Bruzda > Radość > Rozdz. 3
52

Nikt nie może być szczęśliwy na tej ziemi, dopóki nie postanowi nim nie być. Taka Jest nasza droga: Ból — po chrześcijańsku! Krzyż; wola Boża, Miłość; szczęśliwość teraz tutaj, a potem wiecznie.


53

Servite Domino in laetitia! — Służcie Panu z radością! Z radością, która będzie owocem mojej Wiary, mojej Nadziei i mojej Miłości, która winna trwać zawsze, ponieważ, jak nas naucza Apostoł, Dominus prope est!... — Pan towarzyszy mi z bliska. Pójdę wraz z Nim, i dlatego pewnym rokiem, ponieważ Pan jest moim Ojcem..., a z Jego pomocą wypełnię Jego łaskawą Wolę, choćby wiele mnie to kosztowało.


54

Oto rada, którą wam natrętnie powtarzam: Bądźcie radośni, zawsze radośni — Niechaj się smucą ci, którzy nie uważają się za dzieci Boże.


55

Staram się wyjść ze skóry, aby moim braciszkom było łatwiej — powiadasz. Jest tyle radości w owym samowyrzeczeniu!


56

Inny człowiek pełen wiary napisał mi: "Kiedy się jest z konieczności odizolowanym, doskonale odczuwa się pomoc braci. Zważywszy, że teraz wszystko muszę znosić sam myślę często, że gdyby nie owa "wspólnota, którą stanowimy na odległość" — błogosławione Świętych Obcowanie! — nie potrafiłbym zachować tego optymizmu, który mnie napełnia".


57

Nie zapomnij, że człowiek często potrzebuje mieć przy sobie uśmiechnięte buzie.


58

"Jesteście wszyscy tak radośni, że przekracza to moje oczekiwania" — słyszałem taką uwagę.

Od dawna nieprzyjaciele Chrystusa z uporem diabelskim niestrudzenie mamroczą, że ludzie oddani Bogu są "markotni". I niestety, niektórzy z tych, którzy chcą być "dobrzy”, potwierdzają to swymi "smutnymi cnotami".

— Dziękujemy Ci, Panie, iż zechciałeś uczynić nasze życie radosnym i szczęśliwym, aby wymazać tę fałszywą karykaturę.

— Proszę Cię także o to, abyśmy o tym nie zapomnieli.


59

Oby nikt na twej twarzy nie odczytał smutku ani bólu, kiedy pośród świata rozwiewasz woń swej ofiary: dzieci Boże winny zawsze być siewcami pokoju i radości.


60

Radość człowieka Bożego, musi się udzielać: być łagodna, zaraźliwa, powabna... Słowem ma być tak nadprzyrodzona, tak atrakcyjna i tak naturalna, aby pociągała za sobą innych na drogi chrześcijańskie.


61

"Zadowolony?" — Zamyśliłem się nad tym pytaniem.

— Nie wynaleziono jednak słów, aby wyrazić to wszystko, co odczuwa serce i wola przy świadomości, że jest się dzieckiem Bożym.


62

Boże Narodzenie. Piszesz mi: “Wraz z Najświętszą Maryją Panną i Józefem również i ja niecierpliwie oczekuję Dzieciątka. Jakże zadowolony stanę w Betlejem! Czuję, że pęknę z bezgranicznej radości. Tak, i ja też pragnę narodzić się na nowo wraz z Nim...”

— Oby twoje pragnienie było szczere!


63

Szczere postanowienie: Umilać i ułatwiać drogę innym, gdyż życie już nadto niesie z sobą goryczy.


64

Jak wspaniale jest nawracać niewiernych, zdobywać dusze!

— Ale tak samo wspaniałą, a nawet jeszcze rzeczą milszą Bogu jest zapobieganie ich zgubie.


65

Znowu wracasz do swoich starych szaleństw!... A potem, kiedy powracasz, czujesz w sobie mało radości, ponieważ brak ci pokory.

Wydaje się, że z uporem zapominasz o drugiej części przypowieści o synu marnotrawnym i ciągle pozostajesz przywiązany do nędznego smaku strąków dla świń. Zraniony pychą, w swojej słabości nie decydujesz się prosić o przebaczenie i nie uważasz, że jeśli się upokorzysz, oczekuje cię radosne przyjęcie przez twego Ojca, Boga, święto z okazji twojego powrotu i rozpoczęcia życia na nowo.


66

To prawda: nic nie jesteśmy warci, jesteśmy niczym, nie potrafimy niczego, nie posiadamy niczego. Podobnie też pośród codziennej walki nie brak jest przeszkód, pokus... Lecz "radość" twych braci rozwieje wszystkie trudności, o ile złączysz się z nimi, ponieważ zobaczysz, jak mocną dla nich podporą jest On: Quia Tu est Deus fortitudo mea — ponieważ Ty, Panie, jesteś naszą mocą.


67

Powtarza się scena z przypowieści o zaproszonych na ucztę. Jedni się boją; drudzy mają różne zajęcia; dużo jest takich... bajek, głupich wymówek.

Opierają się. Tak też im się powodzi: są zawiedzeni, bez chęci do niczego, znużeni, rozgoryczeni. Jakże łatwiej jest w każdej chwili przyjąć boskie zaproszenie i żyć w radości i szczęśliwie!


68

Bardzo wygodnie jest powiedzieć: "Nie nadaję się; wychodzi mi — wychodzi nam — wszystko na opak". Pomijając to, że nie jest to prawda, za tym pesymizmem skrywa się bardzo wielkie lenistwo... Są rzeczy, które robisz dobrze, i rzeczy, które robisz źle. Niechaj te pierwsze napełnią cię zadowoleniem i nadzieją; tym drugim wydaj walkę — bez wytchnienia — aby się poprawić: a uda się.


69

"Ojcze, tak jak mi radziłeś, śmieję się z małych słabości — nie zapominając o tym, że nie mogę im ulegać — i wówczas czuję się radośniej.

Natomiast kiedy czynię to głupstwo, że staję się smutny, skutek jest taki, że zbaczam z drogi".


70

Zapytałeś mnie, czy dźwigam jakiś krzyż. I odpowiedziałem ci, że tak, że zawsze dźwigamy Krzyż. — Ale Krzyż chwalebny, boskie znamię, gwarancję, iż jesteśmy autentycznymi dziećmi Bożymi. Dlatego zawsze kroczymy szczęśliwi z Krzyżem.


71

Odczuwasz większą radość lecz tym razem chodzi tu o radość nerwową, nieco niecierpliwą, której towarzyszy jasne odczucie, że coś w tobie rozszarpuje się w ofierze.

Posłuchaj mnie dobrze: tutaj na ziemi nie ma doskonałego szczęścia. Dlatego teraz, natychmiast, bez słów i ofiarniczej pozy, oddaj się Bogu w ofierze w sposób całkowity i absolutny.


72

Przeżywasz dni wielkiej radości. Duszę napełnia słońce i barwna tęcza. I rzecz dziwna, przyczyną twej radości jest to, co kiedyś cię zniechęcało!

Tak jest zawsze: wszystko zależy od punktu widzenia.— Laetetur cor quaerentium Dominum! — kiedy się szuka Pana, serce zawsze nie posiada się z radości.


73

Jak wielka jest różnica między ludźmi pozbawionymi wiary, smutnymi i niepewnymi swej bezsensownej egzystencji, wystawionymi jak chorągiewki na wietrze na "zmienność" okoliczności, a naszym ufnym życiem chrześcijan, radosnym i niezłomnym, twardym dzięki poznaniu i absolutnemu przekonaniu o naszym nadprzyrodzonym przeznaczeniu!


74

Nie jesteś szczęśliwy, ponieważ masz taki stosunek do wszystkiego, jakbyś był zawsze ośrodkiem: kiedy cię boli brzuch, kiedy jesteś zmęczony, czy kiedy ci powiedziano to czy owo...

— Czy próbowałeś myśleć o Nim i z uwagi na Niego o innych ludziach?


75

Miles — żołnierzem nazywa Apostoł chrześcijanina. Otóż w tej błogosławionej i chrześcijańskiej walce miłości i pokoju o szczęście wszystkich dusz w szeregach Bożych są żołnierze zmęczeni, głodni, pokryci ranami — lecz radośni: niosą w sercu niezawodne pochodnie zwycięstwa.


76

"Przesyłam Ojcu postanowienie, iż będę zawsze uśmiechnięty: z sercem radosnym, nawet gdyby mi je przebijano".

— Postanowienie to wydaje mi się rozsądne. Modlę się, abyś je wypełnił.


77

Niekiedy przytłacza cię duch przygnębienia, który zabija wszelką twoją radość, i który z wielkim trudem potrafisz pokonać mocą aktów nadziei. — Nie przejmuj się: jest to odpowiedni czas, aby prosić Boga o więcej łaski, naprzód! Odnawiaj radość walki, choćbyś przegrał jedną potyczkę.


78

Nadeszły chmurzyska zniechęcenia, utraty radości. Spadły ulewy smutku, masz wyraźne odczucie, że jesteś uwięziony. A na dodatek osaczyło cię przygnębienie, bardziej lub mniej obiektywnie uzasadnione: Tyle lat walki... a mimo to jesteś jeszcze tak daleko w tyle.

Wszystko to jest konieczne i Bóg liczy się z tym: by osiągnąć gaudium cum pace — prawdziwy pokój i radość — winniśmy do przekonania o naszym synostwie Bożym, które napełnia nas optymizmem, dodać uznanie własnej, osobistej słabości.


79

Odmłodniałeś! Rzeczywiście, zauważasz, że obcowanie z Bogiem w krótkim czasie przeniosło cię do szczerego i szczęśliwego okresu młodości, wraz z poczuciem pewności i radości dziecięctwa duchowego — bez dziecinady... Rozglądasz się wokoło i przekonujesz się, że to samo dzieje się z innymi: mijają lata od ich spotkania z Panem, ale im bardziej stają się starsi i dojrzalsi, tym bardziej krzepnie ich niezniszczalna wewnętrzna młodość i radość; nie wyglądają młodo: są młodymi i radosnymi!

To rzeczywistość życia wewnętrznego przyciąga, umacnia i podbija dusze.

Dziękuj za nią codziennie ad Deum qui laetificat iuventutem, — Bogu, który napełnia radością twoją młodość.


80

Nie brakuje ci łaski Bożej. Dlatego, jeśli jesteś jej wierny, winieneś czuć się pewny.

Zwycięstwo zależy od ciebie: twoja siła i twój zapał — złączone z tą łaską — są dostatecznym powodem abyś pałał optymizmem człowieka, który ma zapewnione zwycięstwo.


81

Może wczoraj byłeś jedną z tych osób zgorzkniałych, zawiedzionych w swych ludzkich ambicjach. Dzisiaj, od kiedy On wkroczył w twoje życie — dzięki Ci, mój Boże! — śmiejesz się i śpiewasz i wszędzie promieniujesz uśmiechem, Miłością i szczęściem.


82

Wielu ludzi czuje się nędzarzami właśnie dlatego, że posiadają za wiele wszystkiego. — Chrześcijanie, jeżeli prawdziwie postępują jak dzieci Boże, będą znosić niedogodności, upał, zmęczenie, chłód... Lecz nigdy nie braknie im radości, ponieważ to — wszystko dzieje się za sprawą Tego, który jest źródłem prawdziwego szczęścia.


83

Wśród lawiny ludzi bez wiary, bez nadziei i pośród umysłów, które się miotają na granicy rozpaczy w poszukiwaniu sensu życia, ty spotkałeś cel: Jego!

I to odkrycie ustawicznie będzie wnosić w twoje życie nową radość, będzie cię przekształcać i ukazywać ci codziennie niezliczoną ilość pięknych rzeczy, których nie znałeś a które pokazują, jak radosną jest szerokość drogi, która prowadzi do Boga.


84

Twoja szczęśliwość na ziemi utożsamia się z wiernością wobec wiary, czystości i drogi, którą Pan ci wyznaczył.


85

Dziękuj Bogu, że jesteś zadowolony, z radością głęboką, która nie umie być hałaśliwa.


86

Z Bogiem — myślałem — każdy dzień wydaje mi się bardziej powabny. Żyję "okruszynami". Jednego dnia uważam za wspaniały pewien szczegół; kiedy indziej odkrywam nagle nowe widoki, których wcześniej nie spostrzegałem. W ten sposób nie wiem, co jeszcze napotkam z biegiem czasu.

Potem zauważyłem, że On mnie zapewnia: Otóż twoje zadowolenie z dnia na dzień będzie większe, ponieważ coraz bardziej będziesz się zagłębiał w boską przygodę, w "splot niespodzianek", w który cię wprowadziłem. I przekonasz się, że Ja cię nie opuszczę.


87

Radość jest skutkiem oddania się. Utwierdza się przy każdym okrążeniu kieratu.


88

Jakąż niezmąconą radość przynosi ci oddanie się Bogu!... I jakimż niepokojem, i jakąż gorliwością powinieneś pałać, aby wszyscy uczestniczyli w twej radości!


89

To wszystko, co teraz cię martwi, mieści się w uśmiechu ukazanym z miłości do Boga.


90

Optymizm? Zawsze! Również wtedy, kiedy rzeczy pozornie źle się mają: może właśnie jest to moment, w którym śpiew należy zakończyć hymnem Gloria; gdyż On jest przecież twoją ucieczką i od Niego może dla ciebie przyjść tylko dobro.


91

Nadzieja nie oznacza zaczynać widzieć światło, lecz ufność z zamkniętymi oczyma, że Pan posiada je w pełni i żyje w tej jasności. On jest Światłem.


92

Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest niesienie pokoju i szczęścia do różnych środowisk na ziemi w krucjacie mocy i radości, która poruszy nawet serca posępne i zepsute i podniesie je ku Niemu.


93

Jeżeli wytniesz u korzenia wszelki cień zawiści i jeżeli szczerze będziesz cieszył się z osiągnięć innych, nie stracisz radości.


94

Zagadnął mnie pewien przyjaciel: "Powiedziano mi, że jesteś zakochany". — Bardzo się zdziwiłem, i dlatego zapytałem go tylko, skąd to wie.

Wyznał mi, że czyta to w moich oczach, które promienieją radością.


95

Jakże radosne musiało być spojrzenie Jezusa! Taka sama radość musiała promieniować z oczu Jego Matki, która nie mogła powstrzymać swej radości — Magnificat anima mea Dominum! — Tak, Jej dusza wysławia Pana, od kiedy Ona nosi Go w swoim łonie i ma Go u swego boku.

O Matko! Niechaj nasza radość tak jak Twoja, będzie radością przebywania z Nim i posiadania Go!


[Drukuj]
 
[Wyślij]
 
[Palm]
 
[Zachowaj]
 
Tłumacz punkt na:
Poprzedni Następny