Droga > Najświętsza Maryja Panna > Rozdz. 21
492

Miłość do Matki Najświętszej będzie podmuchem, który żywym płomieniem rozpali ledwie tlące się węgle cnót, ukrytych pod popiołem twojej letniości.


493

Kochaj Najświętszą Maryję Pannę. A Ona ci wyjedna łaski obfite, byś zwyciężał w tej codziennej walce. — I nie zdadzą się na nic szatanowi te wszystkie przewrotne siły, które kłębią się w tobie, starając się zatopić w swej ponętnej zgniliźnie podniosłe ideały i delikatne nakazy, które sam Chrystus wlał do twego serca. Serviam!


494

Bądź Maryi a będziesz nasz.


495

Do Chrystusa zawsze się idzie i “powraca” poprzez Maryję.


496

Jak bardzo ludzi cieszy, gdy im się przypomina pokrewieństwo z wybitnymi postaciami literatury, polityki, wojska, Kościoła!...

— Śpiewaj Niepokalanej Dziewicy, przypominając Jej:

Zdrowaś Maryjo, Córko Boga Ojca! Zdrowaś Maryjo, Matko Boga Syna! Zdrowaś Maryjo, Oblubienico Boga Ducha Świętego!... Ponad Tobą jedynie Bóg!


497

Mów: Matko moja — tak jest, bo do Niej należysz z wielu względów — niechaj miłość Twoja przywiąże mnie do Krzyża Syna Twojego, niech nie zabraknie mi Wiary ani odwagi, ani śmiałości do pełnienia woli naszego Jezusa.


498

Wydaje się, jak gdyby wszystkie grzechy twego życia stawały na nogi. — Nie trać ufności. — Przeciwnie, wołaj do twojej Matki Najświętszej z dziecięcą wiarą i zawierzeniem. Ona napełni twą duszę spokojem.


499

Najświętsza Maryja Panna, Matka Boża, przechodzi niepostrzeżenie, jak gdyby była jedną ze zwykłych kobiet swego miasteczka.

— Naucz się od Niej, jak żyć z całą “naturalnością”.


500

Noś na piersi święty szkaplerz Karmelu. Spośród dewocjonaliów maryjnych — a jest ich wiele i są bardzo piękne — niewiele ma tak zakorzenioną tradycję wśród wiernych i tyle błogosławieństw papieskich. — A ponadto, jak bardzo matczyny jest ten przywilej sobotni!


501

Gdy cię zapytano, jaki wizerunek Najświętszej Maryi Panny wzbudza w tobie największą pobożność, bez wahania, jak ktoś mający duże doświadczenie odpowiedziałeś, że wszystkie. Zrozumiałem, iż jesteś dobrym dzieckiem. Właśnie dlatego podobają ci się — wzbudzają miłość, powiedziałeś — wszystkie wizerunki twojej Matki.


502

Maryja, Mistrzyni modlitwy. — Patrz, jak prosi swego Syna w Kanie Galilejskiej. Jak nalega, nie zrażając się, wytrwale. — I wreszcie, osiąga swoje.

— Ucz się.


503

Osamotnienie Maryi. Sama! — Płacze w opuszczeniu.

— Ty i ja powinniśmy towarzyszyć Matce Najświętszej i płakać wraz Nią, bo Jezusa przybito do drzewa gwoździami — naszymi słabościami.


504

Najświętsza Maryja Panna, Matka Pięknej Miłości, uspokoi twoje serce jeśli zwrócisz się do Niej z zaufaniem, gdy da ci odczuć, iż jest cielesne.


505

Miłość do Matki Najświętszej to dowód właściwego ducha w zrzeszeniach jak i w poszczególnych osobach.

— Nie ufaj przedsięwzięciom bez tego znaku.


506

Panna Boleściwa. Gdy na Nią spoglądasz, wniknij w Jej Serce: jest Matką dwóch synów stojących naprzeciw siebie: On... i ty.


507

Jakaż to pokora mojej Matki Najświętszej Maryi Panny! — Nie zobaczycie Jej ani wśród triumfalnych palm jerozolimskich, ani — z wyjątkiem Kany Galilejskiej — w godzinie wielkich cudów.

— Ale nie ucieka przed poniżeniem Golgoty; jest obecna tam, iuxta crucem Jesu — przy Krzyżu Jezusa, Matka Jego.


508

Podziwiaj męstwo Maryi Panny. U stóp Krzyża, pod ciężarem największego ludzkiego cierpienia — jakiż ból da się z nim porównać? — stoi pełna siły.

— Módl się do Niej o taką samą siłę, abyś potrafił również stanąć przy Krzyżu.


509

Maryjo, Mistrzyni ukrytej i cichej ofiary!

— Spójrzcie, jak prawie zawsze w ukryciu współdziała z Synem; wie wszystko i milczy.


510

Widzicie, z jaką prostotą? — Ecce ancilla!...

— A Słowo stało się ciałem.

— Tak właśnie postępowali święci: bez widowiska. A jeśli ono było, to wbrew ich woli.


511

Ne timeas, Maria! — nie trwóż się, Maryjo!...

— Zmieszała się Najświętsza Panna w obecności Archanioła.

— Dlaczegóż ja miałbym odrzucać owe wymogi skromności, którą moja czystość posługuje się jak tarczą?


512

O Matko, Matko! Tym jednym swoim słowem — fiat — uczyniłaś nas braćmi Boga i dziedzicami Jego chwały. — Bądź błogosławiona!


513

Przedtem, sam jeden, nie potrafiłeś... — A teraz zwróciłeś się do Matki Najświętszej, i z Jej pomocą... jakże to łatwe!


514

Ufaj. — Nawróć się. — Wezwij Matkę Bożą a wytrwasz w wierności.


515

Że chwilami brak ci sił? Czemu nie powiesz tego swej Matce: Consolatrix aflictorum, Auxilium christianorum... Spes nostra, Regina apostolorum?


516

Matko! — Wzywaj Ją mocno, mocno. — Matka twoja, Najświętsza Maryja Panna, słyszy cię, widzi cię może właśnie w niebezpieczeństwie i wraz z łaską swojego Syna ofiaruje ci pociechę u swych kolan, czułość swego dotknięcia. Wezwij Ją, a nabierzesz sił do nowej walki.


[Drukuj]
 
[Wyślij]
 
[Palm]
 
[Zachowaj]
 
Tłumacz punkt na:
Poprzedni Następny