Josemaría Escrivá Obras
171

Assumpta est Maria in coelum, gaudent angeli. Maryja została przez Boga wzięta z ciałem i duszą do nieba. Radość panuje wśród aniołów i wśród ludzi. Skąd ta wewnętrzna radość, której dziś doświadczamy, kiedy zdawałoby się, że serce chce się wyrwać z piersi, a dusza przepełniona jest pokojem? Otóż obchodzimy wyniesienie do chwały naszej Matki i to normalne, że my, Jej dzieci, odczuwamy szczególną radość, widząc jak oddaje Jej cześć Trójca Przenajświętsza.

Chrystus, Jej najświętszy Syn, nasz Brat, dał nam Ją na Kalwarii jako Matkę, kiedy powiedział do św. Jana: Oto Matka twoja. My zaś przyjęliśmy Ją, razem z ukochanym uczniem, w tamtej chwili niezmiernej boleści. Najświętsza Maryja Panna przyjęła nas w bólu, kiedy wypełniło się dawne proroctwo: a Twoją duszę miecz przeniknie. Wszyscy jesteśmy Jej dziećmi; Ona jest Matką całej ludzkości. A teraz ludzkość wspomina Jej niewysłowione Wniebowzięcie: Maryja zostaje wzięta do nieba, Córka Boga Ojca, Matka Boga Syna, Oblubienica Boga Ducha Świętego. Ponad Nią - tylko Bóg.

Oto tajemnica miłości. Umysł ludzki nie może tego ogarnąć. Tylko wiara zdoła wyjaśnić, w jaki sposób stworzenie zostało wyniesione do tak wielkiej godności, iż stało się ośrodkiem miłości, skupiającym w sobie upodobanie Trójcy Przenajświętszej. Wiemy, że jest to Boża tajemnica. Ale jeśli chodzi o naszą Matkę, jesteśmy skłonni zrozumieć więcej - jeśli tak można powiedzieć - niż w pozostałych prawdach wiary.

Jak byśmy postąpili, gdybyśmy mogli wybrać sobie matkę? Myślę, że wybralibyśmy tę, którą mamy, napełniając ją wszelkimi łaskami. To właśnie uczynił Chrystus: skoro jest Wszechmogący, Najmądrzejszy i jest samą Miłością, Jego moc spełniła wszystkie Jego pragnienia.

Zauważcie, jak dawno już chrześcijanie odkryli tę argumentację: Wypadało - pisze św. Jan Damasceński - aby Ta, która wydając na świat Zbawiciela, zachowała nieskalane dziewictwo, także po śmierci pozostała nietknięta skażeniem ciała. Wypadało, aby Ta, która w swym łonie nosiła Stwórcę, który stał się Dziecięciem, została przyjęta do Boskich przybytków. Wypadało, by Oblubienica Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Wypadało, aby Ta, która patrzyła na swego Syna na Krzyżu i której serce przeszył ból, od którego była wolna w chwili porodu, oglądała Go zasiadającego po prawicy Ojca. Wypadało, aby Matka Boga miała wszystko to, co należy do Jej Syna, aby jako Matka i Służebnica Boga była czczona przez wszystkie stworzenia.

Teologowie często przytaczali podobny argument, mający na celu zrozumienie w jakiś sposób sensu tego ogromu łask, jakie posiada Maryja, a których kulminacją jest Wniebowzięcie. Mówią: wypadało, Bóg mógł tego dokonać, więc i dokonał. Jest to najklarowniejsze wytłumaczenie przyczyny, dla której Pan udzielił swojej Matce, od pierwszej chwili Jej Niepokalanego Poczęcia, wszelkich przywilejów. Była wolna od mocy szatana; jest piękna - tota pulchra! - czysta, przeczysta na duszy i ciele.

Poprzedni Czytaj cały rozdział Następny