Droga > Skrupuły > Punkt 260
260

Smutek, przygnębienie. To mnie nie dziwi. Upadłeś i powstał tuman kurzu. Ale dość już! Czy nie widzisz, że powiew łaski rozwiał ów tuman?

Wreszcie twój smutek — o ile go nie pokonasz — może z łatwością być pokrowcem twojej pychy. — Czy doprawdy uważałeś siebie za doskonałego i niezdolnego do popełnienia grzechu?

[Drukuj]
 
[Wyślij]
 
[Palm]
 
[Zachowaj]
 
Tłumacz punkt na:
Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny