praktykować cnoty odpowiadające twojej godności dziecka Bożego, chrześcijanina.
- A obok tych cnót zdobędziesz całą tęczę wartości duchowych, które zdają się być małe, lecz są wielkie, są jak drogocenne, lśniące kamienie, które powinniśmy zbierać na drodze życia w służbie ludziom: prostota, radość, wierność, pokój, drobne wyrzeczenia, niezauważalne usługi, wierne spełnianie obowiązków, uprzejmość... by złożyć je u stóp Bożego Tronu.
|
| 87 |
 |
Nie stwarzaj sobie obowiązków innych niż... chwała Boga, Jego Miłość, Jego Apostolstwo.
|
| 88 |
 |
Pan sprawił, że widzisz jasno swą drogę jako chrześcijanin w świecie. Jednakże zapewniasz mnie, że wielokrotnie z zazdrością wyobrażałeś sobie - przyznając, iż w rzeczy samej było to wygodnictwo - jakie to szczęście byłoby być nieznanym, pracować niezauważonym przez nikogo, w odległym kącie... jedynie Bóg i ty!
- Teraz obok idei pracy misyjnej w Japonii przychodzi ci do glowy mysl o zyciu ukrytym i pelnym cierpienia... Lecz gdybyś był wolny od innych świętych obowiązków naturalnych i starał się “ukryć” w jakiejś instytucji zakonnej, nie mając tego powołania - nie byłbyś szczęśliwy. Nie zaznałbyś pokoju, gdyż realizowałbyś swoją wolę, a nie wolę Boga.
Wówczas twoje “powołanie” zasługiwałoby na inną nazwę: byłaby to dezercja; nie z Bozego natchnienia, lecz wynik czystego ludzkiego strachu przed walka, jaka cie czeka. A o tym...ani mowy!
|
| 89 |
 |
Czyste życie, święta czystość, napotykają na ogromną trudność, na którą wszyscy jesteśmy wystawieni: to niebezpieczeństwo gnuśności w życiu duchowym bądź zawodowym: niebezpieczeństwo życia po kawalersku, w egoizmie, bez miłości - grożące również tym, których Bóg wezwał do małżeństwa.
- Walcz radykalnie z tymi niebezpieczeństwami nie pozwalając sobie na żadne kompromisy.
|
| 90 |
 |
By pokonać zmysłowość - zawsze bowiem dźwigać będziemy tego osiołka naszego ciała - winieneś zadawać sobie wielkodusznie codzienne drobne umartwienia, a czasami nawet wielkie; winieneś również trwać w obecności Boga, który nigdy nie przestaje patrzeć na ciebie.
|
| 91 |
 |
Twoja czystość nie może ograniczać się do unikania upadku, okazji...; w żadnym razie nie może stanowić zimnej i wyrachowanej negacji.
- Czy zdajesz sobie sprawę, że czystość jest cnotą, a jako taka winna wzrastać i doskonalić się?
- Więc nie wystarczy ci być wstrzemięźliwym - w dostosowaniu do twego stanu - musisz być czystym, posiadać cnotę heroiczną.
|
| 92 |
 |
Bonus odor Christi - miła woń Chrystusowa - jest również wonią naszego czystego życia, wonią czystości - powtarzam: u każdego stosownie do jego stanu - wonią świętej czystości, która jest radosną afirmacją: czymś zdecydowanym a równocześnie delikatnym, subtelnym, co każe unikać nawet słów nieprzystojnych, gdyż one nie mogą podobać się Bogu.
|
| 93 |
 |
Naucz się z wyprzedzeniem dziękować Aniołom Stróżom..., by w ten sposób jeszcze bardziej ich zobowiązywać.
|
| 94 |
 |
Dobrze byłoby, gdyby każdemu chrześcijaninowi można było nadać przydomek “nosiciel Boga”, stosowany we wczesnym chrześcijaństwie.
- Postępuj w taki sposób, by można było nadać ci zasłużenie ten chwalebny przydomek.
|
| 95 |
 |
Zastanów się, co stałoby się gdybyśmy nie chcieli żyć jak prawdziwi chrześcijanie... i popraw stosownie własne postępowanie!
|
| 96 |
 |
Dostrzegaj Pana w każdym wydarzeniu, w każdej sytuacji; wtedy wszystko, co cię otacza, będzie wzmagało twą miłość do Boga i pogłębiało twe pragnienie odwzajemnienia, On czeka bowiem na nas zawsze i wszędzie dając nam możliwość ciągłego wypełniania postanowienia, które poczyniliśmy: serviam! - będę Ci służył!
|
| 97 |
 |
Codziennie skutecznie odnawiaj pragnienie zaparcia się samego siebie, wyrzeczenia się, zapomnienia o sobie samym, postępowania in novitate sensus, czyli w nowym duchu, który zmieni nędzę naszego życia na utajoną wieczną wielkość Boga.
|
| 98 |
 |
Panie! Pozwól mi tak bardzo należeć do Ciebie, aby nawet najświętsze uczucia miały dostęp do mojego serca jedynie za pośrednictwem Twojego zranionego Serca.
|
| 99 |
 |
Staraj się być delikatnym. Bądź, osobą dobrze wychowaną. Nie bądź grubiański!
- Zawsze delikatnym lecz nie zniewieściałym.
|
| 100 |
 |
Miłość zdobywa wszystko. Bez miłości nic nie można zrobić.
Miłość! To jest sekret twego życia... Kochaj! Cierp z radością. Umacniaj duszę swoją. Hartuj swoją wolę. Wzmóż swoje oddanie miłości Boga, a to zapewni skuteczność.
|
| 101 |
 |
Bądź prosty i pobożny jak dziecko, a jednocześnie pełen mocy i siły jak przywódca.
|
| 102 |
 |
Świat nie może dać pokoju, który niesie ze sobą radość.
- Ludzie zawsze zawierają pokój i zawsze są uwikłani w wojny, gdyż zapomnieli o radach, aby walczyć we własnym wnętrzu, szukać pomocy Boga, by On był zwycięzcą i Jego pokój panował w nas, w naszym domu, społeczeństwie i świecie.
- Jeśli będziemy postępować w ten sposób, osiągniemy radość - ty i ja - radość, która jest udziałem tych, co zwyciężają, i dzięki łasce Boga, który nie przegrywa bitew, będziemy zwycięzcami, jeśli jesteśmy pokorni.
|
| 103 |
 |
Twoje życie - twoja praca - nie może być nastawione negatywnie, przepojone postawą “przeciw”. Jest i musi być afirmacją, optymizmem, młodością, radością i pokojem.
|
| 104 |
 |
Są dwa podstawowe punkty w życiu narodów: prawa dotyczące małżeństwa i prawa dotyczące oświaty; i tu dzieci Boże muszą być stanowcze, dobrze i szlachetnie, z miłości do wszystkich istot.
|
| 105 |
 |
Radość jest dobrem chrześcijańskim, które będziemy posiadać tak długo, jak będziemy walczyć, gdyż jest konsekwencją pokoju. Pokój jest owocem zwycięstwa w wojnie, a życie człowieka na ziemi - czytamy w Piśmie Świętym - jest walką.
|
| 106 |
 |
Nasza “boska wojna” jest cudownym siewem pokoju.
|
| 107 |
 |
Ten, co przestaje walczyć, przyczynia zła Kościołowi, jego nadprzyrodzonemu dziełu, swoim braciom i wszystkim duszom.
- Zastanów się: czy w swojej walce duchowej nie możesz wzmóc miłości do Boga? - Ja modlę się za ciebie... i za wszystkich. Czyń to samo.
|
| 108 |
 |
Jezu, jeśli jest we mnie coś, co Ci się nie podoba, powiedz mi to, bym razem z Tobą mógł to wykorzenić.
|
| 109 |
 |
Istnieje pewien wróg życia wewnętrznego, mały i głupi, lecz niestety bardzo skuteczny: zaniedbanie w rachunku sumienia.
|
| 110 |
 |
W chrześcijańskiej ascezie rachunek sumienia wypływa z potrzeby miłości, wrażliwości.
|
| 111 |
 |
Jeśli coś nie jest w zgodzie z duchem Bożym, odrzuć to natychmiast!
Pomyśl o Apostołach: nie byli nic warci, lecz w imię Boga czynili cuda. Jedynie Judasz, który być może również czynił cuda, zszedł z drogi, by z własnej woli oddalić się od Chrystusa, gdyż nie zerwał w sposób gwałtowny i odważny z tym, co nie zgadzało się z duchem Bożym.
|
| 112 |
 |
Boże mój, kiedy się nawrócę?!
|
| 113 |
 |
Nie odkładaj na starość dążenia do świętości. Byłby to wielki błąd!
- Zacznij zaraz, poważnie, z rozkoszą i radością, poprzez swe obowiązki, własną pracę, codzienne życie...
Nie odkładaj na starość dążenia do świętości, gdyż prócz tego, że byłby to wielki błąd - nalegam - nie wiesz, czy starości doczekasz.
|
| 114 |
 |
Proś Pana, by użyczył ci żarliwości niezbędnej do uświadomienia sobie zła grzechu powszedniego, byś traktował go jako autentycznego i radykalnego wroga twej duszy i byś go unikał z Bożą pomocą.
|
| 115 |
 |
Powinieneś myśleć o swym życiu ze spokojem, bez skrupułów i prosić o przebaczenie, i powziąć silne, konkretne, dobrze określone postanowienie poprawy w tym oraz innym punkcie, i jeszcze w tamtym, którego nie spełniasz, jak powinieneś, a wiesz o tym.
|
| 116 |
 |
Bądź pełen dobrych chęci, co jest rzeczą świętą i Bóg to pochwala. Lecz nie poprzestawaj na tym! Powinieneś być - jako mężczyzna czy kobieta - duszą rzeczywistości. By zrealizować owe dobre chęci, musisz mieć postanowienia jasne i precyzyjne.
- A potem, synu mój, naprzód do walki, by wprowadzać je w życie z pomocą Bożą!
|
| 117 |
 |
Co mam uczynić, aby moja miłość do Pana trwała, powiększała się? - pytasz mnie rozpalony.
- Synu, odrzucaj w sobie dawnego człowieka, również tych rzeczy, które chociaż same w sobie są dobre, uniemożliwiają ci wyrzeczenie się swojego ja...; mów Panu poprzez czyny i nieustannie: “oto jestem, gotów na wszystko, czego zechcesz”.
|
| 118 |
 |
Święty! Dziecko Boże musi być nawet przesadne w praktykowaniu cnoty, jeśli można tu mówić o przesadzie... gdyż inni będą się przeglądali w nim jak w lustrze i jedynie gdy będziemy mierzyć bardzo wysoko, inni zdołają osiągnąć średni poziom.
|
| 119 |
 |
Nie wstydź się, gdy odkryjesz, że masz w sercu fomes peccati - skłonność do zła, która towarzyszyć ci będzie przez całe życie, gdyż nikt nie jest wolny od tego balastu.
Nie wstydź się, gdyż Pan, który jest wszechpotężny i miłosierny, dał nam wszystkie właściwe środki, aby pokonać tę skłonność: sakramenty, pobożne życie, pracą uświęcającą.
- Stosuj je wytrwale, gotów do zaczynania stale od nowa, nie upadając na duchu.
|
| 120 |
 |
Panie, wyzwól mnie od siebie samego!
|
| 121 |
 |
Apostoł bez codziennej i systematycznej modlitwy nie sposób by nie popadł w letniość... i przestaje być apostołem.
|
| 122 |
 |
Panie, obym od tej chwili był inny; obym nie był już “sobą”, a “tym”, kogo Ty pragniesz.
- Obym nie odmówił Ci niczego, o co mnie poprosisz. Obym umiał się modlić. Obym umiał cierpieć. Oby nic mnie nie zaprzątało prócz Twojej chwały. Obym ciągle czuł Twoją obecność.
- Obym kochał Ojca. Obym pragnął Ciebie, mój Jezu, w ciągłej Komunii. Oby Duch Święty mnie rozpalił!
|
| 123 |
 |
Meus es tu - jesteś mój, powiedział do ciebie Pan.
- Czy to nie zadziwiające, że Bóg, który jest całym pięknem i mądrością całą, całą wspaniałością i dobrocią, powiedział ci, że należysz do niego!... I to, że ty nie potrafisz Mu się odwdzięczyć!
|
| 124 |
 |
Nie możesz się dziwić, jeśli w swoim życiu odczujesz ciężar, o którym mówił św. Paweł: “w członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu”.
- Pamiętaj wówczas, że należysz do Chrystusa i uciekaj się do Matki Bożej, która jest twoją Matką: Oni cię nie opuszczą!
|
| 125 |
 |
Przyjmuj rady, jakich ci udzielą w kierownictwie duchowym, jak gdyby pochodziły one od samego Jezusa.
|
| 126 |
 |
Prosiłeś mnie o radę, jak odnosić zwycięstwo w swoich codziennych potyczkach, i odpowiedziałem ci: otwierając swą duszę, powiedz przede wszystkim to, czego byś nie chciał, aby inni wiedzieli. W ten sposób diabeł zostanie zawsze pokonany.
- Otwórz swą duszę z jasnością i prostotą na oścież, by wstąpiło w nią, aż do ostatniego jej zakątka, słońce Miłości Bożej!
|
| 127 |
 |
Jeśli niemy diabeł - o którym mówi Ewangelia - wchodzi do duszy, niszczy wszystko. Natomiast jeśli się go natychmiast wyrzuca, wszystko się udaje, idzie się naprzód szczęśliwie.
- Postanów mocno: być wprost “brutalnie szczerym” w kierownictwie duchowym, przy zachowywaniu taktu... i być szczerym natychmiast!
|
| 128 |
 |
Kochaj i szukaj pomocy tego, kto prowadzi twą duszę. Odkryj swoje serce całkowicie w kierownictwie duchowym - nawet gdyby było bardzo zgniłe - szczerze, z chęcią uzdrowienia; jeśli tego nie uczynisz, zgnilizna owa nigdy nie zniknie.
Jeśli zwracasz się do osoby, która jedynie powierzchownie zdoła oczyścić ranę... okazujesz się tchórzem, bo w gruncie rzeczy zatajasz prawdę, na własną szkodę.
|
| 129 |
 |
Nie bój się nigdy powiedzieć prawdy, nie zapominając, że czasami lepiej jest zamilczeć, z miłości dla bliźniego. Lecz nie milcz nigdy z powodu niedbalstwa, wygodnictwa bądź z tchórzostwa.
|
| 130 |
 |
Świat żyje kłamstwem, a przecież już dwadzieścia wieków temu przyszła do ludzi Prawda.
- Należy mówić prawdę! I o to winniśmy się starać jako dzieci Boże. Kiedy ludzie nauczą się ją głosić i słuchać, będzie więcej wzajemnego zrozumienia na tej naszej ziemi.
|
| 131 |
 |
Ustępstwo w sprawach wiary byłoby fałszywą miłością, diabelską i kłamliwą miłością. Mamy być fortes in fide - silni w wierze, zdecydowani, jak tego wymaga Święty Piotr.
- To nie jest fanatyzm, lecz po prostu życie wiarą: to nie oznacza braku miłości do nikogo. Ustępujmy we wszystkim, co jest przypadkowe, ale w wierze nie ma miejsca na ustępstwa; nie możemy odstępować oliwy z naszych lamp, gdyż potem nadejdzie Pan i zastanie je zgaszone.
|
| 132 |
 |
Pokora i posłuszeństwo są warunkami niezbędnymi, by przyjąć dobrą naukę wiary.
|
| 133 |
 |
Przyjmuj słowo Papieża z religijną pokorą, wewnętrzną i skuteczną akceptacją; i przekazuj je innym!
|
| 134 |
 |
Kochaj i czcij Ojca Świętego, módl się i umartwiaj się w jego intencji - z coraz większym oddaniem - gdyż jest On fundamentalną opoką Kościoła. Przez wieki i do końca naszych czasów kontynuuje wśród ludzi owo dzieło uświęcenia i rządzenia, jakie Jezus powierzył Piotrowi.
|
| 135 |
 |
Twoja największa miłość, największe poważanie, twoja najgłębsza cześć, najbardziej uległe posłuszeństwo, twoje najgłębsze uczucie winny obejmować Zastępcę Chrystusa na ziemi - Papieża.
My, katolicy, powinniśmy pamiętać, że w hierarchii miłości i autorytetu po Bogu i naszej Matce, Najświętszej Maryi Pannie, znajduje się Ojciec Święty.
|
| 136 |
 |
Niech codzienna pamięć o wielkim ciężarze, jaki spoczywa na Papieżu i na biskupach, zobowiązuje cię do czczenia ich i kochania miłością prawdziwą oraz do wspomagania ich twą modlitwą.
|
| 137 |
 |
Spraw, aby twoja miłość do Najświętszej Maryi Panny była bardziej żywa, bardziej nadprzyrodzona.
- Nie zwracaj się do Najświętszej Maryi Panny tylko z prośbą. Staraj się również dawać: dawać Jej uczucie, dawać miłość do Jej boskiego Syna. Okazuj Jej uczucie służbą na rzecz innych, którzy są również jej dziećmi.
|
| 138 |
 |
Jezus jest wzorem: naśladuj Go!
- Naśladujmy Go służąc Świętemu Kościołowi i wszystkim duszom.
|
| 139 |
 |
Rozważając tajemnicę Wcielenia, umocnij w duszy decyzję “praktycznej pokory”. Spójrz, jak On się uniżył, przybierając naszą nędzna naturę.
- Dlatego codziennie z pomocą Bożą powinieneś reagować - natychmiast! - przyjmując z miłością upokorzenia, jakie Pan ci zgotował.
|
| 140 |
 |
Żyj życiem chrześcijańskim w sposób naturalny! Nalegam: niech twoje postępowanie pomaga poznać Chrystusa, tak jak normalne lustro odbija obraz, nie zniekształca go, nie stwarza karykatury. - Jeśli będziesz normalny, jak to lustro, będziesz odzwierciedlać życie Chrystusa i ukazywać je innym.
|
| 141 |
 |
Jeśli jesteś próżny, jeśli troszczysz się jedynie o własną wygodę, jeśli chcesz, by wszyscy ludzie a nawet cały świat kręcił się wokół ciebie, nie masz prawa nazywać się chrześcijaninem, ani uważać się za ucznia Chrystusowego, gdyż On wyznaczył granicę swoich wymogów, oddając za każdego et animam suam: samą duszę, całe życie.
|
| 142 |
 |
Staraj się, aby podstawową prawdą twego życia była “pokora rozumu”.
Pomyśl spokojnie... czy nie jest prawdą, że “pycha rozumu” nie ma sensu? Jakże dobrze tłumaczy to ów święty doktor Kościoła: “Jest niedorzecznością, gdy człowiek widząc, że Bóg staje się dzieckiem, sam chciałby uchodzić za kogoś wielkiego na ziemi”.
|
| 143 |
 |
Ilekroć znajdzie się ktokolwiek obok ciebie, poszukaj sposobu, aby bez robienia dziwnych rzeczy, zarazić go swoją radością bycia i życia jako dziecko Boże.
|
| 144 |
 |
Wielka i piękna jest misja służby, jaką powierzył nam Boski Nauczyciel. - Dlatego ten dobry duch służenia - który zapewnia nam wielką godność - doskonale idzie w parze z umiłowaniem wolności, która winna przenikać pracę chrześcijan.
|
| 145 |
 |
Nie możesz nikomu okazywać braku miłosierdzia; a jeśli wydaje ci się, że jakaś osoba nie jest godna tego miłosierdzia, powinieneś pomyśleć, że także ty na nic nie zasługujesz.
- Nie zasłużyłeś ani na to, żeby zostać stworzony, ani żeby być chrześcijaninem, ani dzieckiem Bożym, ani należeć do swojej rodziny...
|
| 146 |
 |
Nie zaniedbuj praktyki braterskiego upominania, która jest oczywistym dowodem nadprzyrodzonej cnoty miłości. To kosztuje! - wygodniej jest nie wtrącać się; wygodniej, ale daleko od nadprzyrodzoności.
- I z tych uchybień będziesz zdawał sprawę przed Bogiem.
|
| 147 |
 |
Braterskie upomnienie, kiedy będziesz musiał je podjąć, winno być niezwykle delikatne - z miłością! - w swej formie i istocie, gdyż w takiej chwili będziesz narzędziem Bożym.
|
| 148 |
 |
Jeśli potraficie kochać innych i rozprzestrzeniać pośród wszystkich to uczucie - delikatnej i szlachetnej miłości Chrystusa - będziecie się wspierać wzajemnie, i ten, który będzie upadał, poczuje się podtrzymanym, a zarazem zobowiązanym tą braterską siłą do tego, by być wiernym Bogu.
|
| 149 |
 |
Umacniaj swego ducha umartwienia w drobnych sprawach miłości bliźniego, pragnąc, by wszyscy ukochali drogę do świętości pośród świata: jeden uśmiech może być czasami najlepszym wyrazem ducha pokuty.
|
| 150 |
 |
Musisz umieć na co dzień i wielkodusznie zadawać sobie trud, z radością i dyskrecją, by służyć i uprzyjemniać życie innym.
- Ten sposób postępowania jest prawdziwą miłością Chrystusową.
|
| 151 |
 |
Musisz się starać o to, by wszędzie, gdzie jesteś, panował ten “dobry humor”, ta radość, która jest owocem życia wewnętrznego.
|
| 152 |
 |
Ćwicz się w pewnym bardzo interesującym umartwieniu: niech twoje rozmowy nie kręcą się wokół ciebie samego.
|
| 153 |
 |
Oto dobry sposób przeprowadzania rachunku sumienia:
- Czy tego dnia przyjmowałem w duchu pokuty przeciwieństwa zesłane przez Boga? Również te, które zgotowali mi z powodu swego charakteru koledzy? Także te, które pochodzą z mojej własnej nędzy?
- Czy potrafiłem ofiarować Panu, jako pokutę, ten sam ból, jaki czuję z tego powodu, że tyle razy Go obraziłem! Czy ofiarowałem Mu wstyd moich wewnętrznych rumieńców i upokorzeń, kiedy zastanawiam się, jak mało posunąłem się naprzód na drodze cnoty?
|
| 154 |
 |
Umartwienia zwyczajne i ciągłe? - Tak! Ale nie bądź ciasnym maniakiem.
- Nie muszą to być koniecznie te same umartwienia: tym, co powinno być stałe, regularne, powtarzalne - lecz bez popadania w przyzwyczajenie - jest sam duch umartwienia.
|
| 155 |
 |
Pragniesz kroczyć śladami Chrystusa, odziać się w jego szaty, utożsamić się z Jezusem: niechaj więc wiara twoja będzie czynna i gotowa do poświęcenia w dziele służby; odrzucaj wszystko, co przeszkadza.
|
| 156 |
 |
Świętość posiada giętkość rozluźnionych mięśni. Ten, co chce być świętym, potrafi tak się rozluźnić, że podczas gdy czyni coś, co go umartwia, pomija - jeśli tylko nie obraża to Boga - co innego, co również wiele go kosztuje, i dziękuje Panu za taki komfort. Gdybyśmy jako chrześcijanie postępowali inaczej, stalibyśmy się sztywni, bez życia, jak kukły.
Świętość nie ma sztywności kartonu: umie się uśmiechać, ustępować, czekać. Jest życiem - życiem nadprzyrodzonym.
|
| 157 |
 |
Nie opuszczaj mnie, Matko, spraw, abym szukał Twego Syna... spraw, abym spotkał Twego Syna... spraw, abym kochał Twego Syna... całym moim jestestwem!... - Pamiętaj o tym, Pani, pamiętaj.
| |
 |
|