 |
271 |
 |
Owego ranka - aby pokonać cień pesymizmu, jaki cię ogarnął - modliłeś się równie żarliwie, jak to czynisz co dzień... lecz tym razem “zadałeś” się bardziej ze swoim Aniołem. Mówiłeś mu miłe słowa i powiedziałeś, aby nauczył cię kochać Jezusa, choćby... przynajmniej tak, jak on Go kocha... I tak odzyskałeś spokój.
|
 |
|