 |
3 |
 |
Wiara. Potrzebujemy wiary. Jeśli patrzy się oczyma wiary, odkrywa się, że Kościół niesie w sobie samym i głosi wokół siebie swą własną apologię. Kto go rozważa, kto studiuje oczyma miłującymi prawdę, powinien przyznać, że on niezależnie od ludzi, którzy się nań składają, i praktycznych form działania, w których się przejawia niesie w sobie orędzie światła uniwersalnego i jedynego, uwalniającego i potrzebnego, boskiego.
Kiedy słyszymy głosy herezji tak właśnie trzeba to nazwać, nigdy nie lubiłem eufemizmów kiedy obserwujemy, że atakuje się bezkarnie świętość małżeństwa i świętość kapłaństwa, niepokalane poczęcie Najświętszej Marii Panny Naszej Matki i jej dziewiczość wieczną ze wszystkimi przywilejami i darami, którymi Bóg ją ozdobił; że atakuje się cud nieustannej obecności Jezusa Chrystusa w Przenajświętszej Eucharystii, prymat Piotra, samo Zmartwychwstanie Naszego Pana jak można nie czuć smutku duszy? Ale bądźmy ufni Kościół Święty nie może ulec zepsuciu. Kościół zachwiałby się, gdyby jego fundament się zachwiał, ale czy Chrystus może się zachwiać? Dopóki Chrystus się nie zachwieje, dopóty Kościół nie osłabnie nigdy aż do skończenia czasów.
|
 |
|