 |
65 |
 |
Znowu wracasz do swoich starych szaleństw!... A potem, kiedy powracasz, czujesz w sobie mało radości, ponieważ brak ci pokory.
Wydaje się, że z uporem zapominasz o drugiej części przypowieści o synu marnotrawnym i ciągle pozostajesz przywiązany do nędznego smaku strąków dla świń. Zraniony pychą, w swojej słabości nie decydujesz się prosić o przebaczenie i nie uważasz, że jeśli się upokorzysz, oczekuje cię radosne przyjęcie przez twego Ojca, Boga, święto z okazji twojego powrotu i rozpoczęcia życia na nowo.
|
 |
|