Droga > Kierownictwo > Rozdz. 2
56

“Drewno na świętego”. — Tak mówią o niektórych ludziach, iż stanowią materiał na świętego. — Pomijając to, że święci nie byli z drewna, stanowić takie drewno nie wystarczy.

Konieczne jest wielki posłuszeństwo wobec Kierownika i wielka uległość łasce Bożej. — Bo jeżeli się nie pozwoli łasce Bożej i Kierownikowi spełnić swego dzieła, nigdy się nie ukaże rzeźba, wizerunek Jezusa, w który przemienia się człowiek święty.

A “drewno na świętego”, o którym mowa, pozostanie bezkształtnym, nieociosanym klockiem, zdatnym na ognisko... na dobre ognisko, jeżeli jest dobrym drewnem!


57

Staraj się o częste obcowanie z Duchem Świętym — Wielkim Nieznajomym — od którego zależy twoje uświęcenie.

Nie zapominaj, że jesteś świątynią Boga. — W centrum twojej duszy przebywa Pocieszyciel: słuchaj Go i bądź uległy Jego natchnieniom.


58

Nie przeszkadzaj dziełu Pocieszyciela. Zjednocz się z Chrystusem, abyś został oczyszczony, i przeżywaj wraz z Nim obelgi, policzki..., i ciernie i ciężar krzyża..., i gwoździe rozrywające twoje ciało i trwogę konania w opuszczeniu...

Wejdź do otwartej rany w boku Naszego Pana Jezusa, aż znajdziesz bezpieczne schronienie w Jego zranionym Sercu.


59

Przyjmij tę niewątpliwą prawdę, że własny rozum jest złym doradcą, złym sternikiem, aby prowadzić duszę przez wichury i burze, pomiędzy rafami życia wewnętrznego.

Dlatego z Woli Bożej ster okrętu powierzony został Mistrzowi, który dzięki swej wiedzy i jasności widzenia doprowadzi nas do bezpiecznej przystani.


60

Skoro bez pomocy architekta nie przystępujesz do budowy domu, aby w nim wygodnie mieszkać na ziemi, jakże więc bez Kierownika chcesz budować zamek swej świętości, aby zamieszkać na wieki w niebie?


61

Gdy człowiek świecki czyni się nauczycielem moralności, często popada w błąd: świeccy mogą być tylko uczniami.


62

Kierownik. — Potrzebujesz go. — Aby oddać się i poświęcić się..., w posłuszeństwie. — I to kierownika, który by znał twoje apostolstwo, który by wiedział czego chce Bóg. Wówczas będzie skutecznie pomagał w działaniu Ducha Świętego w twej duszy, nie wyrywając cię z twego miejsca..., napełniając cię pokojem i pokazując ci, w jaki sposób twoja praca może być owocna.


63

Sądzisz, że jesteś wybitną osobistością: twoje studia — twoje prace badawcze, twoje publikacje — twoja pozycja społeczna — twoje nazwiska — twoja działalność polityczna — stanowiska, które zajmujesz — twój majątek..., twój wiek, nie, nie jesteś przecież dzieckiem!...

I właśnie z tych wszystkich powodów bardziej niż inni potrzebujesz Kierownika dla swojej duszy.


64

Nie ukrywaj przed Kierownikiem owych podszeptów wroga. — Twoje zwycięstwo we zwierzeniu się mu przysporzy ci jeszcze więcej łaski Bożej. — Ponadto, abyś nadal zwyciężał będą cię wspierać dar rady i modlitwy twego ojca duchowego.


65

Skąd ta niechęć do przejrzenia się samemu sobie i do pokazania się, jaki jesteś w rzeczywistości, swemu Kierownikowi?

Odniesiesz wielkie zwycięstwo, jeżeli pozbędziesz się lęku przed daniem się poznać.


66

Kapłan — kimkolwiek jest — jest zawsze drugim Chrystusem.


67

Raz jeszcze — choćbyś dobrze to wiedział — chcę ci przypomnieć, że Kapłan jest “drugim Chrystusem”. I że Duch Święty powiedział nolite tangere Christos meos — nie tykajcie “moich Chrystusów”.


68

Słowo “presbiter” etymologicznie odpowiada słowu “starzec”. — Skoro starość zasługuje na cześć, pomyśl, o ileż bardziej powinieneś czcić Kapłana.


69

Jakiż brak delikatności — jaki brak szacunku — gdy ktoś żartuje i kpi z Kapłana! Jaki by on nie był, nie czyń tego pod żadnym pretekstem!


70

Raz jeszcze podkreślam: żarty — kpiny — z Kapłana bez względu na okoliczności, które mogą ci się wydawać łagodzące, dowodzą co najmniej chamstwa i ordynarności.


71

Jakże powinniśmy podziwiać czystość kapłańską! — To jest skarb. — Żaden tyran nigdy nie zdoła odebrać Kościołowi tej korony.


72

Nie narażaj Kapłana na sytuację, w której mógłby utracić swoją powagę. Jest to cecha dla niego niezbędna, nie ma jednak nic wspólnego z szorstkością.

Jakże o nią prosił młody ksiądz, nasz przyjaciel: “Panie, daj mi... powagę osiemdziesięciolatka”!

Proś o nią i ty dla wszystkich kapłanów, a spełnisz dobry uczynek.


73

Zabolało cię — jakby ktoś wbił ci sztylet w serce — bo powiedziano, żeś mówił źle o owych księżach. — Twój ból sprawił mi radość — teraz już jestem pewien twego dobrego ducha.


74

Kochać Boga, a nie szanować Kapłana... jest rzeczą niemożliwą.


75

Tak jak dobrzy synowie Noego, okryj płaszczem miłosierdzia słabości, które dostrzeżesz w twoim ojcu, Kapłanie.


76

Jeżeli nie posiadasz planu życia, nigdy nie będziesz miał ładu.


77

To podporządkowanie się planowi życia, rozkładowi godzin jest tak nużące! — powiedziałeś. A ja odpowiedziałem: jest nużące z powodu braku Miłości.


78

Jeżeli nie będziesz wstawał o wyznaczonej godzinie, nie wykonasz nigdy twego planu życia.


79

Cnota bez ładu? — Ależ to wielce dziwna cnota!


80

Gdy zachowasz ład, pomnoży się twój czas i dlatego będziesz mógł oddać większą chwałę Bogu pracując gorliwiej w Jego służbie.


[Drukuj]
 
[Wyślij]
 
[Palm]
 
[Zachowaj]
 
Tłumacz punkt na:
Poprzedni Następny