Josemaría Escrivá Obras
215

Panno Nieskalana, Matko! Nie opuszczaj mnie: spójrz, jak moje biedne serce zalewa się łzami! — Nie chcę obrażać swojego Boga!

— Wiem już i myślę, że nigdy nie zapomnę, iż nic nie jestem wart. Jakże mi ciąży moja małość, moja samotność! Ale... nie jestem sam! Ty, słodka Pani, i mój Ojciec, Bóg nie opuszczacie mnie. W obliczu buntu swojego ciała i w obliczu diabelskich argumentów przeciwko swej wierze kocham Jezusa i wierzę: Kocham i Wierzę.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny