 |
797 |
 |
Intrygi, nikczemne obmowy - na miarę podłego serca, które obmawia - tchórzliwe podszeptywania... Ta scena powtarza się niestety w równych środowiskach: nie pracują, ani nie pozwalają pracować.
Zastanów się uważnie nad tymi wersetami psalmu: “Dla braci moich, stałem się obcy i cudzoziemcem dla synów mej matki, bo gorliwość o dom Twój mnie pożera i spadły na mnie obelgi uwłaczających Tobie”... i pracuj dalej.
|
 |
|